Źródło energii

Źródło energii

Nasze ideały i zasady mogą stracić na sile w miarę upływu czasu, jeśli nie zostaną wzmocnione energią ze źródła. Głównym źródłem Dobroci jest Bóg, który jest Dobrem Absolutnym. Jednym ze sposobów bycia wzmocnionym przez Boga jest nasza bliskość ze Słowem Bożym z Pisma Świętego. Osobista relacja z Pismem Świętym jest wielkim bodźcem do zachowania dobroci naszego serca, a także do wzrastania w naszych możliwościach serca i umysłu. Relacja ze Słowem Bożym jest relacją z samym Bogiem. Tak więc, będąc blisko Słowa, odkryjesz siłę Słowa, które się w tobie aktywuje.

Don Giorgio

Relikwie Św. Teresy z Lisieux

Relikwie Św. Teresy z Lisieux

„A serce się raduje, a serce się raduje” tak wołała siostra Dulcissima zawsze wtedy, gdy ogarniała Ją radość. Jestem przekonana, że służebnica Boża cieszy się dziś razem z nami z wydarzenia jakie miało miejsce w Brzeziu 03 października 2021.

Otóż w niedzielę, 03 października, w naszym parafialnym kościele pod wezwaniem świętych Apostołów Mateusza i Macieja w Brzeziu, na sumie o godz. 10. 30 dziękowaliśmy za dar św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, prosząc Boga w intencjach dusz najbardziej zagubionych. Duchowa przyjaźń Helenki Hoffmann ze świętą karmelitanką rozpoczęła się już w jej wczesnym dzieciństwie i trwała przez całe życie. To mała Teresa podpowiadała Helenie intencje do modlitwy i ofiarowywania się. Pierwszy biograf s.Dulcissimy, redemptorysta o. Józef Schweter odnotowuje: „Zgodnie z życzeniem Świętej z Lisieux Helena powinna była ofiarować się za Kościół, kapłanów i Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej”. Zatem to święta Teresa od Dzieciątka Jezus czuwała, by powołanie Heleny wzrastało i rozwijało się na większą chwałę Bożą i na pożytek ludzi. Święta Teresa z Lisieux ukazywała się we śnie Helenie a potem także prowadziła s. Dulcissimę, pobudzając ją do miłości Boga i bliźniego. Spotkania z Tereską odbywały się zawsze w atmosferze głębokiej radości. Ofiarując swe cierpienia za Kościół i kapłanów, za grzeszników i dusze w czyśćcu cierpiące oraz za własną rodzinę zakonną, a także praktykując przez całe życie pokorę i ubóstwo duchowe S. M. Dulcissima stała się wierną naśladowczynią św. Teresy od Dzieciątka Jezus. A kto poznał świętą Teresę i naszą siostrę Dulcissimę przyzna z całą pewnością, że te dwie siostry zakonne łączyła ta sama pasja ratowania dusz dla Zbawiciela. Ich biogramy są niezwykle podobne. Krótko wspomnę, że obie siostry kroczyły drogą dziecięctwa Bożego wciąż składając Ojcu Niebieskiemu wdzięczne duchowe kwiaty.

Zatem sprowadzenie relikwii św. Teresy z Lisieux do klasztoru w Brzeziu nie jest jedynie instalacją relikwiarza w kaplicy zakonnej. Jest ZAPROSZENIEM Świętej Karmelitanki do zamieszkania (zameldowania) na stałe w miejscu, nad którym od zawsze czuwała z przyzwolenia Bożego.

A jeśli zapraszamy do domu Gościa to…na przyjęcie tak ważnej Osoby trzeba było nam się dobrze przygotować. Tak więc dziewięciodniowa nowenna wprowadziła nas w czas formacji permanentnej, która stała się bliższym przygotowaniem do przyjęcia relikwii św. Tereni w naszym klasztorze. O  duchowe wprowadzenie nas w tereskową rzeczywistość zadbał ks. prałat Teodor Suchoń, emerytowany kustosz sanktuarium św. Teresy w Chwałowicach, żarliwy czciciel karmelitanki.

Cieszyłyśmy się, że w niedzielę razem z nami były także nasze siostry z pobliskiego Raciborza, Branic czy też z Wrocławia. Tego dnia również dzięki uprzejmości ks. Teodora gościły u nas także relikwie Świętych Małżonków Zelii i Ludwika Martin i tym sposobem święci Rodzice towarzyszyli świętej Teresce w tak ważnym dla nas wydarzeniu. Na koniec Mszy świętej ks. Teodor poświęcił róże, które są  znakiem wypraszanych łask za pośrednictwem św. Teresy.

Święta z Lisieux przed swoją śmiercią powiedziała: „Chcę, przebywając w niebie, czynić dobro na ziemi. Po śmierci spuszczę na nią deszcz róż”.

Piękne, poświęcone róże trzymane przez dzieci, młodzież, dorosłych a także siostry Maryi Niepokalanej kształtowały różaną procesję, prowadzącą do klasztoru oczekiwaną Małą Świętą Teresę od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza.

a serce się raduje a serce się raduje

s. M. Małgorzata Cur

Ośrodek w Jaszkotlu

Ośrodek w Jaszkotlu

Niepubliczny Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy im. Jana Pawła II przy ZOL dla Dzieci w Jaszkotlu, to placówka prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej od roku 2004. Ośrodek prowadzi działalność edukacyjną i opiekuńczo-wychowawczą dla dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi, ruchowymi i chorobami przewlekłymi. . Część z nich porusza się na wózkach inwalidzkich. Nasi wychowankowie to podopieczni Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Dzieci do ZOL-u trafiają najczęściej przez skierowanie sądowe, ze względu na brak rodziców bądź patologie w rodzinie oraz swoją niepełnosprawność. NSOSW prowadzi internat dla dzieci szkolnych oraz Szkolę Podstawową. Dzieci pobierają naukę w zakresie dostosowanym do swoich możliwości, zdobywają tez umiejętności życia codziennego takie jak: samodzielna toaleta, ubieranie się, ścielenie łóżka, przygotowanie kanapek oraz gotowanie. Każde dziecko na swoją miarę. Staramy się przede wszystkim stworzyć dzieciom dom, którego nie mają, aby czuły się chciane i kochane. Nasi pracownicy to doświadczeni pedagodzy i nauczyciele angażujący się w prace i wychowanie. Wszyscy pracownicy to rodzina dla dzieci, które spędzają tutaj swoje życie do pełnoletniości. Po ukończeniu 18 roku życia każde z nich jesteśmy zmuszeni przenosić do innych ośrodków dla dorosłych i są to zwykle Domy Pomocy Społecznej. Zdarza się jednak, chociaż nie często w ostatnim czasie, że dzieci są adoptowane bądź  trafiają do rodzin zastępczych. Dla nas ważne jest, by dzieci były szczęśliwe mimo swej niepełnosprawności. Organizujemy wycieczki, spacery, kino, ferie, biwaki, wyjazdy wakacyjne. (W czasie pandemii bardzo ograniczone bądź całkiem zawieszone). Na terenie Ośrodka mamy kaplicę z Najświeższym Sakramentem, gdzie każdej niedzieli i w święta sprawowana jest Eucharystia z udziałem dzieci i pracowników. Z okazji świat przygotowujemy jasełka oraz mękę pańską. Święta, szczególnie Bożego Narodzenia staramy się obchodzić uroczyście siadając  wspólnie z dziećmi do wieczerzy wigilijnej, łamiąc się opłatkiem i śpiewając kolędy. W naszej pracy pomagają nam nasi przyjaciele, którzy wspierają nas materialnie, finansowo ale jeszcze bardziej przez osobistą  wieź z dziećmi. Jestem pełna podziwu dla zaangażowania pracowników oraz ludzi zaprzyjaźnionych z Ośrodkiem. To nie jest tylko praca ale misja, którą staramy się wypełniać całym sercem. To nie tylko dzieci, chociaż przede wszystkim one, ale także niemalże 50 osobowa kadra pracownicza. Wszyscy stanowimy rodzinę.

S.M. Natalia Kozieł

Aby bliżej poznać dzieci i specyfikę placówki zapraszamy na nasz  Facebook : Niepubliczny Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Jaszkotlu.

Zakochaj się w różańcu

Zakochaj się w różańcu

Prosta i powtarzana modlitwa różańcowa pozwala nam naprawdę skupić się na tym, co zrobił i powiedział Jezus. Dla niektórych trzymanie i odmawianie różańca może wydawać się mało znaczące, męczące i nudne, ale papież Leon XIII dobrze to ujął, mówiąc: „Różaniec jest bronią daną Kościołowi do pokonania starożytnego smoka, przyniesienia pokoju, podniesienia osobistych cnót i zademonstrowania prawdziwego oddania Jezusowi i Maryi”. Nie oznacza to, że powinniśmy odmawiać tylko Różaniec i porzucić inne modlitwy, NIE!

Jest to bardzo lekka, ale zwycięska broń, którą można trzymać w ręku i bardzo łatwo jest uczynić z niej codzienny nawyk modlitwy i łączenia się z Maryją w każdym miejscu i czasie, jeśli nie w kościele lub w miejscu modlitwy, można ją odmawiać gdzie indziej. Na przykład w każdym nowym dniu odmawianie Różańca jest częścią mojego doświadczenia życiowego, odkryłam, że jest to modlitwa, która szybko odpowiada na moje potrzeby i intencje, które podejmuję, i to jest prawda, że po prostu daję Jej moje problemy, a Ona odpowiada na nie na różne sposoby.  Wiele lat temu, kiedy wstąpiłem do grupy Dzieci Maryji w mojej parafii, jeden z liderów zawsze nam mówił, że za każdym razem, kiedy mówimy „Zdrowaś Maryjo”, Matka Boża zrywa różę i wkłada ją do pięknego koszyka, a im więcej „Zdrowaś Maryjo”, tym więcej róż się pojawia i Maryja jest z tego powodu szczęśliwa. Kiedy coś kocham i uzależniam się od tego, nie jest możliwe, aby to zatrzymać, tak właśnie przyzwyczaiłam się do odmawiania Różańca Świętego, zawsze kiedy podróżuję lub spaceruję nie jest łatwo znaleźć moją rękę pustą, lub warto odmawiać różaniec niż używać telefonu, jeśli nie jest to konieczne, jest to najlepsza okazja, aby porozmawiać z Maryją, ponieważ diabeł wykorzystuje te chwile, aby niszczyć, kiedy ludzie śpią lub są zajęci innymi rzeczami i wiemy, że nawet trzymając go, szatan wie, że czeka go bitwa. Pewnego dnia odmawiałam różaniec w autobusie, a obok mnie siedział mężczyzna. Na początku nie mogłem zrozumieć, dlaczego ten człowiek był tak zaniepokojony i niespokojny i mówił kierowcy, że chce zmienić miejsce, a kiedy zapytano go dlaczego, powiedział, że coś go pali, różaniec, który odmawiałam konkurował z jego złymi intencjami.

Modlitwa różańcowa powinna być wpisana w nasz program, znaleźć czas, czy to w kościele, czy w miejscu pracy, czy podczas spaceru w ciągu dnia, czy przed snem, czy też zgodnie z nabożeństwem każdego do Maryi. Kiedy wejdziemy w tę intymną miłość różańcową, w żaden sposób nie możemy uznać się za bezradnych lub pokonanych, ponieważ trzymamy w rękach „niezniszczalną” broń z wszelkimi łaskami. Cóż, październik to dobry czas na ponowną ocenę miejsca, jakie Różaniec zajmuje w naszym życiu, a dziś, 7 października, obchodzimy święto Matki Bożej Różańcowej, innymi słowy „Matki Bożej Zwycięskiej”, ustanowione przez papieża Piusa V. Bóg obiecał uczynić nas podobnymi do siebie, a nasza Pani jest pierwszą, w której ta obietnica się spełniła i dlatego zasługuje na najwyższe uznanie. Doświadczmy mocy Różańca Świętego, odmawiając go codziennie i okazując przez niego więcej miłości Maryi. Najświętsza Maryjo Panno Różańcowa módl się za nami.

s. Teresia Mukumu

Jedność, która służy życiu

Jedność, która służy życiu

Złapany

Sieć rybacka – wracają wspomnienia z dzieciństwa. Kiedy chodziłam z mamą na zakupy rybne na targu, sprzedawca przychodził z siatką, zanurzał ją raz w zbiorniku, a tam już ryba wiła się w siatce, nie mogąc się z niej uwolnić. Żal mi było tej ryby.

Psalm 124:7-8: Dziękczynienie Izraela za wybawienie. „Nasza dusza, jak ptak, wymknęła się z sieci myśliwego; sieć jest rozerwana, a my jesteśmy wolni”. Sieci jako symbol bycia złapanym.

Czy taka była intencja Jezusa, gdy powiedział Piotrowi: „Staniesz się rybakiem ludzi”?  Pytanie dla naszego duszpasterstwa: czy chcemy łapać ludzi (także dla Chrystusa), którzy potem nie mogą już uciec …?

 

Natura jako główny budowniczy

Gdybym chciał się dowiedzieć czegoś o sieciach, pierwszą rzeczą, jaką bym zrobił, byłoby przyjrzenie się naturze. Jedną z sieci, która jednak wielu budzi odrazę, jest pajęcza sieć. Taką wspaniałą siecią jest na przykład ludzki mózg. Różne komórki są połączone ze sobą, tworzą węzły (synapsy), zapewniają sprawny transport informacji i impulsów sterujących, a nawet reagują, gdy pewne funkcje zawodzą, tworząc nowe ścieżki nerwowe i punkty przełączania.  To musiał być genialny umysł, który stworzył takie sieci. Czy taka sieć byłaby również możliwa do stworzenia dla przekazu naszej chrześcijańskiej wiary?

Wspólna podstawowa idea

Jak powstaje sieć?

Warunkiem funkcjonowania sieci jest wspólna orientacja na wiążący, silny i zrozumiały wzorzec wartości (wartości podstawowe). Jak szybko podczas powodzi na Łabie i Odrze powstawały sieci pomocy dla poszkodowanych. Zaangażowanie na rzecz ludzi w potrzebie – może być tak powszechną podstawową ideą.

Czy mamy taką wspólną podstawową ideę? Czy Caritas może być taką wspólną podstawową ideą: „Dostrzegaj potrzebę i działaj”? Czy też historie z Ewangelii Jezusa Chrystusa mogą być takim wspólnym podstawowym pomysłem, z którego następnie tworzy się sieć.

 

Komunikacja

Wiele osób twierdzi, że jest dobrze zorganizowanych w sieci. Następnie odwołują się do swojej listy adresowej w kalendarzu lub w mediach społecznościowych. Ale komunikacja to coś więcej niż tylko znajomość ludzi. Komunikacja oznacza bycie w żywej relacji z drugą osobą. Taka komunikacja tworzy przejrzystość, a tym samym zaufanie. Komunikacja jest zatem ważną podstawą jedności.

 

Służba życiu

Komunikacja zakłada spotkanie na poziomie oczu. W tym miejscu często pojawia się argument, że w systemie hierarchicznym, jakim jest Kościół, taka komunikacja na poziomie oczu nie istnieje. Również tutaj pomocne może być spojrzenie na naturę. Natura z pewnością zna super- i subordynację w swoich systemach. Niemniej jednak komunikacja funkcjonuje w swoich organizmach, ponieważ służy życiu. Obraz ciała ludzkiego i jego członków przedstawiony przez apostoła Pawła (1 Kor 12) pokazuje bardzo dobrze, jak komunikacja może się udać w systemie hierarchicznym – jeśli służy życiu.

 

Nasz lekarz

Opowiadanie historii: Wyższe prawo

Pozwól, aby historia została omówiona w grupach: Wrażenia, spostrzeżenia …

Dzięki działaniom Kurta powstała sieć, z którą identyfikuje się wiele osób.

 

Ks. Prałat dr. Stefan Dybowski

 

09.08.2021   Konferencja dla sióstr na dzień skupienia w klasztorze St. Augustinus, Berlin-Lankwitz