Wtorek 31. tygodnia okresu zwykłego, św. Marcin de Porres, zakonnik, Ewangelia: Łk 14,15-24
W dzisiejszej Ewangelii Jezus opowiada przypowieść o wielkiej uczcie, na którą zaproszeni goście zaczynają szukać wymówek. Jeden kupił pole, inny woły, a jeszcze inny właśnie się ożenił. Żadna z tych czynności nie jest sama w sobie zła, ale ich błędem jest pozwolenie, by dobre rzeczy miały pierwszeństwo przed największym dobrem: odpowiedzią na Boże zaproszenie. Ta przypowieść przypomina nam, że nasze wybory ujawniają nasze priorytety. Często twierdzimy, że Bóg jest ważny w naszym życiu, jednak nasze codzienne decyzje mogą mówić co innego. Obowiązki, relacje, praca, dobra materialne i osobiste ambicje mogą stopniowo zajmować miejsce, które należy się Jemu. Uczynienie Boga naszym priorytetem nie oznacza zaniedbywania innych obowiązków; oznacza to pozwolenie, by nasza relacja z Nim nadawała sens, kierunek i wartość wszystkim innym sprawom. Kiedy Bóg jest na pierwszym miejscu, stajemy się bardziej wierni w wypełnianiu naszych obowiązków, bardziej hojni w naszych relacjach i bardziej wyczuleni na potrzeby potrzebujących. Święty Martin de Porres pięknie to pokazał poprzez swoją pokorną służbę, zwłaszcza wobec ubogich, chorych i zapomnianych. Jego miłość do Boga nie była oddzielona od codziennych czynności; przekształcała je w przejawy miłosierdzia. Zaproszenie na ucztę ukazuje również hojność Boga: gdy niektórzy odmawiają, On przyjmuje ubogich, kalekich, niewidomych i chromych. Boże zaproszenie jest zawsze hojne, ale nasza odpowiedź wymaga świadomego wyboru. Przesłanie Chrystusa zachęca nas do zastanowienia się nie tylko nad tym, co uważamy za ważne, ale także nad tym, co faktycznie wybieramy, gdy różne priorytety walczą o naszą uwagę. Nasze życie duchowe kształtuje się nie tylko przez to, co uważamy za najważniejsze, ale przez to, co konsekwentnie stawiamy na pierwszym miejscu. Zastanówmy się: kiedy dokonuję codziennych wyborów, czy moja relacja z Bogiem naprawdę kieruje moimi priorytetami, czy też pozwalam, by inne sprawy – nawet te uzasadnione i dobre – zajęły pierwsze miejsce, które należy się Jemu?
Don Giorgio
