Królowanie Jezusa

Królowanie Jezusa

Królowanie Jezusa daje nam zupełnie inną koncepcję władzy. Władza, aby być bezsilnym, aby służyć. W kategoriach ludzkich władza często oznacza dominację, kontrolę i zdolność do narzucania swojej woli. Ale Jezus objawia moc, która jest paradoksalna: moc stania się bezsilnym, aby służyć innym. Nie jest to rezygnacja z siły, ale świadomy akt miłości, pokory i poświęcenia. W Jezusowym modelu władzy królewskiej moc nie polega już na władzy nad innymi, ale na zdolności do podnoszenia innych. Jest to siła, by uklęknąć i umyć nogi, odwaga, by objąć zmarginalizowanych i gotowość do cierpienia w imię miłości i sprawiedliwości. To służebne królowanie zaprasza nas do nowego rozumienia wielkości – nie jako osiągania statusu czy gromadzenia wpływów, ale jako oddawania życia za innych. Przykład Jezusa pozwala nam na nowo wyobrazić sobie nasze własne relacje z władzą. Rzuca nam wyzwanie, abyśmy postrzegali wpływy nie jako przywilej do wykorzystania, ale jako okazję do służenia. Koncepcja ta przekształca przywództwo w akt zarządzania, w którym władza jest skierowana na zewnątrz, aby błogosławić, uzdrawiać i podnosić na duchu. Przyjmując ten model, odnajdujemy głębsze poczucie celu i spełnienia, odkrywając, że prawdziwą mocą jest miłość wyrażona poprzez służbę. Moc jest mocą służenia.

Don Giorgio

Sobota, 23 listopada

Sobota, 23 listopada

Sobota 33. tygodnia czasu zwykłego
Święty Klemens I, papież, męczennik
Święty Kolumban, opat i misjonarz
Sobota, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny
Ewangelia Łukasza 20:27-40
„Teraz jest Bogiem nie umarłych, lecz żywych, bo dla Niego wszyscy ludzie są rzeczywiście żywi”. Fragment ten podkreśla głęboką prawdę o życiu, śmierci i wieczności. Kiedy Jezus zwraca się do saduceuszy, którzy zaprzeczają zmartwychwstaniu, ujawnia głębsze zrozumienie natury Boga i Jego relacji z ludzkością. Podkreśla, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych, ponieważ dla Niego wszyscy żyją. Nauczanie to zachęca nas do postrzegania śmierci nie jako końca, ale jako przemiany – przejścia do pełni życia w Bogu. Zapewnia nas, że życie jest wieczne, ponieważ nasze dusze są wieczne, zakorzenione w nieskończonej miłości Boga. Podczas gdy nasze ziemskie życie zaczyna się w czasie, jego kulminacją jest bezczasowość wieczności. Co więcej, słowa Jezusa przypominają nam o centralnym znaczeniu Bożej miłości. To właśnie ta boska miłość daje nam życie, podtrzymuje nas i ostatecznie nas przemienia. W obliczu śmierci jesteśmy wezwani do zaufania tej miłości, która obiecuje nie koniec, ale nowy początek. To zrozumienie może wzbudzić nadzieję i głębsze uznanie dla wiecznej natury naszych dusz i naszej więzi z Bogiem. Zastanówmy się: W jaki sposób moje zrozumienie wiecznej miłości Boga kształtuje sposób, w jaki żyję dzisiaj, szczególnie w chwilach, gdy staję w obliczu strachu, straty lub niepewności?

Don Giorgio

U Strażniczki Wiary

U Strażniczki Wiary

21 listopada, w liturgiczne wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny pielgrzymowałyśmy do Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie.
Dziękczynna 98 pielgrzymka Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej zgromadziła siostry z wielu polskich placówek, były obecne także siostry z Rzymu, czy Niemiec. Modliłyśmy się razem z siostrami z zarządu generalnego, prowincjalnego, a w sposób duchowy łączyły się z nami siostry starsze i chore, także te, które zostały w domach. W Sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej o godz. 10.30 rozpoczełyśmy modlitwę różańcową, która duchowo wprowadziła nas w Eucharystie.
Msza św. sprawowana pod przewodnictwem proboszcza o. Piotra Wiśniewskiego CSsR i kapłanów wspólcelebrujacych była dla każdej z nas serdeczną dziekczynną Ofiarą.
W czasie homilii Ojciec proboszcz zachęcał wszystkich do dobrych wspomnień z lat ubieglych, kiedy to każda z nas zapragnęła ofiarować swoje życie Bogu, ofiarować tak na serio i bez zastrzeżeń.
Przełożona Prowincjalna s. M. Magdalena Zabłotna w Akcie Zawierzenia oddała Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej pod opiekę Strażniczki Wiary Świętej Siostrzany Chór pod czujnym okiem s. Barbary Mroziak sprawił. Iż liturgia miała piękny podniosły charakter.
Z serca wyśpiewane Magnificat otworzyło nasze dusze uwielbienie Boga tu i teraz, bo wielkie rzeczy uczynił nam Wszechmocny i Święte jest Imię Jego.

S.Małgorzata Cur SMI

Piątek, 22 listopada

Piątek, 22 listopada

Święta Cecylia, dziewica, męczennica
Piątek 33. tygodnia czasu zwykłego
Ewangelia – Łk 19:45-48

„Zgodnie z Pismem – powiedział – mój dom będzie domem modlitwy. Ale wy zamieniliście go w jaskinię zbójców„”. Zamieniamy dom modlitwy w jaskinię zbójców, gdy podchodzimy do modlitwy nawet dla naszych egoistycznych interesów. Rzeczywiście, ten fragment Łukasza podkreśla znaczenie czystości w naszych intencjach, zwłaszcza w świętym akcie modlitwy i uwielbienia. Oburzenie Jezusa na wykorzystywanie świątyni do samolubnego zysku odzwierciedla głębsze przesłanie dotyczące celu duchowych przestrzeni i praktyk: są one przeznaczone do komunii z Bogiem, a nie do osobistego zysku lub ukrytych motywów. Kiedy redukujemy modlitwę do narzędzia służącego wyłącznie do uzyskiwania tego, czego chcemy, ryzykujemy utratę istoty prawdziwej więzi z Bogiem. Prawdziwa modlitwa nie polega na targowaniu się lub przedstawianiu wyłącznie listy pragnień; chodzi o otwarcie naszych serc na Boga, poszukiwanie Jego woli i dostosowanie się do Jego celu. Fragment ten wzywa nas do refleksji nad autentycznością naszych duchowych praktyk. Podchodząc do modlitwy z pokorą i bezinteresownością, szanujemy świętość Bożego „domu” – nie tylko fizycznego kościoła, ale także świątyni naszych serc. W ten sposób przekształcamy nasze życie duchowe w to, czym powinno być: prawdziwym domem modlitwy, a nie jaskinią zbójców. Zastanówmy się: W jaki sposób podchodziłem do modlitwy lub uwielbienia z samolubnymi intencjami i jak mogę zmienić swoje serce w kierunku poszukiwania prawdziwej komunii z Bogiem i Jego celem?

Don Giorgio

Czwartek, 21 listopada

Czwartek, 21 listopada

Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny
Czwartek 33. tygodnia zwykłego
Ewangelia Łukasza 19:41-44
„Gdybyście w tym dniu zrozumieli orędzie pokoju! Lecz, niestety, jest ono zakryte przed waszymi oczami!”. Fragment z Ewangelii Łukasza 19:41-44 odzwierciedla głęboki smutek Jezusa z powodu Jerozolimy, gdy ubolewa nad tym, że nie rozpoznają możliwości pokoju, którą On oferuje. Jego słowa niosą głęboką prawdę: pokój, który On przynosi, to nie tylko brak konfliktu, ale przemieniająca relacja z Bogiem, zakorzeniona w miłości, sprawiedliwości i pojednaniu. Jeśli nie zrozumiemy przesłania pokoju, które przynosi Jezus, pokój ten będzie ukryty przed naszymi oczami. Podkreśla to, jak duchowa ślepota, pycha lub opór mogą przesłonić prawdę i uniemożliwić nam pełne przyjęcie Jego daru pokoju. Jezus nieustannie wzywa nas do otwarcia naszych serc i umysłów na Jego przesłanie. Aby zrozumieć Jego pokój, musimy szukać pokory, uważności i wiary. Wymaga to poddania się Jego woli, przebaczania innym oraz kultywowania sprawiedliwości i współczucia. Zastanówmy się: W jaki sposób duchowa ślepota, pycha lub opór uniemożliwiają mi pełne przyjęcie pokoju, który Jezus oferuje w moim dzisiejszym życiu?

Don Giorgio