145 rocznica śmierci Księdza Założyciela

145 rocznica śmierci Księdza Założyciela

W tym roku 7 grudnia przypada 145 rocznica śmierci ks. Jana Schneidera, Założyciela Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej. My, jego duchowe córki pragniemy duchowo przygotować się do tej rocznicy poprzez uczestnictwo w nowennie 9 wtorkowych Mszy św. sprawowanych w tym kościele w intencji o beatyfikację Założyciela.

Dziś, w pierwszy wtorek wspomnianej nowenny Liturgia Słowa zaprosi nas do Betanii, do domu rodzonych sióstr Marty i Marii, które miały brata Łazarza.

Przed Eucharystią przenieśmy się myślami do innego domu, w Mieszkowicach koło Prudnika, w którym żyły siostry Anna i Maria oraz ich starszy brat Jan, późniejszy kapłan wrocławski i Założyciel mojego Zgromadzenia. Ten dom to budynek mały, kryty strzechą, stojący na końcu Mieszkowic, ale nie w materialnej formie była jego wyjątkowość a w rodzinie, która w nim zamieszkała.

Wynajęty został przez nowożeńców: Katarzynę i Jana Schneiderów, którzy 200 lat temu, 30 września 1821 roku w kościele św. Jerzego w Mieszkowicach zawarli święty związek małżeński. Do wspólnoty małżeńskiej wnieśli szczerą miłość i ogromną pracowitość, dzięki którym od podstaw mogli się dorobić najpotrzebniejszych przedmiotów i kupić wynajmowany dom, zanim na świat przyszło potomstwo. Ojciec rodziny był z zawodu rzeźnikiem, dodatkowo zatrudniał się jako robotnik rolny w majątku parafii w Rudziczce a zimą trudnił się tkactwem. Zawsze starał się tak zorganizować pracę, aby uczestniczyć w obiadach rodzinnych. Matka, Katarzyna, zanim wyszła za mąż pracowała u bogatych gospodarzy jako pomoc domowa. Po ślubie często wspomagała budżet rodzinny najmując się u sąsiadów do ciężkich prac sezonowych.

Pierworodny syn Jan Jerzy przyszedł na świat 11 stycznia 1824 roku, a po nim w 1827 r. córka Anna Rozalia i w 1832 najmłodsza córka Maria Janina.

W domu rodzinnym Schneiderów było miejsce i na wspólne rozmowy i na modlitwę w gronie rodzinnym i na wybaczanie sobie nawzajem. Tak w miłości, wyrzekaniu się siebie w klimacie ubóstwa materialnego rodzice ukształtowali duchowe sylwetki swoich dzieci, córki wybrały stan małżeński a syn odkrył w sobie powołanie kapłańskie.

Małżeństwo Jana i Katarzyny Schneiderów przetrwało w ślubowanej sobie wierności 23 lata. Katarzyna zachorowała na gruźlicę i w 1844 roku zakończyła swoje ziemskie życie. Ojciec Jan Jerzy dożył sędziwych lat jako wdowiec. Pochował go własny syn kapłan.

Małżonkowie Katarzyna i Jan trwając w miłości i wierności małżeńskiej zrealizowali swoje powołanie życiowe. Wychowali dobrze troje dzieci a Kościołowi dali kapłana i prawnuczkę – siostrę zakonną członkinię mojego Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej.

 

Wspomnijmy w tym miejscu swoich rodziców, którzy przekazali nam wartości duchowe. Ich modlitwy i ofiary niech przynoszą stokrotne owoce w naszym życiu i niech nie zostaną przez nas zmarnowane.

S.M. Elżbieta Cińcio

Relikwie Św. Teresy z Lisieux

Relikwie Św. Teresy z Lisieux

„A serce się raduje, a serce się raduje” tak wołała siostra Dulcissima zawsze wtedy, gdy ogarniała Ją radość. Jestem przekonana, że służebnica Boża cieszy się dziś razem z nami z wydarzenia jakie miało miejsce w Brzeziu 03 października 2021.

Otóż w niedzielę, 03 października, w naszym parafialnym kościele pod wezwaniem świętych Apostołów Mateusza i Macieja w Brzeziu, na sumie o godz. 10. 30 dziękowaliśmy za dar św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, prosząc Boga w intencjach dusz najbardziej zagubionych. Duchowa przyjaźń Helenki Hoffmann ze świętą karmelitanką rozpoczęła się już w jej wczesnym dzieciństwie i trwała przez całe życie. To mała Teresa podpowiadała Helenie intencje do modlitwy i ofiarowywania się. Pierwszy biograf s.Dulcissimy, redemptorysta o. Józef Schweter odnotowuje: „Zgodnie z życzeniem Świętej z Lisieux Helena powinna była ofiarować się za Kościół, kapłanów i Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej”. Zatem to święta Teresa od Dzieciątka Jezus czuwała, by powołanie Heleny wzrastało i rozwijało się na większą chwałę Bożą i na pożytek ludzi. Święta Teresa z Lisieux ukazywała się we śnie Helenie a potem także prowadziła s. Dulcissimę, pobudzając ją do miłości Boga i bliźniego. Spotkania z Tereską odbywały się zawsze w atmosferze głębokiej radości. Ofiarując swe cierpienia za Kościół i kapłanów, za grzeszników i dusze w czyśćcu cierpiące oraz za własną rodzinę zakonną, a także praktykując przez całe życie pokorę i ubóstwo duchowe S. M. Dulcissima stała się wierną naśladowczynią św. Teresy od Dzieciątka Jezus. A kto poznał świętą Teresę i naszą siostrę Dulcissimę przyzna z całą pewnością, że te dwie siostry zakonne łączyła ta sama pasja ratowania dusz dla Zbawiciela. Ich biogramy są niezwykle podobne. Krótko wspomnę, że obie siostry kroczyły drogą dziecięctwa Bożego wciąż składając Ojcu Niebieskiemu wdzięczne duchowe kwiaty.

Zatem sprowadzenie relikwii św. Teresy z Lisieux do klasztoru w Brzeziu nie jest jedynie instalacją relikwiarza w kaplicy zakonnej. Jest ZAPROSZENIEM Świętej Karmelitanki do zamieszkania (zameldowania) na stałe w miejscu, nad którym od zawsze czuwała z przyzwolenia Bożego.

A jeśli zapraszamy do domu Gościa to…na przyjęcie tak ważnej Osoby trzeba było nam się dobrze przygotować. Tak więc dziewięciodniowa nowenna wprowadziła nas w czas formacji permanentnej, która stała się bliższym przygotowaniem do przyjęcia relikwii św. Tereni w naszym klasztorze. O  duchowe wprowadzenie nas w tereskową rzeczywistość zadbał ks. prałat Teodor Suchoń, emerytowany kustosz sanktuarium św. Teresy w Chwałowicach, żarliwy czciciel karmelitanki.

Cieszyłyśmy się, że w niedzielę razem z nami były także nasze siostry z pobliskiego Raciborza, Branic czy też z Wrocławia. Tego dnia również dzięki uprzejmości ks. Teodora gościły u nas także relikwie Świętych Małżonków Zelii i Ludwika Martin i tym sposobem święci Rodzice towarzyszyli świętej Teresce w tak ważnym dla nas wydarzeniu. Na koniec Mszy świętej ks. Teodor poświęcił róże, które są  znakiem wypraszanych łask za pośrednictwem św. Teresy.

Święta z Lisieux przed swoją śmiercią powiedziała: „Chcę, przebywając w niebie, czynić dobro na ziemi. Po śmierci spuszczę na nią deszcz róż”.

Piękne, poświęcone róże trzymane przez dzieci, młodzież, dorosłych a także siostry Maryi Niepokalanej kształtowały różaną procesję, prowadzącą do klasztoru oczekiwaną Małą Świętą Teresę od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza.

a serce się raduje a serce się raduje

s. M. Małgorzata Cur

Ośrodek w Jaszkotlu

Ośrodek w Jaszkotlu

Niepubliczny Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy im. Jana Pawła II przy ZOL dla Dzieci w Jaszkotlu, to placówka prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej od roku 2004. Ośrodek prowadzi działalność edukacyjną i opiekuńczo-wychowawczą dla dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi, ruchowymi i chorobami przewlekłymi. . Część z nich porusza się na wózkach inwalidzkich. Nasi wychowankowie to podopieczni Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Dzieci do ZOL-u trafiają najczęściej przez skierowanie sądowe, ze względu na brak rodziców bądź patologie w rodzinie oraz swoją niepełnosprawność. NSOSW prowadzi internat dla dzieci szkolnych oraz Szkolę Podstawową. Dzieci pobierają naukę w zakresie dostosowanym do swoich możliwości, zdobywają tez umiejętności życia codziennego takie jak: samodzielna toaleta, ubieranie się, ścielenie łóżka, przygotowanie kanapek oraz gotowanie. Każde dziecko na swoją miarę. Staramy się przede wszystkim stworzyć dzieciom dom, którego nie mają, aby czuły się chciane i kochane. Nasi pracownicy to doświadczeni pedagodzy i nauczyciele angażujący się w prace i wychowanie. Wszyscy pracownicy to rodzina dla dzieci, które spędzają tutaj swoje życie do pełnoletniości. Po ukończeniu 18 roku życia każde z nich jesteśmy zmuszeni przenosić do innych ośrodków dla dorosłych i są to zwykle Domy Pomocy Społecznej. Zdarza się jednak, chociaż nie często w ostatnim czasie, że dzieci są adoptowane bądź  trafiają do rodzin zastępczych. Dla nas ważne jest, by dzieci były szczęśliwe mimo swej niepełnosprawności. Organizujemy wycieczki, spacery, kino, ferie, biwaki, wyjazdy wakacyjne. (W czasie pandemii bardzo ograniczone bądź całkiem zawieszone). Na terenie Ośrodka mamy kaplicę z Najświeższym Sakramentem, gdzie każdej niedzieli i w święta sprawowana jest Eucharystia z udziałem dzieci i pracowników. Z okazji świat przygotowujemy jasełka oraz mękę pańską. Święta, szczególnie Bożego Narodzenia staramy się obchodzić uroczyście siadając  wspólnie z dziećmi do wieczerzy wigilijnej, łamiąc się opłatkiem i śpiewając kolędy. W naszej pracy pomagają nam nasi przyjaciele, którzy wspierają nas materialnie, finansowo ale jeszcze bardziej przez osobistą  wieź z dziećmi. Jestem pełna podziwu dla zaangażowania pracowników oraz ludzi zaprzyjaźnionych z Ośrodkiem. To nie jest tylko praca ale misja, którą staramy się wypełniać całym sercem. To nie tylko dzieci, chociaż przede wszystkim one, ale także niemalże 50 osobowa kadra pracownicza. Wszyscy stanowimy rodzinę.

S.M. Natalia Kozieł

Aby bliżej poznać dzieci i specyfikę placówki zapraszamy na nasz  Facebook : Niepubliczny Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Jaszkotlu.

Zakochaj się w różańcu

Zakochaj się w różańcu

Prosta i powtarzana modlitwa różańcowa pozwala nam naprawdę skupić się na tym, co zrobił i powiedział Jezus. Dla niektórych trzymanie i odmawianie różańca może wydawać się mało znaczące, męczące i nudne, ale papież Leon XIII dobrze to ujął, mówiąc: „Różaniec jest bronią daną Kościołowi do pokonania starożytnego smoka, przyniesienia pokoju, podniesienia osobistych cnót i zademonstrowania prawdziwego oddania Jezusowi i Maryi”. Nie oznacza to, że powinniśmy odmawiać tylko Różaniec i porzucić inne modlitwy, NIE!

Jest to bardzo lekka, ale zwycięska broń, którą można trzymać w ręku i bardzo łatwo jest uczynić z niej codzienny nawyk modlitwy i łączenia się z Maryją w każdym miejscu i czasie, jeśli nie w kościele lub w miejscu modlitwy, można ją odmawiać gdzie indziej. Na przykład w każdym nowym dniu odmawianie Różańca jest częścią mojego doświadczenia życiowego, odkryłam, że jest to modlitwa, która szybko odpowiada na moje potrzeby i intencje, które podejmuję, i to jest prawda, że po prostu daję Jej moje problemy, a Ona odpowiada na nie na różne sposoby.  Wiele lat temu, kiedy wstąpiłem do grupy Dzieci Maryji w mojej parafii, jeden z liderów zawsze nam mówił, że za każdym razem, kiedy mówimy „Zdrowaś Maryjo”, Matka Boża zrywa różę i wkłada ją do pięknego koszyka, a im więcej „Zdrowaś Maryjo”, tym więcej róż się pojawia i Maryja jest z tego powodu szczęśliwa. Kiedy coś kocham i uzależniam się od tego, nie jest możliwe, aby to zatrzymać, tak właśnie przyzwyczaiłam się do odmawiania Różańca Świętego, zawsze kiedy podróżuję lub spaceruję nie jest łatwo znaleźć moją rękę pustą, lub warto odmawiać różaniec niż używać telefonu, jeśli nie jest to konieczne, jest to najlepsza okazja, aby porozmawiać z Maryją, ponieważ diabeł wykorzystuje te chwile, aby niszczyć, kiedy ludzie śpią lub są zajęci innymi rzeczami i wiemy, że nawet trzymając go, szatan wie, że czeka go bitwa. Pewnego dnia odmawiałam różaniec w autobusie, a obok mnie siedział mężczyzna. Na początku nie mogłem zrozumieć, dlaczego ten człowiek był tak zaniepokojony i niespokojny i mówił kierowcy, że chce zmienić miejsce, a kiedy zapytano go dlaczego, powiedział, że coś go pali, różaniec, który odmawiałam konkurował z jego złymi intencjami.

Modlitwa różańcowa powinna być wpisana w nasz program, znaleźć czas, czy to w kościele, czy w miejscu pracy, czy podczas spaceru w ciągu dnia, czy przed snem, czy też zgodnie z nabożeństwem każdego do Maryi. Kiedy wejdziemy w tę intymną miłość różańcową, w żaden sposób nie możemy uznać się za bezradnych lub pokonanych, ponieważ trzymamy w rękach „niezniszczalną” broń z wszelkimi łaskami. Cóż, październik to dobry czas na ponowną ocenę miejsca, jakie Różaniec zajmuje w naszym życiu, a dziś, 7 października, obchodzimy święto Matki Bożej Różańcowej, innymi słowy „Matki Bożej Zwycięskiej”, ustanowione przez papieża Piusa V. Bóg obiecał uczynić nas podobnymi do siebie, a nasza Pani jest pierwszą, w której ta obietnica się spełniła i dlatego zasługuje na najwyższe uznanie. Doświadczmy mocy Różańca Świętego, odmawiając go codziennie i okazując przez niego więcej miłości Maryi. Najświętsza Maryjo Panno Różańcowa módl się za nami.

s. Teresia Mukumu

Uroczyste śluby w Karmelu

Uroczyste śluby w Karmelu

Cztery lata temu, nasza siostra Bernadeta podjęła decyzję o przejściu z naszego Zgromadzenia do Karmelu, by w klauzurze kontynuować swoją drogę oddania się Bogu. Czas próby w Karmelu w Częstochowie trwał cztery lata, w tym okresie siostra Bernadeta próbowała w nowej rzeczywistości odkryć, jak naprawdę Bóg chce ją dalej prowadzić przez życie. Był to też czas potrzebny, by nowa wspólnota przyjrzała się kandydatce i jej powołaniu do życia w klauzurze, by zdecydować o przyjęciu jej na zawsze do swojego grona. Dnia 4 września 2021 roku odbyły się Uroczyste śluby siostry Bernadety od Jezusa, którymi potwierdziła swój wybór życia z Jezusem jako Karmelitanka klauzurowa na zawsze. Siostra Bernadeta przez wiele lat żyła, pracowała i modliła się jako Siostra Maryi Niepokalanej, i jak twierdzi, nasze Zgromadzenie i nasze siostry pozostaną w jej sercu i modlitwach na zawsze. Cieszymy się, że mamy wśród nas (duchowo) siostrę Karmelitankę, która spoza klauzury wspiera nas modlitwą. Życzymy jej, by w Jezusie i w miejscu, w którym jest odnalazła swoje największe szczęście. Pozostajemy z nią w łączności modlitewnej.

Siostry Maryi Niepokalanej

10 lat stowarzyszenia „Bakhita”

10 lat stowarzyszenia „Bakhita”

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, 3 września odbyło się nocne czuwanie osób zaangażowanych w działalność i misję stowarzyszenia „Bakhita”.

#siećBakhita jest międzyzakonną sekcją współpracy i wsparcia, stworzoną w celu zwalczania i zapobiegania handlowi ludźmi oraz pomocy pokrzywdzonym w wyniku tego procederu. Członkami ogólnopolskiej Sieci Bakhita są osoby należące do różnych zgromadzeń zakonnych, stowarzyszeń, a także świeccy oddani tej sprawie. Wśród nich są osoby bezpośrednio pracujące z ofiarami handlu ludźmi, pracujące w różnego rodzaju instytucjach pomocowych oraz osoby zaangażowane w szeroko rozumianą prewencję i działalność edukacyjno -profilaktyczną.

Od początku istnienia tej inicjatywy uczestniczą w niej także siostry z naszego Zgromadzenia, które miały wpływ także na powstanie tego dzieła.

 

Tematem czuwania było hasło: „MIŁOSIERDZIE DAJE ŻYCIE”.

Podczas Eucharystii, homilię wygłosił bp. Grzegorz Ryś, który powiedział m.in, że: „Przebaczenie to nie zapomnienie… Przebaczenie jest decyzją… Przebaczamy człowiekowi wtedy, kiedy próbujemy go leczyć… formą leczenia jest to, że Jezus i Jego uczniowie siedzą z celnikiem przy stole… To jakiś rodzaj komunii i to jest to co leczy. Przebaczenie jest czymś co Cię musi zaangażować i co przychodzi z relacją, z jakimś rzeczywistym spotkaniem…”

Były poruszające świadectwa ludzi, którzy doświadczyli uzdrawiającej mocy Miłosierdzia Bożego – chwała Panu❣❣❣ oraz konferencja dr ks. Krzysztofa Matuszewskiego – „Cud przebaczenia”👍❤

Chór „Gospel Sound” i zespół „Siostra Anna i Przyjaciele” przepięknym śpiewem i muzyką ubogaciły całą noc modlitwy – dziękujemy 🙏❤

Całość znajduje się pod linkiem:

https://m.facebook.com/…/a.49887757…/498877583645860/…