Środa, 24 września

Środa, 24 września

Środa 25 tygodnia okresu zwykłego
Pierwsze czytanie Ezdrasz 9, 5-9
Modlitwa Ezdrasza potwierdza głęboką prawdę: nawet pośród porażki i wygnania Pan okazał miłosierdzie. Jego miłosierdzie rozjaśniło oczy Jego ludu, przyniosło im ulgę i przypomniało im, że nigdy nie zostali porzuceni. Fragment ten przypomina nam, że miłosierdzie Boże nie jest gestem tymczasowym, ale stałą obecnością, która nas odnawia i podtrzymuje. Kiedy czujemy się przytłoczeni własnymi grzechami lub przygniecionymi okolicznościami, które wydają się nie do naprawienia, światło Jego miłosierdzia podnosi nasze oczy z rozpaczy ku nadziei. Bóg nie opuszcza swojego ludu, nie opuszcza też nas. Jego miłosierdzie daje nam nie tylko przebaczenie, ale także siłę, by ponownie powstać i odbudować nasze życie. Wyzwaniem jest rozpoznanie tego miłosierdzia w naszym codziennym życiu, dostrzeżenie w małych chwilach dobroci, nieoczekiwanej ulgi lub wewnętrznego spokoju ręki Boga, która przypomina nam, że Jego miłość jest zawsze większa niż nasza słabość. Zastanówmy się: kiedy czuję się przytłoczony własną słabością lub zmaganiami, czy dostrzegam miłosierdzie Boga, które rozjaśnia moje oczy, daje mi ulgę i zapewnia mnie, że On nigdy mnie nie opuścił?

Don Giorgio

Don Giorgio

Wtorek, 23 września

Wtorek, 23 września

Święty Pius z Pietrelciny („Ojciec Pio”), kapłan
Wtorek 25 tygodnia okresu zwykłego
Pierwsze czytanie Księga Ezdrasza 6,7-8.12b.14-20
Naród izraelski, po latach wygnania i zmagań, w końcu z radością świętował poświęcenie odbudowanej świątyni. Ich radość nie wynikała jedynie z kamieni i murów, ale z obecności Boga, który ponownie zamieszkał pośród nich. Świątynia była widzialnym znakiem wierności Boga, zapewnieniem, że Jego obietnice trwają nawet po okresach cierpienia. W tym dniu, wspominając świętego Piusa z Pietrelciny, „Ojciec Pio”, widzimy w jego osobie żywy „dom Boży”. Poprzez swoją modlitwę, ofiarną miłość i stygmaty pokazał, że świętość nie jest celebrowana tylko w budynkach, ale przeżywana w sercach całkowicie otwartych na Boga. Tak jak Izrael radował się świątynią, tak i my jesteśmy wezwani do radowania się, że Bóg zamieszkał w nas. Każdy akt wierności, każda modlitwa ofiarowana z szczerością jest oddaniem Mu naszego życia. Radość jest właściwą reakcją, ponieważ obecność Boga nie jest odległa, jest żywa, bliska i przemienia nas w Jego żywe świątynie. Zastanówmy się: czy raduję się, podobnie jak Izrael podczas poświęcenia świątyni, z obecności Boga mieszkającego we mnie, i czy każdego dnia żyję jako żywa świątynia, ofiarowując się Mu z radością, jak „Ojciec Pio”?

Don Giorgio

Poniedziałek, 22 września

Poniedziałek, 22 września

Poniedziałek 25 tygodnia zwykłego
Pierwsze czytanie Ezdrasz 1, 1-6
Księga Ezdrasza rozpoczyna się od zaskakującego narzędzia Bożego planu: Cyrus, król Persji, obcy władca, zostaje poruszony przez Pana, aby zezwolić na odbudowę świątyni w Jerozolimie. Fragment ten przypomina nam, że opatrzność Boża nie ogranicza się do wiernych lub tego, czego się spodziewamy; Bóg może poruszyć serca każdego, wierzącego lub niewierzącego, aby wypełnić swoją wolę. Nie liczy się ludzka moc, ale suwerenność Boga. Czasami możemy ulegać pokusie, by ograniczać sposób działania Boga lub osoby, przez które może On działać, ale dzisiejsze czytanie zachęca nas do szerszego spojrzenia i zaufania, że Jego Duch działa w sposób przekraczający nasze wyobrażenia. Odbudowa świątyni przez Cyrusa pokazuje, że Bóg może wpleść nawet decyzje królów w swój plan zbawienia. Naszym zadaniem jest pozostawać czujnymi i współpracować z Jego wolą, uznając, że nawet nieprawdopodobne osoby i nieoczekiwane wydarzenia mogą nosić ślady przewodniej ręki Boga. Zastanówmy się: czy ufam, że Bóg może działać poprzez każdego i w każdej sytuacji, nawet najbardziej nieoczekiwanej, aby zrealizować swój plan, i czy jestem wystarczająco czujny, aby rozpoznać Jego działanie?

Don Giorgio

Z Maryją przez życie – radosne rekolekcje z s. Dulcissimą

Z Maryją przez życie – radosne rekolekcje z s. Dulcissimą

Maryjo, uformuj moją duszę do żywego Magnificat! – te słowa s. Dulcissimy Hoffmann towarzyszyły uczestnikom rekolekcji, które odbyły się w dniach od 15 do 18 września 2025 r w Ośrodku Rekolekcyjnym Archidiecezji Katowickiej w Kokoszycach. W dniach skupienia wzięło udział 50 osób z różnych stron Polski, pragnących pogłębić swoją więź z Chrystusem i Matką Najświętszą.

Rekolekcje w Kokoszycach, prowadzone w duchu służebnicy Bożej siostry Dulcissimy Hoffmann, stały się czymś więcej niż zwykłym czasem skupienia. Były jak droga – cicha, a jednocześnie pełna światła – którą uczestnicy przeszli razem z Maryją i pod przewodnictwem tej niezwykłej siostry marianki.

Słowa Dulcissimy: „Maryjo, uformuj moją duszę do żywego Magnificat!” powracały niczym refren, przypominając, że chrześcijaństwo nie jest teorią ani jedynie zestawem praktyk, lecz pieśnią serca, które daje się kształtować Bogu.

Cisza, która mówi

W Kokoszycach cisza nie była pustką, ale przestrzenią spotkania. Siostra Dulcissima zdawało się, że podpowiada i dziś: „Im więcej milknę, tym głośniej mówi we mnie Jezus.” Tę prawdę można było niemal dotknąć podczas adoracji, kiedy wspólne milczenie stawało się jednością serc w Bogu.

Cisza rodziła modlitwę, a modlitwa budowała wspólnotę. Niewidzialne więzi łączyły uczestników – ludzi z różnych stron Polski – w doświadczeniu, że Kościół naprawdę jest rodziną.

Droga Maryi – droga serca

Szczególnym momentem w czasie rekolekcji było nabożeństwo „Droga Maryi”, odprawione wśród leśnych alei. Każda stacja – od Niepokalanego Poczęcia po chwałę w niebie – uczyła, że Maryja nie jest odległą postacią z kart Ewangelii, lecz Matką bliską, obecną w codzienności.

Słowa siostry Dulcissimy stawały się bliższe: „Wystarczy spojrzeć na Nią sercem, a Ona uczy nas, jak przeżywać zwykłe dni w nadzwyczajny sposób.” To wezwanie zabrzmiało szczególnie mocno – bo przecież maryjność nie kończy się na modlitwie, ale przenika każdy gest, każde słowo, każde cierpliwe „tak” wypowiedziane wobec woli Boga.

Świętość w prostocie

Radość wspólnoty wyraziła się podczas imienin s. Dulcissimy. Była kawa, ciasto, rozmowy – a w tle świadomość, że świętość rodzi się właśnie w takich chwilach prostoty. Dulcissima pisała: „Świętość rodzi się w codziennym uśmiechu.” I to było widać: wiara nie odbiera życia jego zwyczajności, ale sprawia, że staje się ono miejscem Bożej obecności.

Rekolekcje zakończone zostały Aktem Zawierzenia Maryi co pozostawiło w sercach uczestników głębokie poczucie pokoju. To była pieczęć rekolekcji – obietnica, że droga z Maryją nie kończy się w Kokoszycach, lecz prowadzi dalej, w codzienność, w zwykłe dni, które mogą stać się żywym Magnificat.

Nasze duchowe odnowienie w Kokoszycach stało się żywym Magnificat, uwielbieniem Boga wraz z Maryją i pod opieką s. Dulcissimy, która swoim życiem pokazuje, jak cierpienie może przemieniać się w źródło nadziei i pokoju.

Prowadzący nasze dni skupienia ks. dr Przemysław Krakowczyk SAC podkreślał:

„Historia Siostry Dulcissimy pokazuje nam, że Maryja nie jest postacią odległą, historyczną, ale żywą obecnością, która towarzyszy nam zarówno w radościach, jak i w cierpieniach. Jej przykład uczy nas, że maryjność to nie tylko odmawianie modlitw czy noszenie medalika, ale głęboka, osobista relacja z Tą, która najdoskonalej prowadziła do Chrystusa.”

Pielgrzymka, która nie kończy drogi

Kulminacją Rekolekcji był wyjazd do Raciborskiego Brzezia, gdzie spoczywa s. Dulcissima. Modlitwa przy jej grobie nie była pożegnaniem, lecz początkiem. Słowa służebnicy Bożej: „Chcę być jak ziarenko ukryte w ziemi, by tylko Jezus wzrastał” przypomniały, że jej życie – ciche i ukryte – stało się żyzną glebą, z której wyrastają owoce wiary.

s.M. Małgorzata Cur SMI 

Kurs kroju szycia w naszym klasztorze w Manili

Kurs kroju szycia w naszym klasztorze w Manili

W naszym klasztorze w Manili zakończyłyśmy kolejną edycję projektu, który ma na celu wspieranie kobiet poprzez naukę praktycznych umiejętności. Dzięki finansowemu wsparciu Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej na Filipinach udało nam się zorganizować kursy szycia, które dają kobietom realną szansę na rozwój zawodowy i poprawę warunków życia.

Kolejne absolwentki

Dzisiaj zakończył się kolejny kurs. Wzięło w nim udział osiem uczestniczek, które nauczyły się szycia mundurków szkolnych, sukienek, poszewek na poduszki, prześcieradła z gumką zasłon i wielu innych wyrobów. Na zakończenie każda z nich otrzymała certyfikat ukończenia szkolenia, a także maszynę do szycia i belę materiału, by mogła rozpocząć własną działalność i zapewnić środki do utrzymania swoich rodzin.

Kolejne kroki

Już za tydzień powitamy w klasztorze dziesięć nowych uczestniczek drugiej edycji tegorocznego kursu. Cieszymy się, że nasza wspólnota może być miejscem, w którym kobiety zdobywają nowe umiejętności i nadzieję na lepszą przyszłość.

Misja i wsparcie

Projekt jest skierowany przede wszystkim do kobiet samotnie wychowujących dzieci oraz jedynych żywicielek rodzin. Dla wielu z nich możliwość nauki szycia i rozpoczęcia drobnej działalności to krok w stronę niezależności, stabilizacji i godnego życia.

Jesteśmy wdzięczne Ambasadzie RP w Manili oraz wszystkim, którzy wspierają naszą działalność misyjną. Dzięki temu możemy nie tylko prowadzić kursy, ale również realnie zmieniać życie tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy.
Sr. M. Agata Sobczyk