5. niedziela okresu zwykłego
Św. Agata
Pierwsze czytanie – Izajasza 58, 7-10
„Dziel swój chleb z głodnym i udzielaj schronienia bezdomnemu ubogiemu, przyoblecz człowieka, którego widzisz nagiego, i nie odwracaj się od swoich krewnych. Wtedy wasze światło zabłyśnie jak jutrzenka”. To bardzo jasny przekaz, jak stać się światłością świata, co zapowiada dzisiejsza ewangelia. Tylko jedno słowo jest do podkreślenia. Podziel się swoim chlebem z głodnymi. Tym słowem jest „swój”. Tutaj nie mówimy o dawaniu chleba głodnym. Tu chodzi o dzielenie się. I chodzi o dzielenie się naszym chlebem. To znaczy: „Jem mniej, a część tego, co powinienem był zjeść, daję temu, kto jest głodny”. Istnieje ogromna różnica między dawaniem jedzenia głodnemu, a dzieleniem się moim jedzeniem z głodnym. Stajesz się światłem, kiedy rozpoznajesz różnicę i dzielisz się swoim chlebem z głodnym. Pomaganie biednym jest łatwe i przyjemne, gdy nie jest to dzielenie się naszym własnym chlebem i naszym własnym domem. Staje się to chrześcijańskie, gdy dzielimy się naszym chlebem. Stajemy się naśladowcami Chrystusa, gdy dzielimy się z tego, co mamy. Wtedy właśnie nasze światło świeci jak jutrzenka. Światło poranka to coś, co wychodzi z ciemności. Ten akt dzielenia się naszym chlebem z głodnymi jest taki, ponieważ jest to coś, co wychodzi z ciemności naszego ego i egoizmu. Zastanówmy się: Czy dzielę się chlebem z głodnym, czy tylko daję głodnemu trochę chleba z tego, co jest w nadmiarze?