22. niedziela zwykła
Pierwsze czytanie – Jeremiasza 20:7-9
„Słowo Pana było dla mnie zniewagą, szyderstwem przez cały dzień”. To bardzo trudna sytuacja w naszym życiu. Wybór, którego dokonaliśmy ze względu na naszą wiarę w Boga, staje się dla nas cierpieniem. Decyzja, którą podjęliśmy z powodu naszej wiary w Boga, staje się dla nas cierpieniem. Jeremiasz przechodzi przez taką sytuację. Prorokował to, co nakazał Pan, a wszyscy nienawidzili Jeremiasza za to. On był posłuszny Panu i stał się codziennym pośmiewiskiem przed wszystkimi. Jest to moment, w którym nasza wiara w Pana jest kwestionowana. Ale Słowo Boże jest potężniejsze niż to. Jest jak ogień płonący w sercu, uwięziony w kościach. Jeremiasz musiał kontynuować prorokowanie. To właśnie dzieje się w naszym życiu, jeśli mamy w sobie Ducha Świętego. Nie możemy powstrzymać się od czynienia dobra. Nawet jeśli cierpimy, nadal czynimy dobro. Zastanówmy się: Jak bardzo jestem dotknięty wyzwaniami mojej wiary w Pana?