Twój początek w Bogu, Maryjo. Czysty start, w wolności od zła, bez żadnych obciążeń.
Jak Ewa w Raju…
Jakże inaczej jednak wyglądała dalej Twoja postawa. W pełnej wolności - żyłaś w wierze i wchodziłaś coraz głębiej w przyjaźń z Najwyższym. Całym wolnym sercem odpowiedziałaś na Jego zaproszenie, każdego dnia wzrastałaś w zaufaniu, w poznawaniu Jego woli. Wśród trudów i cierpień, nie odwracałaś oczu od Boga i Jemu zawsze chciałaś służyć. Przepełniona Jego miłością, patrzyłaś jak On na ludzi, ich potrzeby, biedy i troski. Spieszyłaś z pomocą, pociechą, umocnieniem. Ufna w Boże miłosierdzie dla grzeszników, pod Krzyżem z Jezusem cierpiałaś dla zbawienia ludzi i dla nich zawsze jesteś miłosierna. Z sercem pełnym niewzruszonej i czułej miłości. Wytrwała i wierna do końca.
Maryja – nowa Ewa.
Mówimy tak, ponieważ z takim samym początkiem – w Bogu, bez grzechu, w wolności – wybrała Boga i wolność w Nim poprzez pokorną służbę.
Ucieczka grzeszników
Ufamy Jej miłosiernemu spojrzeniu, bo choć sama bez grzechu, zawsze święta, wszystkich obejmuje swoją matczyną miłością i troską, a zwłaszcza tych, którzy są najdalej. Jak Bóg i razem z Nim pragnie, aby każdy został zbawiony. Szuka ratunku dla każdego.
Panna wierna
Nigdy nie wybrała żadnego grzechu, była wierna miłości Boga i konsekwentna w gotowości do służby, aby wypełnić wolę Ojca w każdej najdrobniejszej sprawie – przez małe akty wierności, z których złożyło się całe Jej wierne życie. Może być dla nas i niech będzie - wzorem i wspomożycielką.
Amen.
Maryjo Niepokalana, bez grzechu poczęta – pokaż nam drogę i módl się za nami
