Zaprzeczenie
Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, dokąd idziesz?” Odpowiedział mu Jezus: „Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz”. Powiedział Mu Piotr: „Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie”. Odpowiedział Jezus: „Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz”. [J 13, 36-38] Wielkoduszność i kruchość błyszczą w Piotrze. Jest gotów oddać swoje życie za Jezusa, ale także zaprzeć się Go, aby się uratować. Jest to kontrast, który również tkwi w każdym z nas. Jesteśmy gotowi czynić dobro i to, co jest słuszne, ale jesteśmy również zablokowani przez strach przed ceną, którą trzeba zapłacić. Tylko pokorna świadomość naszej ułomności pomaga nam nie dać się zaskoczyć lękowi w chwili próby. Piotr, dopiero po uznaniu i zapłakaniu nad swoim zaparciem się, będzie gotowy oddać życie za Mistrza. Jakże jesteśmy podobni do Piotra, Panie Jezu. Jesteśmy Twoimi bojaźliwymi uczniami którzy nie wiedzą, jak pozostać u twego boku, w chwili próby. Jak łatwo jest ci zaprzeczyć, jak niebezpiecznie jest twierdzić, że jest się przyjacielem! Jak łatwo jest cię zdradzić, kiedy coś jest nam oferowane co wydaje się być warte więcej niż ty. Nie opuszczaj nas w pokusie. Przebacz nam i zaufaj nam ponownie, jeśli zrobiliśmy źle. Florenzo Salvi Giampietro Polini
Twoja relacja z Bogiem
Twoja relacja z Bogiem jest bardzo ważna. Ponieważ tylko w ten sposób możesz w pełni zrealizować swoje ja. Wszystkie inne nasze związki są uwarunkowane i podyktowane przez wiele ograniczeń. Ale twój związek z twoim Stwórcą jest bez warunków i ograniczeń. Stwórca jest pełnią stworzenia. Tak więc w Bogu możesz znaleźć swoją pełnię. Im bardziej jesteśmy otwarci na tę nieskończoną rzeczywistość, tym bardziej mamy możliwość wzrastać w realizacji naszego ja. W Nim możesz znaleźć swój doskonały projekt siebie. Don Giorgio
Zapach miłości
Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. [J 12, 1-3] Jezus też miał przyjaciół. Rodzina Marty, Marii i Łazarza była z pewnością punktem odniesienia i bardzo lubił przebywać w tym domu, gdzie czuł się mile widziany i kochany. Podczas ostatniej wieczerzy z nimi Maria czyni zaskakujący gest. Jej miłość do Niego jest tak głęboka, że nie znajduje innego sposobu na jej wyrażenie niż te perfumy, bardzo drogie, wylewane z przesadną obfitością, nakładane gestami niezwykłej czułości. Jest to ostatnie prawdziwe pocieszenie dla Jezusa, przed Jego męką. Chciałabym się nauczyć od Marty, jak Ci służyć, od Łazarza, by być z Tobą, od Marii, aby okazywać Ci moją hojną miłość wylewaną jak cenny olejek z przesadną obfitością. Chciałabym, aby Twoja obecność zapachniała w moim domu, w mojej rodzinie, w mojej wspólnocie.... Spraw, Jezu, abym żyła każdego dnia w głębokiej przyjaźni z Tobą. Fiorenzo Salvi Giampietro Polini
