Poniedziałek, 3 listopada

Poniedziałek, 3 listopada

Poniedziałek 31. tygodnia okresu zwykłego
Święty Marcin de Porres, zakonnik
Czytanie: List do Rzymian 11, 29-36
Słowa św. Pawła z Listu do Rzymian przypominają nam o zadziwiającej głębi Bożego miłosierdzia, Jego planie zbawienia, który nawet nieposłuszeństwo przemienia w drogę do łaski. „Bóg bowiem poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać miłosierdzie”. To wielki paradoks zbawienia: nasza słabość staje się miejscem, w którym boskie miłosierdzie objawia swoją moc. Niepowodzenia ludzkości nie udaremniają Bożego planu, ale stają się okazją do okazania Jego współczucia. Święty Marcin de Porres przeżył tę tajemnicę w cichej pokorze i miłości, zamieniając ludzką słabość w okazję do okazania dobroci i uzdrowienia. Odzwierciedlał serce Boga, który pochyla się nie po to, aby potępiać, ale aby podnosić na duchu. Kiedy akceptujemy fakt, że wszyscy potrzebujemy miłosierdzia, odkrywamy jedność, która nas łączy, nikt nie jest wykluczony z objęć Bożego współczucia. W tej pokorze odnajdujemy zarówno wolność, jak i pokój, ponieważ wszystko zaczyna się i kończy w miłosierdziu. Zastanówmy się: czy świadomość własnej słabości otwiera moje serce na Boże miłosierdzie i współczucie dla innych, czy też nadal trudno mi zaakceptować fakt, że odkupienie płynie poprzez pokorę i łaskę?

Don Giorgio

Niedziela, 2 listopada

Niedziela, 2 listopada

Wspomnienie wszystkich zmarłych
Mądrość 5: 15 – 23. Pan troszczy się o sprawiedliwych i nic im się nie stanie. Nawet śmierć nie może nic zrobić.
List do Rzymian 8: 14-23. Św. Paweł wyjaśnia, dlaczego jesteśmy bezpieczni, ponieważ dzielimy synostwo z Jezusem. Jesteśmy synami i córkami Boga.
Święto Wszystkich Świętych zachęca nas do spojrzenia poza granice śmierci i ponownego odkrycia nierozerwalnej więzi, która łączy nas z tymi, którzy odeszli przed nami w wierze. Księga Mądrości zapewnia nas, że „dusze sprawiedliwych są w rękach Boga i żadna męka ich nie dotknie”. Śmierć, która w naszych oczach wydaje się stratą, jest w rzeczywistości przejściem do pełni Bożej opieki, chwilą, w której Bóg gromadzi swoje dzieci w wiecznym pokoju. Święty Paweł pogłębia tę tajemnicę, przypominając nam, że mamy udział w synostwie Jezusa; jesteśmy dziećmi tego samego Ojca, spadkobiercami Jego chwały. Oznacza to, że nasi bliscy nie są dla nas straceni, żyją w Bogu, a w Nim trwa nasza wspólnota. Miłość, zrodzona z Ducha, nie może zostać zerwana przez śmierć; zostaje przemieniona, oczyszczona i uczyniona wieczną. Nasza modlitwa za zmarłych nie jest więc tylko wspomnieniem, ale uczestnictwem w miłości, która łączy niebo i ziemię, nadzieją, która cicho szepcze: nadal jesteśmy jedną rodziną i spotkamy się ponownie w świetle wiecznego dnia Bożego. Zastanówmy się: czy żyję nadzieją, że miłość nigdy nie umiera, ufając, że moi zmarli bliscy spoczywają pod opieką Boga i pozostają zjednoczeni ze mną w komunii Jego wiecznej miłości?

Don Giorgio

Sobota, 1 listopada

Sobota, 1 listopada

Wszystkich Świętych – uroczystość
Czytania: Ap 7, 2-4. 9-14; 1 J 3, 1-3
Uroczystość Wszystkich Świętych zachęca nas do kontemplacji nie tyle nieosiągalnej doskonałości, ile promiennego piękna życia całkowicie przemienionego przez miłosierdzie Boże. Święci to ci, którzy dzięki łasce obmyli swoje szaty, nie dzięki własnym zasługom, ale poprzez zanurzenie swojego życia w boskiej miłości. Nie są to odlegli bohaterowie, ale mężczyźni i kobiety, którzy pozwolili, aby miłosierdzie stało się istotą ich egzystencji. Księga Apokalipsy pokazuje ich stojących przed Barankiem, odzianych w białe szaty, których życie zostało oczyszczone ogniem Bożego miłosierdzia. Święty Jan mówi nam, że naszym przeznaczeniem jest „ujrzeć Boga takim, jakim jest”, a wizja ta zaczyna się już w tym życiu, kiedy pozwalamy Jego światłu kształtować nasze serca. Być świętym to żyć w przejrzystości przed Bogiem, widzieć i być widzianym w prawdzie miłości. Świętość nie jest więc osiągnięciem, ale przemianą: zanurzeniem się w miłosierdziu tak głębokim, że nasze życie odzwierciedla oblicze samego Boga. Zastanówmy się: czy pozwalam miłosierdziu Bożemu tak głęboko obmywać i przemieniać moje życie, że już teraz zaczynam widzieć i odzwierciedlać Boga takim, jakim jest naprawdę?

Don Giorgio

Piątek, 31 października

Piątek, 31 października

Piątek 30. tygodnia okresu zwykłego
Czytania: List do Rzymian 9, 1-5
Cierpienie św. Pawła w dzisiejszym czytaniu ukazuje serce prawdziwego misjonarza, który głęboko kocha, cierpi w milczeniu i nigdy nie przestaje mieć nadziei na nawrócenie innych. Jego ból nie wynika z gniewu czy rozczarowania, ale z miłości: smutku z powodu tego, że jego lud nie rozpoznaje zbawienia ofiarowanego przez Chrystusa. Każdy misjonarz, każdy wierzący, który niesie Ewangelię, zna ten krzyż. Jest to ból świadczenia o sercach zamkniętych na łaskę Bożą. Jednak nawet w tym smutku Paweł nie traci wiary. Nadal wstawia się, kocha i ufa, że Boży plan miłosierdzia jest większy niż ludzki opór. Ten fragment zachęca nas do podzielania tej samej współczującej gorliwości: do modlitwy nie z osądu, ale ze łzami; nie z frustracji, ale z wiary, że żadna dusza nie jest poza zasięgiem Boga. Prawdziwa ewangelizacja rodzi się z serca gotowego cierpieć dla zbawienia innych, tak jak uczynił to Chrystus. Zastanówmy się: czy noszę w sercu tę samą współczującą miłość i cierpliwą nadzieję dla tych, którzy wydają się daleko od Boga, ufając, że Jego miłosierdzie dotrze do nich w Jego czasie?

Don Giorgio

Czwartek, 30 października

Czwartek, 30 października

Czwartek 30. tygodnia okresu zwykłego
Czytanie: List do Rzymian 8, 31b-39
Wspaniałe zapewnienie św. Pawła zawarte w Liście do Rzymian 8 rozbrzmiewa niezachwianą pewnością: „Nic nie może nas oddzielić od miłości Chrystusa”. Żadne cierpienie, strata, próba ani strach, nawet sama śmierć, nie mogą zerwać więzi, którą łaska ustanowiła między Bogiem a nami w Jezusie Chrystusie. Ta prawda nie ma na celu chronić nas przed bólem, ale podtrzymywać nas w nim. Miłość Chrystusa nie jest krucha; jest niezachwiana, zwycięska i stała, dociera do każdego zakątka naszego życia. W świecie, w którym miłość często wydaje się niepewna lub warunkowa, głoszenie Pawła zakotwicza nas w boskim bezpieczeństwie: miłość Boga nie zależy od naszego sukcesu ani wartości, płynie nieustannie z Jego serca. Kiedy żyjemy w oparciu o to przekonanie, niepokój ustępuje miejsca pokojowi, a w nas rodzi się odwaga, by z ufnością stawiać czoła wszelkim wyzwaniom. Nic, ani nasze porażki, ani nasze lęki, nie ma mocy, by oddzielić nas od Tego, który już dał nam wszystko w swoim Synu. Zastanówmy się: czy naprawdę żyję z przekonaniem, że nic, nawet moje słabości i zmagania, nie może oddzielić mnie od niezachwianej miłości Chrystusa?

Don Giorgio