Wtorek, 11 sierpnia

Wtorek, 11 sierpnia

Święta Klara, dziewica
Wtorek 19. tygodnia okresu zwykłego
Ewangelia: Mt 18,1-5.10.12-14 W dzisiejszej Ewangelii uczniowie pytają Jezusa, kto jest największy w Królestwie Niebieskim. Zamiast mówić o władzy czy osiągnięciach, Jezus stawia przed nimi dziecko i mówi, że jeśli nie staną się jak małe dzieci, nie wejdą do Królestwa. Pokora nie jest zatem po prostu jedną z wielu cnót; jest kluczem do bycia uczniem. Pokorne serce uznaje, że wszystko otrzymuje od Boga i pozostaje otwarte na Jego przewodnictwo. Nie dąży do wywyższania siebie, lecz chętnie powierza się miłości Ojca. Następnie Jezus przypomina nam, że Ojciec nigdy nie pomija nawet najmniejszych i najsłabszych ze swoich dzieci. Podobnie jak pasterz, który pozostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, by odnaleźć tę jedną zagubioną, Bóg ceni każdą osobę nieskończoną miłością. Tylko pokorni mogą prawdziwie zrozumieć to miłosierdzie, ponieważ znają własną potrzebę jego otrzymania. Święta Klara z Asyżu uosabiała tę dziecięcą pokorę, wyrzekając się bogactwa, pozycji i bezpieczeństwa, by całkowicie należeć do Chrystusa. Jej wielkość nie polegała na tym, co posiadała, ale na całkowitej zależności od Pana. Ewangelia zachęca nas, byśmy stali się mali przed Bogiem, ponieważ tylko pokorne serce może przyjąć Jego łaskę, radować się Jego miłosierdziem i wiernie naśladować Chrystusa. Zastanówmy się: czy zbliżam się do Boga z pokornym i ufnym sercem dziecka, pozwalając, by to Jego łaska, a nie moje własne znaczenie, kształtowała moje życie jako ucznia?

Don Giorgio

Poniedziałek, 10 sierpnia

Poniedziałek, 10 sierpnia

Święty Wawrzyniec, diakon i męczennik – święto
Ewangelia: J 12, 24–26 W dzisiejszej Ewangelii Jezus objawia zasadę, jaką powinien kierować się każdy prawdziwy uczeń: „Jeśli ziarno pszenicy nie wpadnie w ziemię i nie obumrze, pozostaje tylko pojedynczym ziarnem; jeśli jednak obumrze, przynosi obfity plon”. Bycie uczniem nie polega na zachowaniu siebie, lecz na oddaniu się w miłości. Podobnie jak ziarno pszenicy, jesteśmy wezwani do oddania naszego życia Bogu, ufając, że każda ofiara złożona dla Chrystusa przyniesie owoce wykraczające poza to, co możemy dostrzec. To „umieranie” przybiera wiele form: porzucenie egoizmu, przebaczenie tym, którzy nas skrzywdzili, służba bez oczekiwania uznania, wierność w cierpieniu oraz przedkładanie woli Bożej nad własną. To, co dla świata wydaje się stratą, w Bożym planie staje się źródłem życia w obfitości. Święty Wawrzyniec żył zgodnie z tą Ewangelią aż do końca. Jako diakon poświęcił się służbie ubogim, a jako męczennik ofiarował swoje życie z niezachwianą wiarą, wiedząc, że nic, co oddajemy Chrystusowi, nigdy nie jest stracone. Jego świadectwo przypomina nam, że owocność w Królestwie mierzy się nie tym, co zatrzymujemy, ale tym, co z miłością oddajemy. Uczeń, który jak ziarno pszenicy wpada w ręce Boga, nie znika; dzięki mocy Chrystusa staje się żniwem łaski dla wielu. Zastanówmy się: czy jestem gotów wpadać jak ziarno pszenicy w ręce Boga, ufając, że każda ofiara złożona dla Chrystusa przyniesie trwałe owoce w moim życiu i w życiu innych?

Don Giorgio

Niedziela, 9 sierpnia

Niedziela, 9 sierpnia

  1. niedziela zwykła
    Czytania: 1 Król. 19:9,​11-13; Ps. 84(85):9-14; Rz 9:1-5; Mt 14:22-33 Dzisiejsze czytania ukazują, że Bóg najczęściej objawia się nie poprzez przytłaczające przejawy mocy, ale poprzez cichą czułość swojej miłości. Eliasz odkrywa to na górze Horeb. Pan nie jest w gwałtownym wietrze, trzęsieniu ziemi ani w ogniu, ale w delikatnym szeptie, który dociera do serca. Siła Boga objawia się poprzez Jego bliskość, cierpliwość i wierną miłość. Psalm celebruje tę samą tajemnicę: „Miłosierdzie i wierność spotkały się; sprawiedliwość i pokój objęły się”. W Bogu czułość nie jest słabością, lecz doskonałym wyrazem Jego sprawiedliwości i miłosierdzia. Święty Paweł ukazuje jednak inną rzeczywistość. Jego głęboki smutek z powodu własnego ludu przypomina nam, że niezliczone dary Boże mogą pozostać niezauważone, gdy serce staje się niewdzięczne lub zamknięte na Jego miłość. Wdzięczność sprawia, że pozostajemy wyczuleni na łagodną obecność Boga; niewdzięczność zaś nas na nią zaślepia. W Ewangelii Piotr zaczyna chodzić po wodzie, dopóki jego wzrok pozostaje utkwiony w Jezusie. Gdy jednak przenosi swoją uwagę z czułości obecności Pana na gwałtowność wiatru, ogarnia go strach i zaczyna tonąć. Wiatr był obecny od samego początku; zmieniło się jedynie to, na czym skupiał się Piotr. To samo dotyczy naszego życia. Burze zawsze będą istnieć, ale nie muszą dominować w naszych sercach. Wiara wzrasta, gdy bardziej dostrzegamy cichą czułość Chrystusa niż siłę naszych trudności. Za każdym razem, gdy wołamy: „Panie, ratuj mnie!”, Jezus natychmiast wyciąga swoją rękę. Jego czułość jest zawsze większa niż nasze lęki, a Jego miłość jest zawsze silniejsza niż burze, z którymi się zmagamy. Zastanówmy się: kiedy nadchodzą burze życia, czy skupiam się bardziej na sile wiatru, czy na cichej czułości Bożej miłości, która zawsze wyciąga do mnie rękę, by mnie ocalić?

Don Giorgio

Sobota, 8 sierpnia

Sobota, 8 sierpnia

Święty Dominik, kapłan
Pierwsza sobota miesiąca – powierzmy się Niepokalanemu Sercu Maryi
Ewangelia: Mt 17,14-20 W dzisiejszej Ewangelii uczniowie nie są w stanie uzdrowić chłopca, ponieważ ich wiara jest słaba. Jezus łagodnie przypomina im, że nawet wiara tak mała jak ziarno gorczycy może przenosić góry, gdyż jej moc nie leży w wielkości, ale w Tym, w którego jest pokładana. Chrześcijańskie naśladowanie Chrystusa opiera się zatem nie na naszych zdolnościach, doświadczeniu czy zaufaniu do samych siebie, ale na niezachwianej wierze w Jezusa Chrystusa. Kiedy nasze oczy pozostają utkwione w Nim, przeszkody stają się okazjami do działania Jego łaski. W tę pierwszą sobotę powierzamy się Niepokalanemu Sercu Maryi, kobiecie o doskonałej wierze. Od Zwiastowania aż po stóp Krzyża Maryja nigdy nie przestała ufać swojemu Synowi, nawet gdy Jego drogi pozostawały dla niej tajemnicą. Uczy nas, że wiara to nie tylko przekonanie o istnieniu Boga, ale także pełne zaufania oddanie naszego życia w Jego ręce. Takie głębokie zaufanie żywił również św. Dominik, poświęcając swoje życie głoszeniu Chrystusa z niezachwianym przekonaniem. Każdy uczeń jest wezwany do budowania swojego życia na tym samym fundamencie. Im silniejsza staje się nasza wiara w Jezusa, tym swobodniej Jego moc może działać poprzez nas, dokonując tego, co byłoby niemożliwe z naszej własnej siły. Zastanówmy się: czy moje bycie uczniem jest naprawdę oparte na żywej i ufnej wierze w Jezusa, pozwalającej Jego mocy, a nie mojej własnej, kierować i przemieniać moje życie?

Don Giorgio

Piątek, 7 sierpnia

Piątek, 7 sierpnia

Piątek 18. tygodnia okresu zwykłego
Pierwszy piątek miesiąca: Powierzmy się Najświętszemu Sercu Jezusa
Święci Sykstus II, papież, i jego towarzysze, męczennicy
Święty Kajetan, kapłan
Czytanie: Mt 16,24-28 W ten pierwszy piątek Ewangelia zaprasza nas do kontemplacji tajemnicy Najświętszego Serca Jezusa, którego miłość jest całkowitym oddaniem się. Jezus oświadcza: „Kto straci swoje życie z mojego powodu, ten je znajdzie”. Słowa te ujawniają paradoks leżący u podstaw chrześcijańskiego uczniostwa: to, co oddajemy z miłości, nigdy nie jest naprawdę stracone. Każda ofiara złożona dla Chrystusa, każdy akt przebaczenia, każda ukryta służba, każdy krzyż przyjęty z wiarą staje się miejscem, w którym Bóg obdarza nas bogatszym i głębszym życiem. Świat mówi nam, byśmy za wszelką cenę dbali o siebie; Serce Jezusa uczy nas, że prawdziwe życie odnajduje się poprzez oddanie siebie. Powierzenie się Jego Najświętszemu Sercu oznacza wiarę, że Jego miłość jest bezpieczniejsza niż cokolwiek, czego staramy się trzymać. Nic, co Mu oddajemy, nie idzie na marne. On przemienia każdą pozorną stratę w łaskę, każdy krzyż w zmartwychwstanie, a każdy akt hojnej miłości w wieczny owoc. Męczennicy, tacy jak papież Sykstus II i jego towarzysze, oraz święci, jak św. Kajetan, odkryli tę prawdę w swoim życiu: tracąc wszystko dla Chrystusa, znaleźli w Nim wszystko. Dzisiaj z ufnością powierzmy nasze życie Najświętszemu Sercu Jezusa, wierząc, że w Jego miłości każde oddanie się staje się nowym początkiem, a każda strata – prawdziwym znalezieniem. Zastanówmy się: czy ufam Najświętszemu Sercu Jezusa na tyle, by oddać to, czego się trzymam, wierząc, że wszystko, co stracę dla Niego, stanie się właśnie tym miejscem, w którym odnajdę prawdziwe życie?

Don Giorgio