Poniedziałek 16. tygodnia okresu zwykłego
Święty Apollinaris, biskup i męczennik
Ewangelia: Mt 12, 38-42 W dzisiejszej Ewangelii uczeni w Piśmie i faryzeusze proszą Jezusa o znak, jakby Jego słowa, cuda i sama Jego obecność wciąż nie były wystarczające. Jezus wskazuje im natomiast na znak Jonasza i oświadcza, że „tu jest ktoś większy niż Jonasz” oraz „tu jest ktoś większy niż Salomon”. Tragedią tych, którzy Go kwestionowali, nie był brak dowodów, ale to, że nie potrafili rozpoznać, kto stoi przed nimi. Największym darem, jaki Bóg może ofiarować ludzkości, nie jest kolejny cud, lecz Jego własna obecność w Jezusie Chrystusie. To samo wyzwanie stoi przed nami dzisiaj. Często szukamy niezwykłych znaków, by upewnić się, że Bóg jest blisko, pomijając przy tym niezliczone sposoby, w jakie On już jest obecny – w Słowie Bożym, w Eucharystii, w Kościele, w ludziach, których stawia na naszej drodze, oraz w cichych chwilach codziennego życia. Wiara dojrzewa nie poprzez ciągłe poszukiwanie nowych znaków, ale poprzez uświadomienie sobie wielkości Obecności, która już otacza i wypełnia nasze życie. Kiedy naprawdę rozpoznajemy obecność Chrystusa, zwyczajne chwile stają się spotkaniami z łaską, próby stają się okazjami do zaufania, a nasze życie nabiera głębszego sensu. Wspomnienie świętego Apollinarisa przypomina nam, że męczennicy byli w stanie znosić cierpienie, ponieważ bardziej cenili obecność Chrystusa niż własne bezpieczeństwo. Największym cudem nie jest to, że Bóg od czasu do czasu nas odwiedza, ale to, że postanowił pozostać z nami. Rozpoznanie Jego obecności jest początkiem mądrości, źródłem nadziei i fundamentem życia przemienionego przez wiarę. Zastanówmy się: czy spędzam życie, szukając niezwykłych znaków od Boga, czy też dostrzegam i cenię niezwykły dar Jego obecności, który już działa w moim codziennym życiu?
Don Giorgio
