Poniedziałek, 14 kwietnia

Poniedziałek, 14 kwietnia

Poniedziałek Wielkiego Tygodnia
Pierwsze czytanie Izajasza 42:1-7
W poniedziałek Wielkiego Tygodnia czytanie z Księgi Izajasza 42:1-7 przedstawia mocny i intymny portret Sługi Pańskiego, proroctwo, które znajduje swoje najpełniejsze urzeczywistnienie w Jezusie Chrystusie. Rozpoczynając ten najświętszy tydzień, Kościół zaprasza nas do zatrzymania się i kontemplacji głębi misji Chrystusa. Jest Synem Bożym, podtrzymywanym przez Ojca, napełnionym Duchem, ale Jego przyjście nie jest naznaczone hałasem ani triumfalizmem, ale głęboką pokorą i czułą siłą. On nie kruszy trzciny, ani nie gasi słabo płonącego knota; raczej zbliża się do złamanych, zmęczonych, zapomnianych i tchnie w nich nowe życie i nadzieję. Jego sprawiedliwość nie jest zemstą, ale odkupieniem, sprawiedliwością zakorzenioną w miłosierdziu i prawdzie. Ten obraz Sługi ukazuje istotę publicznej posługi Jezusa i Jego ostatniej drogi na krzyż: miłość, która nigdy się nie poddaje, wierność, która nie słabnie, oraz misję, która przekracza wszelkie granice i która przynosi światło narodom, uzdrowienie zranionym i wolność uwięzionym przez grzech, rozpacz lub strach. W tych dniach Wielkiego Tygodnia jesteśmy zaproszeni nie tylko do podziwiania, ale do wejścia w tę misję Jezusa Chrystusa, pozwalając przykładowi Pana przeniknąć nasze serca, zrobić miejsce na Jego współczucie w naszych działaniach i stać się w Nim sługami, którzy odzwierciedlają tę samą boską czułość dla świata wciąż tęskniącego za światłem. Zastanówmy się: Czy jestem świadomy misji Sługi Bożego Jezusa Chrystusa?

Don Giorgio

Niedziela 13 kwietnia

Niedziela 13 kwietnia

Niedziela Palmowa
Czytania: Izajasza 50:4-7; Filipian 2:6-11.
W tę Niedzielę Palmową wkraczamy z Chrystusem do świętego miasta Jerozolimy - nie tylko po to, by być świadkami Jego uznania przez tłumy, ale by podążać za Nim na ścieżce miłości do samego siebie i odkupieńczego cierpienia. Czytanie z proroka Izajasza odsłania głębokie wewnętrzne usposobienie Jezusa: posłusznego Sługi, który słucha głosu Ojca, który nie buntuje się ani nie odwraca w obliczu cierpienia. Odwraca się plecami do tych, którzy Go uderzają, a twarzą do wstydu i plucia, nie dlatego, że jest bezsilny, ale dlatego, że jest doskonale pokorny i pełen niezachwianej ufności w Tego, który Go posłał. To dlatego Jego wjazd do Jerozolimy jest prawdziwie triumfalny - nie dla palm i hosann, ale dla Jego gotowości do przyjęcia pustki cierpienia i śmierci. Paweł w Liście do Filipian wprowadza nas jeszcze głębiej w tę tajemnicę: Syn Boży, choć w postaci Bożej, nie trzymał się swoich boskich przywilejów, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, i uniżył samego siebie aż do śmierci, nawet śmierci krzyżowej. W tym akcie całkowitej pokory i zaufania pokonał śmierć i został wywyższony przez Ojca. „Błogosławiony Król, który przychodzi w imieniu Pańskim! Pokój w niebie i chwała na wysokościach!”. Ponieważ wkracza do Jerozolimy całkowicie pokorny, ale z niezachwianym zaufaniem do Ojca, aby przynieść ostateczną różnicę. Zastanówmy się: Czy podążam za logiką Jezusa w tym upamiętnieniu Jego triumfalnego wjazdu do Jerozolimy?

Don Giorgio

Sobota, 12 kwietnia

Sobota, 12 kwietnia

Sobota piątego tygodnia Wielkiego Postu
Pierwsze czytanie Ezechiela 37:21-28
Gdy Wielki Post zbliża się do ostatnich dni, czytanie z Księgi Ezechiela oferuje potężny obraz tego, co Bóg pragnie osiągnąć, nie tylko w historii, ale w sercach każdego z nas. Pan mówi o zgromadzeniu swego ludu, niegdyś rozproszonego i podzielonego, i uczynieniu go jednym narodem pod jednym pasterzem. Jest to obietnica czasów mesjańskich, czasów Kościoła, gdzie w samym Chrystusie wszyscy są zjednoczeni. Wielki Post, daleki od bycia tylko czasem osobistego wysiłku lub duchowego ćwiczenia, jest w rzeczywistości Bożym ruchem w kierunku jedności. Podczas Wielkiego Postu jesteśmy zaproszeni do współpracy z Jezusem, który aktywnie pracuje nad przywróceniem jedności na każdym poziomie naszego życia. Przyciąga nas bliżej siebie poprzez modlitwę i pokutę, leczy nasze zerwane relacje poprzez akty pojednania i miłosierdzia oraz zaprasza nas do ponownego odkrycia wewnętrznej integralności, głębszej harmonii między tym, w co wierzymy, co robimy i kim jesteśmy. W ten sposób Wielki Post staje się momentem, w którym pozwalamy Bogu odbudować to, co jest w nas rozbite. Wchodzimy w lepszą relację jedności z Bogiem, z innymi i z samym sobą. Zastanówmy się: Wielki Post pozwala Bogu odbudować to, co jest w nas rozbite.

Don Giorgio

Piątek, 11 kwietnia

Piątek, 11 kwietnia

Piątek 5. tygodnia Wielkiego Postu
Święty Stanisław, biskup, męczennik
Pierwsze czytanie: Jeremiasz 20:10-13
W piątek piątego tygodnia Wielkiego Postu słowa proroka Jeremiasza skłaniają nas do głębokiej refleksji nad rzeczywistością walki duchowej. Przemawia on z miejsca bólu i zdrady, otoczony przez tych, którzy kiedyś nazywali go przyjacielem, a teraz pragną jego upadku. Jednak nawet pośród strachu i izolacji Jeremiasz trzyma się swojej ufności w Panu, oświadczając, że Bóg jest jak potężny wojownik, który broni i wybawia. Jego wołanie jest nie tylko lamentem, ale także nadzieją zakorzenioną w Bożej wierności. Ten moment Wielkiego Postu przypomina nam, że podróż do Wielkanocy nie jest pozbawiona cieni. My również stajemy w obliczu niebezpieczeństw - pokus, zniechęcenia i głosów, które sieją wątpliwości lub zamieszanie. Czasami te zagrożenia pochodzą z otaczającego nas świata; innym razem powstają w naszych sercach w postaci pychy, samozadowolenia lub urazy. Wielki Post wzywa nas do rozpoznania tych niebezpieczeństw nie z rozpaczą, ale z odważnym zaufaniem w zbawczą obecność Boga. Gdy zbliżamy się do Wielkiego Tygodnia, świadectwo Jeremiasza zachęca nas do uczciwego nazwania naszych zmagań i potwierdzenia naszej wiary, że Pan widzi, słyszy i wybawia wszystkich, którzy pokładają w Nim nadzieję. Zastanówmy się: Wielki Post to rozpoznawanie duchowych niebezpieczeństw z odważną ufnością w Boże wybawienie.

Don Giorgio

Czwartek, 10 kwietnia

Czwartek, 10 kwietnia

Czwartek piątego tygodnia Wielkiego Postu
Pierwsze czytanie Rdz 17, 3-9
W czwartek piątego tygodnia Wielkiego Postu czytanie z Księgi Rodzaju 17:3-9 wprowadza nas w głęboką tajemnicę Bożej miłości przymierza, która jest miłością inicjującą, podtrzymującą i przemieniającą. Gdy Abram upada twarzą w dół przed Panem, my również jesteśmy zaproszeni do postawy poddania się, uznając, że to nie my pierwsi sięgamy po Boga, ale Bóg pochyla się, aby związać się z nami w miłosierdziu. Wielki Post jest okresem ponownego odkrywania tej prawdy: że nasza wiara nie dotyczy przede wszystkim tego, co robimy dla Boga, ale tego, co Bóg pragnie uczynić w nas poprzez swoje przymierze w Jezusie Chrystusie. W Księdze Rodzaju Bóg obiecuje uczynić Abrama ojcem wielu narodów, ustanawiając wieczną więź, która kształtuje nie tylko jego przeznaczenie, ale także przeznaczenie pokoleń. W Chrystusie obietnica ta została rozszerzona na całą ludzkość; przymierze zostało przypieczętowane nie zmianą imienia, ale przelaniem Jego własnej krwi. Wiara w Wielki Post oznacza zaufanie, że Bóg działa w nas nawet wtedy, gdy czujemy się jałowi, złamani lub niegodni. Oznacza to pozwolenie, by obietnica Jego przymierza, którym jest bycie Jego ludem i On naszym Bogiem, zakorzeniła się głęboko w naszych sercach. Zastanówmy się: Wielki Post jest przeżywaniem przymierza miłości Boga urzeczywistnionego we mnie przez Jezusa Chrystusa.

Don Giorgio

Środa, 9 kwietnia

Środa, 9 kwietnia

Środa piątego tygodnia Wielkiego Postu
Pierwsze czytanie Daniel 3:14-20,24-25,28
W tę środę piątego tygodnia Wielkiego Postu spotykamy się z potężnym świadectwem Szadracha, Meszacha i Abednego - młodych mężczyzn, którzy stanęli przed płonącym piecem z niezachwianym zaufaniem do Boga. Ich odwaga nie osłabła, nawet gdy ogień stał się siedmiokrotnie gorętszy. Zamiast tego ich wiara się pogłębiła. Pośród płomieni nie byli sami - był z nimi anioł Pański, znak boskiej ochrony. Tak samo w naszej wielkopostnej wędrówce, gdy stajemy w obliczu ognia pokusy, zniechęcenia lub strachu, jesteśmy zaproszeni do otulenia się łaską Bożą. Łaska nie zawsze usuwa ogień, ale osłania nas przed nim. Wielki Post to nie tylko czas wytrwałości, ale czas przemiany - w którym zaufanie staje się silniejsze, a obecność Boga staje się bardziej promienna pośród prób. Zaufanie sprawia, że łaska otula nas jak tarcza. Łaska otacza nas jak boska tarcza, pozwalając nam przejść przez płomienie grzechu i walki, nie dając się pochłonąć. Zastanówmy się: Wielki Post to otulanie się łaską Bożą.

Don Giorgio