Wtorek, 29 października

Wtorek, 29 października

Wtorek 30 tygodnia czasu zwykłego
Ewangelia Łukasza 13:18-21
„Jest to jak drożdże, które kobieta wzięła i zmieszała z trzema miarami mąki, aż zakwasił całą mąkę”. Jezus porównuje Królestwo Boże do drożdży, które zakwaszają całą mąkę. Tak właśnie działa Królestwo Boże. Jest to dzieło Boga. Tak jak drożdże działają niewidocznie, ale potężnie w cieście, powodując jego wzrost, tak samo Królestwo Boże działa w świecie i w naszym życiu – cicho, ale z mocą transformacji. Jedyną rzeczą jest to, że musimy pozwolić mu działać w nas. Kluczem do tej transformacji jest nasza otwartość na pozwolenie, by ta praca rozwijała się w nas. Może nie zawsze dostrzegamy natychmiastowe efekty, ale Królestwo Boże jest stale aktywne, często w subtelny i stopniowy sposób, przekształcając jednostki i społeczności. To przypomnienie, że duchowy wzrost i dzieło Boga często dzieją się po cichu, pod powierzchnią, a z czasem mogą prowadzić do głębokich zmian. Przesłanie wzywa do wiary i cierpliwości, a także do aktywnej gotowości, by pozwolić Bożej obecności przenikać i przekształcać nasze życie, tak jak drożdże czynią to z ciastem. Transformacja może nie zawsze być widoczna od razu, ale jest nieunikniona, gdy pozwolimy Królestwu Bożemu działać w nas. Zastanówmy się: Czy łączę wiarę i cierpliwość we wzroście mojej relacji z Bogiem?

Don Giorgio

Poniedziałek, 28 października

Poniedziałek, 28 października

Święci Szymon i Juda, Apostołowie – Święto
Ewangelia Łukasza 6:12-19
„Jezus wyszedł na wzgórze, aby się modlić; i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Gdy nastał dzień, przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu; nazwał ich 'apostołami’”. Dziś obchodzimy święto apostołów Szymona i Judy. Juda, zwany także Tadeuszem, jest apostołem, który podczas Ostatniej Wieczerzy zapytał Pana, dlaczego pokazał się tylko uczniom, a nie światu. W Ewangelii widzimy, jak Jezus wybrał swojego apostoła. Udał się na wzgórza, aby się modlić i spędził całą noc na modlitwie. Następnie przywołał swoich uczniów i spośród nich wybrał dwunastu. Z tej narracji możemy zrozumieć, jak ważny był ten czyn Jezusa. Sam na wzgórzach modlił się przez całą noc, a następnie wybrał dwunastu spośród wszystkich swoich uczniów. Ponieważ będą oni fundamentem Kościoła, w którym Chrystus jest kamieniem węgielnym. Bycie blisko Apostołów oznacza bycie blisko Chrystusa. Bycie blisko Apostołów oznacza przyjęcie ich świadectwa i nauczania, które otrzymali bezpośrednio od Jezusa. To poprzez tradycję apostolską utrzymujemy naszą więź z wczesnym Kościołem i jego fundamentem w Chrystusie. Zastanówmy się: Jak bardzo uznaję Apostołów za fundament Kościoła i jak mogę być bliżej nich?

Don Giorgio

Sobota, 26 października

Sobota, 26 października

Sobota 29 tygodnia zwykłego
Sobotnie wspomnienie Najświętszej Maryi Panny
Ewangelia Łukasza 13:1-9
„Zostaw to jeszcze na jeden rok i daj mi czas, abym je okopał i oborał: może przyniesie owoc w przyszłym roku; jeśli nie, to możesz je wyciąć”. Zawsze istnieje możliwość pokuty. Nie wolno nam spieszyć się z osądzaniem siebie lub kogokolwiek innego. Ta cierpliwość wobec siebie i innych jest bardzo decydująca. To nie jest bierna cierpliwość, ale aktywna cierpliwość, jak u tego człowieka, który zamierza okopać drzewo i je oborać. Prośba ogrodnika, by dać drzewu więcej czasu – wraz z dodatkową opieką – demonstruje aktywną cierpliwość. On nie tylko czeka; interweniuje z zamiarem promowania wzrostu i transformacji. Może to służyć jako metafora cierpliwości Boga wobec ludzkości i tego, jak możemy podchodzić do siebie i innych, gdy wzrost lub zmiana wydają się powolne. Podobnie jak ogrodnik pielęgnuje drzewo z nadzieją na przyszłe owoce, my również jesteśmy wezwani do wspierania wzrostu, zarówno w nas samych, jak i w innych, poprzez celowe działania, takie jak autorefleksja, przebaczenie i zachęta. Ta forma cierpliwości nie jest bierną rezygnacją, ale raczej aktywnym zaangażowaniem w tworzenie warunków do wzrostu, zmiany i ostatecznie przynoszenia owoców. Podkreśla znaczenie miłosierdzia, przypominając nam, że z czasem, troską i wysiłkiem ludzie mogą się zmienić i przynieść owoce dobrych uczynków, nawet jeśli na początku wydaje się to mało prawdopodobne. Zastanówmy się: Ile mam aktywnej cierpliwości wobec siebie i innych?

Don Giorgio

Piątek 25 października

Piątek 25 października

Piątek 29 tygodnia czasu zwykłego
Ewangelia – Łukasza 12:54-59

„Wiesz, jak interpretować oblicze ziemi i nieba. Jak to jest, że nie wiecie, jak interpretować te czasy?”. Jezus mówi, że nie wiemy, jak interpretować te czasy. Jezus podkreśla znaczenie bycia świadomym głębszego znaczenia czasów, w których żyjemy, a nie tylko rozumienia fizycznych znaków, takich jak pogoda. Jego przesłanie jest jasne: chociaż możemy być biegli w interpretowaniu spraw doczesnych, często brakuje nam podstawowych prawd, które prowadzą nas do właściwego życia. Następnie Jezus daje nam klucz do interpretacji naszych czasów. To przebaczenie i pojednanie pomogą poradzić sobie z naszymi czasami. Jezus wskazuje, że konflikty, podziały i kłopoty pojawiają się, gdy nie angażujemy się w te cnoty. Przebaczenie i pojednanie to nie tylko ideały moralne; to praktyczne narzędzia do rozwiązywania napięć i uzdrawiania złamanych relacji, społeczności, a nawet narodów. Bez nich konflikty wymykają się spod kontroli, a serca pozostają zatwardziałe. W dzisiejszym kontekście przesłanie to zachęca nas do kultywowania przebaczenia w naszym życiu osobistym i szukania pojednania w obliczu nieporozumień. Jest to wezwanie do pracy na rzecz pokoju i jedności, zarówno w małych, osobistych interakcjach, jak i większych kwestiach społecznych, uznając, że prawdziwe zrozumienie „czasów” przychodzi przez pryzmat współczucia i uzdrowienia. Zastanówmy się: Na ile jestem gotowy zaangażować się w pojednanie, aby poradzić sobie z sytuacjami, z którymi spotykam się w moim codziennym życiu?

Don Giorgio

Czwartek, 24 października

Czwartek, 24 października

Czwartek 29. tygodnia czasu zwykłego
Święty Antoni Maria Klaret, biskup
Ewangelia Łukasza 12:49-53
„Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, żeby on już zapłonął!”. To jest to, co Jezus przyniósł na świat – ogień. Ogień miłości. Mówi o transformującej, a czasem destrukcyjnej mocy swojego przesłania. Misją Jezusa było przyniesienie światu radykalnej zmiany, wzywając ludzi do pokuty, przemiany i głębokiej miłości do Boga i innych. Ten rodzaj zmiany często zakłóca status quo i rzuca wyzwanie istniejącym strukturom, zarówno w sercach jednostek, jak i w społeczeństwie. Ogień oczyszcza, wypalając nieczystości, i w ten sam sposób przesłanie Chrystusa oczyszcza nasze serca, wzywając nas do porzucenia tego, co grzeszne lub zepsute. Jego miłość jest przemieniająca. Jego miłość oczyszcza. Ale zawsze pozostaje pytanie, na ile przyjmujemy Jego miłość. W kolejnych wersetach (50-53) Jezus mówi o podziale, nie dlatego, że Jego przesłanie ma dzielić, ale dlatego, że reakcje ludzi na Niego będą się różnić. Niektórzy przyjmą Jego przesłanie, a inni je odrzucą, nawet w rodzinach. Odzwierciedla to głęboki wpływ podążania za Chrystusem – wymaga całkowitego uporządkowania własnego życia i priorytetów, co czasami może prowadzić do napięć z tymi, którzy nie podzielają tej samej wiary lub zaangażowania. Zastanówmy się: Jak bardzo jestem zaangażowany w przyjęcie ognia miłości Jezusa?

Don Giorgio