- niedziela zwykła
(W niektórych miejscach w tę niedzielę obchodzone jest uroczyste święto Bożego Ciała)
Czytania: Ozeasz 6,3-6; List do Rzymian 4,18-25; Ewangelia według św. Mateusza 9,9-13. Czytania tej niedzieli ukazują, że sednem wiary nie jest zewnętrzna religijność, lecz żywa relacja z Bogiem oparta na zaufaniu, miłosierdziu i miłości. W Księdze proroka Ozeasza (6, 3–6) Pan oświadcza: „Chcę miłości, a nie ofiar; poznania Boga, a nie całopaleń”. Bóg nie pragnie pustych rytuałów ani pozorów świętości, ale serca prawdziwie otwarte na Niego. Ta sama prawda uosabia się w Abrahamie, opisanym przez św. Pawła w Liście do Rzymian (4, 18–25), który nie tracił nadziei i wiary, nawet gdy z ludzkiego punktu widzenia wszystko wydawało się niemożliwe. Abraham nie zaprzeczał rzeczywistości, ale bardziej ufał wierności Boga niż widzialnym okolicznościom. Jego wiara oddawała chwałę Bogu, ponieważ opierała się całkowicie na Bożej obietnicy. W Ewangelii (Mt 9, 9–13) Jezus powołuje celnika Mateusza i spożywa posiłek z grzesznikami, głosząc: „Nie zdrowi potrzebują lekarza, lecz chorzy”. Chrystus objawia, że Boże miłosierdzie szuka właśnie tych, którzy uznają swoją potrzebę uzdrowienia i zbawienia. Prawdziwa znajomość Boga nie prowadzi zatem do pychy czy wykluczenia, ale do współczucia, pokory i miłosierdzia. Jezus nie przyszedł dla tych, którzy uważają się już za sprawiedliwych, ale dla serc gotowych do przemiany przez łaskę. Czytania razem uczą, że autentyczna wiara jest połączeniem ufnej nadziei, jak u Abrahama, miłosiernej miłości pożądanej przez Boga oraz pokornej otwartości na Chrystusa, który przychodzi jako lekarz zranionej ludzkości. Zastanówmy się: czy naprawdę żyję wiarą zakorzenioną w miłosiernej miłości, pokornej otwartości i ufnej nadziei w Boże obietnice, czy też polegam bardziej na pozorach, przekonaniu o własnej nieomylności i zewnętrznych formach religii?
Don Giorgio
