19. niedziela zwykła
Pierwsze czytanie – 1 Królewska 19:9,11-13
„A po ogniu dał się słyszeć łagodny powiew wiatru”. Kiedy Eliasz to usłyszał, zakrył twarz płaszczem, wyszedł i stanął u wejścia do jaskini. Na początku czytania czytamy, że prorok dotarł do góry Boga, wszedł do jaskini i spędził w niej noc. Jest to bardzo symboliczne. Prorok jest na górze Pana, ale wchodzi do jaskini i spędza tam noc. Musimy wyjść z naszych jaskiń. Jaskinie naszych wątpliwości, jaskinie naszych lęków, jaskinie naszego gniewu: musimy wyjść z tych jaskiń i stanąć na górze przed Panem. Pan przychodzi w łagodnym powiewie. Łagodnym powiewem Jego miłości i dobroci. Musimy mieć odwagę wyjść z naszych jaskiń i stanąć w obecności Pana, który przychodzi w łagodności i dobroci. Zastanówmy się: Czy jestem gotowy wyjść z jaskiń moich wątpliwości i lęków, aby być w obecności Pana, który przechodzi z łagodnością powiewu?