Wtorek 15. tygodnia okresu zwykłego
Święty Kamil z Lellis, kapłan
Ewangelia: Mt 11,20-24
W dzisiejszej Ewangelii Jezus wyrzuca miastom, w których dokonał wielu cudów, że nie nawróciły się. Jego słowa nie są wyrazem gniewu, lecz miłości, która została odrzucona. Każda interwencja Boga w naszym życiu – czy to poprzez Jego Słowo, sakramenty, chwile łaski, nieoczekiwane błogosławieństwa, próby, a nawet świadectwo innych ludzi – ma jeden zasadniczy cel: nasze nawrócenie. Bóg nigdy nie działa tylko po to, by nas zadziwić lub rozwiązać nasze bieżące problemy. Działa, by przybliżyć nas do głębszej relacji z Nim, wzywając nas do odwrócenia się od grzechu i przyjęcia pełni życia, którą nam oferuje. Największą tragedią nie jest to, że Bóg milczy, ale to, że przyzwyczajamy się do Jego łaski, nie pozwalając jej nas zmienić. Cuda, błogosławieństwa i doświadczenia duchowe przynoszą owoce tylko wtedy, gdy prowadzą do skruchy i odnowy serca. Życie świętego Kamila de Lellis jest wymownym przykładem tej prawdy. Jego dramatyczne nawrócenie przemieniło go z człowieka skupionego na sobie w osobę całkowicie oddaną służbie Chrystusowi w chorych i cierpiących. Ewangelia zachęca nas do zadania sobie pytania, czy jesteśmy jedynie świadkami działania Boga, czy też pozwalamy, by Jego interwencje nas przemieniały. Każda otrzymana łaska niesie w sobie zaproszenie, by stawać się bardziej podobnym do Chrystusa. Prawdziwą wdzięczność za Boże dary okazuje się nie tylko poprzez ich uznanie, ale poprzez pozwolenie, by prowadziły nas one do nieustannego nawrócenia. Zastanówmy się: czy pozwalam, by liczne Boże interwencje w moim życiu prowadziły mnie do prawdziwego nawrócenia i skruchy, czy też przyzwyczaiłem się do Jego łaski, nie pozwalając jej przemienić mojego serca?
Don Giorgio
