Wtorek, 21 maja

Wtorek, 21 maja

Wtorek 7 tygodnia czasu zwykłego
Ewangelia Marka 9:30-37
„Potem wziął małe dziecko, postawił je przed nimi, objął je i rzekł do nich: »Kto przyjmuje jedno z tych małych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał«”. Jezus pokazał ten gest, gdy uczniowie spierali się, który z nich jest największy. Często sami zadajemy sobie to pytanie. „Czy jestem lepszy od innych?” Albo czujemy pewną wyższość nad innymi. Jest to moment, w którym musimy przypomnieć sobie gest Jezusa. Musimy być jak dzieci i przyjąć „małość lub prostotę” sytuacji w imię Jezusa. Często bezbronność lub pokorna sytuacja sprawia nam trudność w zaakceptowaniu tej sytuacji. Myślimy, że zasługujemy na coś lepszego, ponieważ jesteśmy lepsi lub więksi. Ale w takich okolicznościach musimy przyjąć trudności w imię Jezusa Chrystusa, który przyjął kruchość ludzkiej natury. Zastanówmy się: Czy przyjmuję upokarzające okoliczności w imię Jezusa Chrystusa?

Poniedziałek, 20 maja

Poniedziałek, 20 maja

Maryja, Matka Kościoła
Poniedziałek 7. tygodnia czasu zwykłego
Ewangelia – Jana 19:25-34
„Wtedy rzekł do ucznia: »Oto Matka twoja«. I od tej chwili uczeń przygotował dla Niej miejsce w swoim domu”. Jezus Chrystus w chwilach bólu chciał złagodzić ból swojej matki. Chciał więc, aby stała się matką Jego uczniów, co, jak mówi Ewangelia, bardzo dobrze przyjęła. Od tego momentu uczeń zrobił dla niej miejsce w swoim domu. To jest dar Jezusa umierającego na krzyżu. Wraz z wielkim darem odkupienia dał nam również Matkę Odkupiciela. Matka Odkupiciela staje się Matką Kościoła. Tyle tylko, że musimy stworzyć dla Niej przestrzeń w naszym domu, w naszym sercu, w naszych planach, w naszych projektach. Ta przestrzeń jest święta nie tylko dlatego, że jest przestrzenią Matki Odkupiciela, ale zapewnia efekt Odkupienia, który Jezus Chrystus przyniósł nam na Krzyżu. Obecność Maryi Matki Odkupiciela w naszych planach jest widzialnym znakiem Odkupiciela w naszych planach. Zastanówmy się: Czy w moich planach tworzę miejsce dla Matki Odkupiciela?

Niedziela 19 maja

Niedziela 19 maja

Zesłanie Ducha Świętego
Ewangelia – Jana 15:26-27, 16:12-15
Obchodzimy uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Misterium paschalne osiągnęło swój punkt kulminacyjny w dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy Duch Święty zstąpił na Apostołów i uczniów obecnych w górnym pokoju w Jerozolimie. Duch Święty przemienił każdego z nich. Uczestniczyli oni w życiu Jezusa Chrystusa w bardzo specyficzny sposób, o którym czytamy w dzisiejszej Ewangelii. Kiedy przyjdzie Duch Prawdy, „i wy będziecie świadkami”. Nie jesteśmy nikim, ale jesteśmy świadkami miłości Boga objawionej w Jezusie Chrystusie. Ponownie Jezus mówi: „Gdy przyjdzie Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy”. Duch Święty otwiera nas na pełną prawdę, a nie na częściową prawdę lub fragmenty prawdy. Pełna prawda daje nam całkowite wyzwolenie, o którym mówi św. Paweł w Liście do Galatów w drugim dzisiejszym czytaniu. „Skoro Duch jest naszym życiem, dajmy się prowadzić Duchowi”. A Duch przynosi „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, ufność, łagodność, opanowanie”. To właśnie zmieniło się dzięki przyjściu Ducha Świętego. Zastanówmy się: Na ile jestem posłuszny zmianom, które Duch Święty wprowadził w moje życie?

Sobota, 18 maja

Sobota, 18 maja

Sobota 7. tygodnia okresu wielkanocnego
Święty Jan I, papież, męczennik
Ewangelia – Jana 21:20-25
„Jezus uczynił jeszcze wiele innych rzeczy; gdyby wszystkie zostały spisane, świat, jak sądzę, nie pomieściłby wszystkich ksiąg, które należałoby napisać”. Jana Ewangelisty na końcu Ewangelii. Jest to prawdą, ponieważ to, czego dokonał Jezus, jest czymś ponadhistorycznym. To, czego dokonał Jezus, jest czymś więcej niż namacalnym. To, co uczynił Jezus, jest boskie. Dlatego nigdy nie może być napisane wystarczająco. Dlatego nigdy nie może być napisane w sposób wystarczający. To, czego dokonał Jezus, nigdy nie może być w pełni zrozumiane. Dlatego potrzebujemy Ducha Świętego. I tylko w odpowiednim toku historii będziemy coraz lepiej rozumieć, co Jezus uczynił. Nie tylko w tym samym fragmencie, kiedy św. Piotr zapytał Jezusa o św. Jana, On odpowiedział: „Jeśli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, jakie to ma dla ciebie znaczenie? Ty masz iść za mną”. Oznacza to również, że Jezus ma osobisty plan dla każdego z nas. Tak więc każdy z nas musi dowiedzieć się, jaki jest osobisty plan Jezusa Chrystusa dla każdego z nas. Potrzebujemy pomocy Ducha Świętego, aby się tego dowiedzieć. Zastanówmy się nad tym. Módlmy się o Ducha Świętego, abyśmy mogli dowiedzieć się, jaki jest osobisty plan Jezusa Chrystusa dla każdego z nas.

Piątek, 17 maja

Piątek, 17 maja

Piątek 7. tygodnia okresu wielkanocnego
Ewangelia – Jana 21:15-19
„Jezus ukazał się swoim uczniom, a gdy jedli, rzekł do Szymona Piotra: »Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?«”. Po zmartwychwstaniu Jezus wielokrotnie ukazywał się apostołom. Jego obecność trwała tak samo jak przed zmartwychwstaniem. Ale dopiero po zmartwychwstaniu widzimy, że Jezus i apostołowie jedzą razem. Dokładniej mówiąc, po Ostatniej Wieczerzy. Oznacza to, że wszystkie posiłki po Ostatniej Wieczerzy są kontynuacją tego szczególnego posiłku, Eucharystii. W tym fragmencie po posiłku eucharystycznym pytanie Jezusa ujawnia Jego wolę wobec każdego z nas, który uczestniczy w Eucharystii. Jesteśmy wezwani, aby po Eucharystii kochać Jezusa bardziej niż kogokolwiek innego. Za każdym razem, po przyjęciu Komunii Świętej, powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?”. Aby kochać Jezusa Chrystusa bardziej niż innych, potrzebujemy Ducha Świętego. Zastanówmy się nad tym: Módlmy się o Ducha Świętego, abyśmy mogli kochać Jezusa bardziej niż innych.

Czwartek, 16 maja

Czwartek, 16 maja

Czwartek 7. tygodnia okresu wielkanocnego
Ewangelia – Jana 17:20-26
„Oznajmiłem im Twoje imię i nadal będę je oznajmiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była,
a Ja w nich”. Te słowa Jezusa ukazują całą tajemnicę wcielenia. Jezus stał się człowiekiem, ponieważ chciał, abyśmy poznali miłość Ojca. W każdym swoim czynie i słowie Jezus Chrystus dał nam poznać miłość Ojca. W Jezusie widzimy oblicze Ojca. Poznając miłość Ojca, Jego miłość będzie w nas. Kiedy Syn stał się człowiekiem, cała ludzkość otrzymała miłość Ojca. We Wniebowstąpieniu Syn wstąpił do nieba, ale także cała ludzkość. Tak więc miłość, którą Ojciec umiłował Syna, nadal jest w nas. On jest w nas. On jest krzewem winnym, a my latoroślami. Ten dynamizm miłości z Jezusem urzeczywistnia się w Duchu Świętym. Zastanówmy się nad tym: Módlmy się o Ducha Świętego, abyśmy zrozumieli dynamizm Bożej miłości w relacji między Jezusem Chrystusem a nami.