Niedziela, 1 lutego

Niedziela, 1 lutego

  1. niedziela zwykła
    Czytania: Sofoniasza 2, 3; 3, 12-13; 1 List do Koryntian 1, 26-31; Mateusza 5, 1-12a
    Czytania na tę niedzielę zachęcają nas do ponownego odkrycia pokory jako prawdziwej przestrzeni, w której Bóg działa i zbawia. Sofoniasz mówi o ubogim i pokornym ludzie, który ufa tylko Panu, podczas gdy św. Paweł przypomina nam, że Bóg wybrał to, co w oczach świata jest słabe, aby nikt nie mógł się chlubić, tylko Jezus Chrystus. Błogosławieństwa ujawniają zatem wewnętrzną logikę Królestwa: błogosławieństwo nie pochodzi z władzy, sukcesu czy samowystarczalności, ale z serca, które zna swoją potrzebę Boga. Być ubogim w duchu, łagodnym, miłosiernym i czystym sercem oznacza zorganizować całe swoje życie wokół Pana, pozwalając Mu być źródłem sensu, siły i nadziei. Prawdziwa pokora nie jest samokrytyką, ale radosnym zaufaniem, uznaniem, że wszystko, czym jesteśmy i co mamy, jest darem, a naszą jedyną prawdziwą chwałą jest przynależność do Chrystusa. Zastanówmy się: w jakich obszarach mojego życia nadal polegam na własnej sile lub osiągnięciach, zamiast pokornie ufać Panu i organizować swoje życie całkowicie wokół Niego?

Don Giorgio

Sobota, 31 stycznia

Sobota, 31 stycznia

Święty Jan Bosko, kapłan
Sobota 3 tygodnia okresu zwykłego
Ewangelia: Mateusz 18, 1-5
Słowa Jezusa zachęcają nas do rozumienia bycia uczniem nie jako dążenia do znaczenia, ale jako drogi wewnętrznej przemiany ku prostocie, zaufaniu i pokorze. Stać się jak małe dzieci oznacza porzucić potrzebę kontrolowania, udowadniania lub dominowania i na nowo odkryć serce, które całkowicie polega na Ojcu. Dzieci nie kalkulują swojej wartości; przyjmują życie jako dar, ufają tym, którzy je kochają, i żyją z otwartością i zachwytem. Tego właśnie nawrócenia Jezus oczekuje od każdego ucznia: ciągłego oduczania się dumy i samowystarczalności oraz stopniowego uczenia się zaufania, uległości i miłości. Przyjmując dziecko, Jezus objawia, że prawdziwą wielkość w Królestwie można znaleźć w przyjmowaniu wrażliwości, słabości i prostoty, najpierw w sobie, a potem w innych. Podobnie jak św. Jan Bosko, który oparł swoją misję na zaufaniu, cierpliwości i czułości wobec młodych, przypomina nam się, że świętość rośnie tam, gdzie serca są kształtowane delikatnie, a nie siłą. Bycie uczniem jest zatem codziennym wyborem, aby stać się mniejszym, aby Bóg mógł być większy, i aby pozwolić dziecięcej wierze kształtować nasz sposób odnoszenia się do Boga, do innych i do samych siebie. Zastanówmy się: czy jestem gotów porzucić dumę, kontrolę i poczucie własnej ważności, aby podążać za Jezusem z zaufaniem, pokorą i prostotą dziecka?

Don Giorgio

Piątek, 30 stycznia

Piątek, 30 stycznia

Piątek 3 tygodnia zwykłego
Ewangelia: Mk 4, 26-34
W tych przypowieściach Jezus zachęca nas, abyśmy zaufali ukrytemu i cierpliwemu działaniu Królestwa Bożego, które rozwija się poza naszą kontrolą i często poza naszą świadomością. Ziarno rośnie w ciszy, niezależnie od tego, czy czuwamy, czy śpimy, przypominając nam, że działanie Boga nie zależy od naszej ciągłej interwencji, ale od naszej wierności i zaufania. To, co zaczyna się jako coś małego, kruchego i prawie nieistotnego, jak ziarno gorczycy, niesie w sobie nieoczekiwaną pełnię, którą tylko czas i łaska mogą objawić. Królestwo nie buduje się poprzez spektakularne wydarzenia lub natychmiastowe rezultaty, ale poprzez ciche początki, które dojrzewają, stając się schronieniem i źródłem życia dla wielu. Ewangelia zachęca nas, abyśmy nie lekceważyli skromnych początków naszej wiary, naszej służby lub naszych wspólnot, ale abyśmy uznali je za miejsca, w których Bóg już działa. Kiedy pozwalamy, aby ziarno Słowa zostało zasiane i opieramy się pokusie kontrolowania jego wzrostu, uczymy się cierpliwie nadziei, ufając, że Bóg doprowadzi do końca to, co rozpoczął. Zastanówmy się: czy ufam cichej i cierpliwej pracy Boga w moim życiu, pozwalając, aby małe początki wiary i dobroci wyrosły w swoim czasie na coś, co daje życie i schronienie innym?

Don Giorgio

Czwartek, 29 stycznia

Czwartek, 29 stycznia

Czwartek 3 tygodnia zwykłego
Ewangelia: Mk 4, 21-25
W dzisiejszej Ewangelii Jezus łączy hojność serca z duchową obfitością, przypominając nam, że to, co dajemy, jest nierozerwalnie związane z tym, co otrzymujemy. Miara, jaką stosujemy, nasza otwartość, zaufanie i gotowość do dzielenia się kształtują głębię łaski działającej w nas. Naśladowanie Chrystusa nigdy nie jest ostrożną kalkulacją, ale hojnym darem z siebie, gdzie światło ma być umieszczone na świeczniku, a nie ukryte. Kiedy powstrzymujemy miłość, przebaczenie lub prawdę, umniejszamy nie tylko innych, ale i samych siebie; kiedy dajemy hojnie, Królestwo rozszerza się w nas i wokół nas. Nauka ta zachęca nas do zbadania, jak podchodzimy do bycia uczniami: czy racjonujemy nasze zaangażowanie, czy też ofiarowujemy się bez zastrzeżeń. Jezus zapewnia nas, że hojność w wierze, współczuciu i służbie nigdy nie idzie na marne, ponieważ Bóg odpowiada jeszcze większym wylewem życia i znaczenia. Zastanówmy się: jaką miarą kieruję się w naśladowaniu Jezusa, czy hojnie oddaję się wierze, miłości i służbie, ufając, że Bóg zwróci mi znacznie więcej, niż ofiarowuję?

Don Giorgio

Środa, 28 stycznia

Środa, 28 stycznia

Święty Tomasz z Akwinu, kapłan, doktor Kościoła
Środa 3 tygodnia zwykłego
Ewangelia: Mk 4, 1-20
W przypowieści o siewcy Jezus wyjaśnia, że decydującym czynnikiem nie jest hojność siewcy ani jakość nasion, ale zdolność słuchacza do prawdziwego słuchania. „Kto ma uszy do słuchania” to zaproszenie do wewnętrznej uważności, która wykracza poza bierne słuchanie. Słowo Boże jest zawsze żywe i aktywne, ale przynosi owoce tylko tam, gdzie serce jest otwarte, chłonne i wytrwałe. Rozproszenie uwagi, powierzchowny entuzjazm, strach lub przywiązanie mogą uniemożliwić Słowu zakorzenienie się i dojrzewanie. W święto św. Tomasza z Akwinu, którego życie charakteryzowało się głęboką harmonią między wiarą a rozumem, przypomina nam się, że słuchanie Boga wymaga zarówno pokory, jak i dyscypliny, gotowości do nauki i przemiany. Ewangelia ta wzywa nas do zbadania jakości naszego słuchania: czy pozwalamy Słowu przenikać nasze wybory, zmieniać nasze priorytety i cierpliwie wzrastać w nas, aż przyniesie owoce w konkretnym życiu. Zastanówmy się: w jaki sposób słucham Słowa Bożego, czy naprawdę przyjmuję je otwartym, uważnym sercem, które pozwala mu zakorzenić się i przynosić owoce, czy też rozpraszające czynniki i opór uniemożliwiają mu przemianę mojego życia?

Don Giorgio