Piątek 25. tygodnia okresu zwykłego
Ewangelia: Łk 9,18-22 W dzisiejszej Ewangelii Piotr udziela zdecydowanej odpowiedzi na pytanie Jezusa: „A wy za kogo mnie uważacie?”: „Za Chrystusa Bożego”. Jednak zaraz potem Jezus zaczyna mówić o odrzuceniu, cierpieniu, śmierci i zmartwychwstaniu. To tak, jakby mówił Piotrowi: udzieliłeś właściwej odpowiedzi, ale musisz jeszcze odkryć, co ta odpowiedź naprawdę oznacza. To właśnie poprzez Mękę należy spotkać Chrystusa Bożego. Nie możemy w pełni poznać Jezusa jedynie poprzez Jego cuda, pocieszenia, nauki czy chwile chwały; musimy również spotkać Go jako Tego, który kocha aż do cierpienia, który pozostaje wierny, gdy jest odrzucany, który oddaje Siebie, gdy jest zraniony, i który przemienia samą śmierć poprzez miłość ofiarną. Męka Pańska objawia, jakim Chrystusem On jest: nie Mesjaszem, który unika ludzkiego cierpienia, ale Tym, który wkracza w jego najgłębszą ciemność i wypełnia ją miłością Boga. To zmienia również sposób, w jaki rozumiemy nasze własne chwile męki, nasze cierpienia, odrzucenie, rozczarowania, poświęcenia i straty. Nie są one z natury dobre, ani nie musimy ich szukać, ale gdy zjednoczymy się z Chrystusem, mogą stać się uprzywilejowanymi miejscami spotkania z Nim. Tam możemy odkryć Chrystusa, którego sama pociecha nigdy by nam nie objawiła: Chrystusa, który pozostaje, niesie, przebacza, poddaje się i wreszcie zmartwychwstaje. Wyznanie Piotra staje się pełne dopiero wtedy, gdy w Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym Panu rozpoznaje się „Chrystusa Bożego”; podobnie nasza wiara dojrzewa, gdy odkrywamy, że poprzez Mękę możemy głębiej wejść w tajemnicę tego, kim naprawdę jest Chrystus. Zastanówmy się: kiedy przechodzę przez cierpienie, odrzucenie lub poświęcenie, czy potrafię uznać to za miejsce, w którym mogę głębiej spotkać Chrystusa Bożego, który przez Krzyż wszedł w chwałę Zmartwychwstania?
Don Giorgio
