Sobota, 13 grudnia

Sobota, 13 grudnia

Święta Łucja, dziewica, męczennica
Sobota drugiego tygodnia Adwentu
Adwent pogłębia nasze pragnienie najbardziej intymnej obietnicy wiary: życia i odpoczynku w przyjaźni z Bogiem. Słowa „Błogosławiony ten, kto cię ujrzał i zasnął w twojej przyjaźni” wyrażają nie tylko nadzieję na życie wieczne, ale także ciche pragnienie serca, by całkowicie należeć do Pana. Święta Łucja uosabia tę tęsknotę z jasną przejrzystością, jej życie i męczeństwo ujawniają duszę tak zakorzenioną w przyjaźni z Chrystusem, że nawet cierpienie nie mogło zgasić jej światła. Adwent zachęca nas do pielęgnowania tego samego pragnienia: nie tylko czekania na przyjście Boga, ale także wzrostu w relacji tak realnej, że podtrzymuje nas w życiu i pociesza nawet w śmierci. Tęsknota za Chrystusem w Adwencie oznacza pragnienie przyjaźni, która nadaje sens każdej chwili i daje pokój naszemu ostatecznemu odpoczynkowi, ufając, że Ten, który przychodzi, już zbliża się w miłości. Zastanówmy się: Adwent jest czasem tęsknoty za głęboką przyjaźnią z Chrystusem, za tak prawdziwą bliskością, która oświeca nasze życie i daje pokój naszemu ostatecznemu odpoczynkowi w Nim.

Don Giorgio

Piątek, 12 grudnia

Piątek, 12 grudnia

Matka Boża z Guadalupe
Czytanie: Zachariasz 2:14-17
Adwent, widziany przez pryzmat proroctwa Zachariasza i oświecony przez Matkę Bożą z Guadalupe, jest radosną świadomością, że Bóg pragnie nie tylko odwiedzić swój lud, ale także zamieszkać wśród nas w trwałej, czułej bliskości. „Radujcie się… bo przychodzę, aby zamieszkać pośród was” – mówi Pan, ujawniając, że Jego obecność nie jest odległa ani sporadyczna, ale intymna, rodzinna i przemieniająca. Maryja z Guadalupe uosabia tę obietnicę: przychodzi jako Matka, która nosi Boga z nami, zbliżając się do ubogich, zranionych, zapomnianych i zapewniając ich, że Niebo pochyla się nisko, aby towarzyszyć im w życiu. Adwent zaprasza nas do życia w tej oczekiwaniu, nie w biernym oczekiwaniu, ale w aktywnym przyjmowaniu, przygotowując miejsce w naszych sercach, gdzie Bóg może znaleźć dom i gdzie Jego obecność może przekształcić nasze lęki w ufność, naszą samotność w komunię, a nasze zwyczajne dni w miejsca, gdzie naprawdę mieszka Emmanuel. Zastanówmy się: Adwent, w tej refleksji, jest radosnym oczekiwaniem, że Bóg pragnie zamieszkać osobiście i na stałe wśród swojego ludu, przemieniając nasze życie swoją bliskością i zapraszając nas do przygotowania miejsca na przyjęcie Emmanuela.

Don Giorgio

Czwartek, 11 grudnia

Czwartek, 11 grudnia

Czwartek drugiego tygodnia Adwentu
Czytanie: Izajasz 41:13-20
Kiedy Bóg bierze nas za rękę, jak opisuje Izajasz, to co wydawało się jałowe staje się żyzne, a to, co wydawało się beznadziejne, zaczyna przepełniać się życiem. W Adwencie stoimy przed obietnicą, która może przemienić pustkowia w ogrody, a pustynie w płynące źródła. Bóg nie tylko poprawia nasze warunki życia, ale odnawia je u samych korzeni, sadząc w miejscach, które kiedyś uważaliśmy za martwe. Tam, gdzie strach nas wysuszył, On wlewa pewność siebie; tam, gdzie grzech nas wysuszył, On przynosi łaskę, która płynie jak rzeki. Adwent przypomina nam, że boska interwencja nie jest subtelna, jest twórcza, obfita i zaskakująca, jak cedry i drzewa oliwne wyrastające tam, gdzie kiedyś wiał piasek. Mesjasz przychodzi nie tylko po to, aby rozwiązać problemy, ale także po to, aby stworzyć w nas nowy świat, w którym nadzieja znów rozkwita. Zastanówmy się: Adwent to okres, w którym Bóg wkracza w naszą jałowość i rozpoczyna dzieło odnowy, zamieniając suchość w płynącą łaskę i zasiewając nadzieję tam, gdzie życie wydawało się kiedyś niemożliwe.

Don Giorgio

149 rocznica śmierci Sługi Bożego Jana Schneidera

149 rocznica śmierci Sługi Bożego Jana Schneidera

W sobotę 6.12.2025 r. zgromadziłyśmy się w kościele NMP na Piasku we Wrocławiu by na Eucharystii, przy grobie sługi Bożego ks. Jana Schneidera – Założyciela naszego zgromadzenia i wrocławskiego apostoła miłosierdzia – świętować i przeżywać we wspólnocie 149. rocznicę Jego śmierci. Była to dla nas – duchowych córek ks. Jana Schneidera – okazja by uwielbiać i dziękować Bogu za dar Jego życia, heroicznej wiary i czynionego apostolstwa. W Eucharystii modliliśmy się wszyscy o dar beatyfikacji ks. Jana Schneidera, za Zgromadzenie oraz wszystkich, którzy z ufnością proszą o łaski za wstawiennictwem naszego wrocławskiego sługi Bożego. Wzruszającą homilię wygłosił nam ks. prof. Zdzisław Lec ukazując, na podstawie Kroniki, którą spisywały pierwsze siostry marianki w II poł. XIX w., jak postrzegały swego Założyciela siostry tworzące pierwszą wspólnotę, jak uczyły się od Niego ufności, służby i poświęcenia. Po Mszy św. zgromadziliśmy się wraz z wiernymi przy grobie ks. Jana Schneidera by wypraszać za Jego przyczyną łaski, pomoc i cuda. A potem cieszyliśmy się wspólną agapą, spotkaniem przy stole i rozmowami. To był dobry czas, spotkanie, które umocniło w nas nadzieję i wlało nowe siły, by odważnie kroczyć śladami ks. Jana, Ojca Założyciela naszego zgromadzenia.
s. Barbara

Środa, 10 grudnia

Środa, 10 grudnia

Środa drugiego tygodnia Adwentu
Matka Boża z Loreto
Czytanie: Izajasz 40:25-31
W tym Adwencie Izajasz przypomina nam, że odnowa rodzi się z nadziei zakorzenionej w sile Boga, a nie w naszej własnej. „Ci, którzy pokładają nadzieję w Panu, odzyskują siły, wzbijają się w górę jak na skrzydłach orła, biegają i nie męczą się, idą i nie ustają”. Adwent wzywa nas do zatrzymania się, odetchnięcia, podniesienia wzroku ponad zmęczenie i niepewność oraz oczekiwania na działanie Boga. Matka Boża z Loreto, która przyjęła Słowo w skromnej przestrzeni swojego codziennego życia, pokazuje nam, że kiedy Bóg mieszka z nami, zwyczajność staje się miejscem wznoszenia się. W jej domu niebo dotknęło ziemi; w naszych sercach nadzieja pragnie zrobić to samo. Czekając na Chrystusa, jesteśmy zaproszeni do zamiany naszej słabości na Jego wytrwałość, naszego ciężaru na Jego skrzydła, naszych lęków na Jego cichą siłę. Adwent to nie tylko oczekiwanie, to odnowienie, czas, w którym Bóg uczy nas ponownie się podnosić. Zastanówmy się: Adwent to czas odnowy nadziei, w którym, wzmocnieni przez Boga, a nie przez własne wysiłki, ponownie podnosimy się w zaufaniu, zyskując nową siłę, by iść, biec, a nawet wzbić się w powietrze w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa.

Don Giorgio