wtorek 27 września

wtorek 27 września

Wtorek 26 tygodnia okresu zwykłego

Św. Wincentego a Paulo, Kapłana

Ewangelia – Łukasz 9:51-56

Jezus jest tym, który gani nas za każdym razem, gdy uciekamy się do przemocy. To nasza naturalna skłonność do reagowania przemocą, aby uczyć sprawiedliwości, zaprowadzać sprawiedliwość. Nasze poczucie sprawiedliwości zawsze upoważnia nas do egzekwowania sprawiedliwości wszelkimi środkami. Ale właśnie tam przychodzi nagana Jezusa, który idzie do Jerozolimy. Nadchodzi upomnienie Jezusa, który zamierza przyjąć krzyż za wszystkie grzechy innych. Upomnienie Jezusa, który swoją miłością wymierzy sprawiedliwość. Miłość i dzielenie się w prawdzie zawierają w sobie sprawiedliwość. Tam ten fragment ewangelii pyta nas: czy nasze poczucie sprawiedliwości prowokuje nas do uciekania się do jakichkolwiek środków, czy prowokuje nas do kochania i dzielenia się więcej w prawdzie? Chcesz oddać sprawiedliwość komuś, kto jest biedny, po prostu podziel się tym, co masz.

Poniedziałek 26 września

Poniedziałek 26 września

Poniedziałek 26. tygodnia w okresie zwykłym
Święci Kosma i Damian, Męczennicy
Ewangelia – Łk 9, 46-50
„Bo najmniejszy wśród was wszystkich, to ten, który jest wielki”. Jaka logika kryje się za tą myślą? Wydaje się, że to sprzeczność. Być najmniejszym i jednocześnie być wielkim. Taka jest logika Boga. Kiedy nie masz nic lub kiedy jesteś niczym, wtedy jesteś najmniejszy. Jak to się dzieje? Dzieje się to poprzez proces ogołacania siebie. Zasada wcielenia. Bóg ogołocił samego siebie, aby stać się człowiekiem. W naszym przypadku musimy ogołocić się z naszego egoizmu, z naszego ego. Wtedy właśnie materializuje się proces stawania się najmniejszym. Gdy to się stanie, człowiek staje się wielki, bo ta osoba potrafi kochać najbardziej. Dlatego dzisiaj medytując nad Ewangelią, spróbujmy ogołocić siebie, abyśmy mogli kochać najbardziej.

Niedziela 25 września

Niedziela 25 września

26. niedziela w okresie zwykłym
Ewangelia – Łk 16, 19-31
Bogacz w tej przypowieści nie ma imienia. Natomiast ubogi ma imię: „Łazarz”. Ubogi ma swoją tożsamość. Jaka jest jego tożsamość? Tożsamość ubogiego polega na tym, że jego imię jest znane Bogu. Jest to tożsamość osobista. Zatem dystans, jaki robisz wobec bólu ubogiej osoby, jest dystansem, jaki robisz wobec Boga. Bogacz z przypowieści nie ma imienia. Oznacza to, że każdy z nas może być tym bogaczem, kiedy próbuje żyć w naszym świecie egoizmu, nie dostrzegając bólu cierpiących i potrzebujących. Tym samym tworząc wielką przepaść między nami, a Bogiem. Kolejnym punktem refleksji jest milczące cierpienie Łazarza i krzyk bogacza w Hadesie. Łazarz przyjął swoją sytuację w milczeniu i tylko „tęsknił do napełnienia się skrawkami, które spadły ze stołu bogacza”. Czasami i my znajdujemy się na miejscu Łazarza. Ta postawa Łazarza zawsze stawia nam wyzwanie, abyśmy uniknęli ciągłego narzekania na nasze trudności. Postawa Łazarza zawsze rzuca nam wyzwanie, abyśmy byli zadowoleni z tego, co jest możliwe. Ostatni punkt refleksji brzmi: „Jeśli nie będą słuchać ani Mojżesza, ani proroków, nie dadzą się przekonać, choćby ktoś powstał z martwych”. Uznaj głos Słowa Bożego już w tobie i przyjmij nawrócenie.

Sobota 24 września

Sobota 24 września

Sobota 25 tygodnia w okresie zwykłym
Ewangelia – Łk 9, 43-45
„Lecz oni nie rozumieli Go, gdy to mówił; było to przed nimi zakryte, aby nie widzieli znaczenia, i bali się Go zapytać o to, co właśnie powiedział”. Fragment Ewangelii wskazuje na bardzo ważny punkt w naśladowaniu Jezusa Chrystusa. Przestajemy iść za Nim na krzyż, bo nie rozumiemy krzyża. Zatrzymujemy się na pytaniu: „dlaczego ten krzyż, dlaczego to cierpienie?”. To pytanie przed krzyżem pojawia się z powodu braku miłości. Gdy jest miłość sens krzyża nie będzie już ukryty. Matka z miłością rozumie sens wszystkich cierpień potrzebnych do wychowania dziecka. Sens tego krzyża jest jasny. Brak miłości rodzi pytania, a nawet więcej – strach. Strach, nawet przed szukaniem sensu. Zamykamy się w tym strachu i przestajemy naśladować Jezusa Chrystusa. Miej odwagę iść za Jezusem na krzyż z miłością. Im więcej miłości masz wobec Jezusa, tym jaśniejsze jest znaczenie Krzyża. Milczenie Matki Bożej pod krzyżem jest wymownym wyrazem jej zrozumienia znaczenia krzyża.

 

Piątek 23 września

Piątek 23 września

Święty Pius z Pietrelciny (Ojciec Pio)
Ewangelia – Łk 9,18-22
Pewnego dnia, gdy Jezus modlił się sam w obecności swoich uczniów, postawił im takie pytanie: … „Ale wy – powiedział – za kogo wy mnie uważacie?” Jezus modlił się sam w obecności uczniów i zadał pytanie o ich relację do Niego. Modlitwa jest momentem, w którym odkrywasz swoją relację do Jezusa. Pytał o innych, a potem także i samych uczniów. Oznacza to, że nasza relacja z Jezusem jest czymś, co musimy odkryć sami w obecności Jezusa sam na sam na modlitwie. Tutaj modlitwa i przebywanie sam na sam z Jezusem są ważnymi elementami. Jest jeszcze jeden dodatkowy element. Nasza relacja z Jezusem jest nierozerwalnie związana z tajemnicą paschalną. Oznacza to, że możemy odnaleźć głębię naszej relacji z Jezusem, kiedy przechodzimy przez trudne momenty życia. Jeśli w tych chwilach znajdujemy światło, to jesteśmy w prawdziwej relacji z Jezusem ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. W przeciwnym razie znamy tylko Jezusa w opinii innych, a nie Jezusa odkrytego przez nas samych w Jego obecności na modlitwie.