Piątek 11. tygodnia okresu zwykłego
Święty Romuald, opat
Ewangelia: Mt 6,19-23 W dzisiejszej Ewangelii Jezus naucza, że jakość naszego życia w dużej mierze zależy od tego, jak postrzegamy świat: „Oko jest światłem ciała”. To, jak widzimy, kształtuje nasze pragnienia, wybory, a ostatecznie także kierunek, w którym podążają nasze serca. Jeśli nasze oczy skupiają się wyłącznie na ziemskich skarbach, dobrach materialnych, statusie społecznym czy lękach, nasze życie wewnętrzne stopniowo pogrąża się w ciemności. Jednak gdy nauczymy się patrzeć w świetle miłości Bożej, wszystko się zmienia. Zaczynamy dostrzegać naszą prawdziwą wartość jako umiłowanych dzieci Ojca, postrzegać innych jako braci i siostry oraz odkrywać obecność Boga nawet w zwyczajnych chwilach i trudnych sytuacjach. Miłość Boża oczyszcza nasze spojrzenie i uwalnia nas od patrzenia na życie przez pryzmat egoizmu, porównywania się, urazy czy niepokoju. Jezus zaprasza nas, byśmy gromadzili skarby w niebie, ponieważ to, co cenimy, kształtuje sposób, w jaki postrzegamy świat, a sposób, w jaki postrzegamy świat, kształtuje sposób, w jaki żyjemy. Serce oświecone miłością Bożą postrzega życie inaczej: dostrzega okazje do służby, a nie do posiadania, powody do wdzięczności, a nie do narzekania, oraz znaki nadziei, a nie rozpaczy. Ewangelia przypomina nam, że najgłębsza przemiana zaczyna się nie od zmiany naszych okoliczności, ale od pozwolenia, by miłość Boża oświeciła nasze oczy i odnowiła naszą wizję. Zastanówmy się: czy patrzę na swoje życie, innych ludzi i swoje okoliczności w świetle miłości Bożej, czy też moja wizja i wybory są kształtowane przez strach, urazę, porównywanie się i pogoń za skarbami ziemskimi?
Don Giorgio
