Jul 24, 2024 | CHLEB POWSZEDNI
Święty Jakub, Apostoł - Święto
Ewangelia - Mateusza 20:20-28
Dziś obchodzimy święto apostoła Jakuba, brata świętego Jana. Obaj byli rybakami. Był jednym ze świadków Przemienienia Pańskiego i jednym z tych, którzy przespali większość Agonii w Ogrójcu. Był pierwszym z apostołów, który poniósł śmierć męczeńską - został ścięty przez króla Heroda Agryppę I, aby zadowolić przeciwników chrześcijaństwa. Został pochowany w Jerozolimie. Pytanie zadane przez Jezusa, gdy matka synów Zebedeusza (Jana i Jakuba) chciała, aby jej synowie usiedli jeden po Jego prawicy, a drugi po Jego lewicy, brzmi: „Czy możecie pić kielich, który Ja będę pił?”. Czym jest kielich, który Jezus miał wypić? To nagroda za miłość. To kielich upokorzenia. To jest to, co kosztowało Jezusa, aby nas kochać, Jego życie, Jego ostatnia kropla krwi. To kielich bycia niewolnikiem, jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu. Jest to bycie po lewej lub prawej stronie Jezusa. Służąc innym bez pytań i warunków, jesteś po lewej lub prawej ręce Jezusa. Nie jednorazowo. Ale stale, bez żadnych warunków. Zastanówmy się: Jak bardzo mogę być sługą innych, aby być po lewej lub prawej stronie Jezusa w Jego Królestwie?
Jul 23, 2024 | CHLEB POWSZEDNI
Środa 16. tygodnia czasu zwykłego
Święty Charbel Makhlouf (1828-1898)
Ewangelia - Mateusza 13:1-9
„Słuchajcie, którzy macie uszy”. To potężne stwierdzenie Jezusa. Wszyscy mamy uszy. Dlaczego więc Jezus powiedział nam coś takiego? Takie jest wewnętrzne znaczenie tego stwierdzenia. To proste. Istnieje możliwość, że nawet jeśli mamy uszy, nie usłyszymy tego, co Jezus chce, abyśmy usłyszeli. Potrzebujemy więc uszu, aby słuchać tego, co Jezus chce, abyśmy usłyszeli. Co to jest? Jest to ucho do słuchania upadku nasion. Nasze uszy powinny być w stanie rozpoznać, gdzie spadają nasiona, nasiona łaski. Często myślimy, że nasiona padają zawsze na bogatą glebę. Słowo Boże, którego słuchamy, które czytamy, natchnienie, które otrzymujemy, postanowienia, które podejmujemy, wszystko to ma szansę spaść na bogatą glebę. Ale mają również szansę spaść na krawędzie ścieżki, spaść na łaty skalne lub spaść wśród cierni. Musimy słuchać dźwięku spadających nasion w ciszy serca i w modlitwie. Wtedy możemy zobaczyć, gdzie spadają nasiona. Zastanówmy się: Czy wsłuchuję się w dźwięk spadających nasion łaski w moim życiu, aby zidentyfikować, gdzie one spadają?
Don Giorgio
Jul 22, 2024 | CHLEB POWSZEDNI
Święta Brygida Szwedzka, patronka Europy
Ewangelia - Jana 15:1-8
„Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity”. Dziś obchodzimy święto św. Brygidy Szwedzkiej, która była żoną szlachcica i miała ośmioro dzieci. Po pielgrzymce do sanktuarium św. Jakuba w Composteli w Hiszpanii, Brygida i jej mąż Ulf postanowili spędzić resztę życia w klasztorach. Później została założycielką zakonów monastycznych, opiekowała się biednymi i chorymi w Rzymie oraz miała mistyczne wizje, które są częściowo pobożne, a częściowo prorocze. Jest to prawdziwa historia latorośli, która starała się pozostać w winnym krzewie, Jezusie Chrystusie. Pozostając w Nim, św. Brygida wydała obfite owoce. To jest prawdziwa tożsamość chrześcijanina. Jestem latoroślą Chrystusa, prawdziwego krzewu winnego, którego winogrodnikiem jest Bóg Ojciec. Jak pozostać w tym krzewie jako latorośl? Jezus odpowiada w tym fragmencie. Pozostajemy w Nim dzięki Jego słowom. Kiedy podążamy za Jego słowami, pozostajemy w Nim. Jego słowa brzmią „miłujcie się wzajemnie”. Kiedy więc miłujemy się wzajemnie tak, jak On nas umiłował, pozostajemy w Nim, prawdziwym krzewie winnym. Wtedy będziemy wydawać owoce miłości. Za każdym razem, gdy czynimy akt miłości, potwierdzamy, że jesteśmy gałązką prawdziwego krzewu winnego. Zastanówmy się: Czy moje dzisiejsze czyny potwierdzają moją tożsamość jako gałązki prawdziwego krzewu winnego, czy też jestem gałązką oddzieloną od prawdziwego krzewu winnego?
Don Giorgio
Jul 21, 2024 | CHLEB POWSZEDNI
Święta Maria Magdalena
Ewangelia - Jana 20:1-2,11-18
Dziś obchodzimy święto św. Marii z Magdali, która jest ważną postacią w narracji o zmartwychwstaniu. Skoncentrujmy się na postaci Marii z Magdali, która pojawia się w Ewangelii św. Jana w rozdziale 20. Marii, która przyszła do grobu Jezusa bardzo wcześnie pierwszego dnia tygodnia i jeszcze ciemno. Co musiało ją skłonić do przyjścia do grobu, gdzie wszystkie ich oczekiwania co do Zbawiciela legły w gruzach? Jej miłość do Zbawiciela była większa niż jej oczekiwania. Jej nadzieja była bezwarunkowa Bardzo pięknie jest czytać to, co opowiada Szymonowi Piotrowi: „Zabrali Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położyli”. Nie mówi o zwłokach, ale o Panu. Miłość, którą czuła od Pana, nigdy nie umrze. Taka jest miłość Boga. Ona nigdy nie może umrzeć. Czuła tę miłość, tę bezwarunkową wieczną miłość. Dlatego jej nadzieja nigdy nie została zniszczona. Nawet po scenie gwałtownej śmierci Jezusa na krzyżu, jej nadzieja nie umarła, ponieważ czuła wieczną bezwarunkową miłość Boga od Jezusa. Dlatego Jezus ukazał się jej i poprosił, aby była posłańcem do apostołów: „Ale idź i znajdź braci, i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego”. Zrozumienie bezwarunkowej miłości Boga dało św. Marii z Magdali łaskę bezwarunkowej nadziei w miłość Boga. Zastanówmy się: Czy moja nadzieja jest bezwarunkowa jak św. Marii Magdaleny, czy też znika, gdy widzę, że moje oczekiwania zostały rozwiane?
Don Giorgio
Jul 20, 2024 | CHLEB POWSZEDNI
- niedziela czasu zwykłego
Ewangelia Marka 6:30-34
„A gdy wyszedł na brzeg, ujrzał wielki tłum; i ulitował się nad nimi, bo byli jak owce nie mające pasterza, i zaczął ich długo nauczać”. Jest to jeden z fragmentów Nowego Testamentu, w którym możemy naprawdę zobaczyć, jak Jezus nas widzi. Jak widzi nas Bóg. Na początku tego epizodu czytamy, że Jezus i uczniowie postanowili udać się w samotne miejsce, aby odpocząć. Następnie popłynęli łodzią do samotnego miejsca, gdzie mogli być sobą, w swojej prywatnej przestrzeni. Ale kiedy tam dotarli, zastali wielki tłum czekający na nich. Widząc ich, stał się współczujący. Zapomniał o sobie i opiekował się nimi przez długi czas. To samo wydarzyło się podczas wcielenia. Bóg znalazł nas jak owce bez pasterza. Bóg stał się człowiekiem, aby być z nami. W taki właśnie sposób Bóg nas umiłował i tej miłości od nas oczekuje - odrobiny dodatkowej miłości. Często irytujemy się, gdy nasz osobisty czas jest zakłócany. Często denerwujemy się, gdy ktoś prosi nas o dodatkową miłość lub gdy nasza osobista przestrzeń zostaje naruszona przez kogoś w potrzebie. W takim momencie musimy pamiętać o obrazie Jezusa, który zapomniał o sobie, gdy zobaczył tłum. Kiedy zapominamy o sobie w obliczu potrzeby drugiego człowieka, kontynuujemy miłość Jezusa. Zastanówmy się: Jak reaguję, gdy moja osobista przestrzeń zostaje naruszona przez kogoś w potrzebie?
Jul 19, 2024 | CHLEB POWSZEDNI
Sobota 15. tygodnia okresu zwykłego
Święty Apollinaris, biskup, męczennik
Sobotnie wspomnienie Najświętszej Maryi Panny
Ewangelia - Mateusza 12:14-21
„Wielu szło za Nim, a On uzdrawiał ich wszystkich, lecz przestrzegał ich, aby o Nim nie rozpowiadali”. W tych słowach Ewangelii widzimy naturę interakcji Jezusa z nami. Uzdrowił każdego, kto za Nim poszedł. Uzdrawiał wszystkich bez żadnego rozróżnienia i dyskryminacji. Ale także ostrzegł ich, aby Go nie poznali. Ponieważ dla Jezusa ważne jest, aby Ojciec był znany. On jest obliczem Boga Ojca. Te dwa elementy można dostrzec w tym fragmencie. Mateusz wyjaśnia to proroctwem Izajasza. Duch Boży spoczywa na Jezusie i będzie On głosił prawdziwą wiarę narodom, a narody będą pokładać w Nim nadzieję. Ponieważ doprowadził prawdę do zwycięstwa. Jaka jest prawda, którą Jezus poprowadził do zwycięstwa? Prawda o miłości Boga. Nawet po śmierci na krzyżu ta miłość zwyciężyła. Na krzyżu jest zwycięstwo miłości Boga. Zastanówmy się: Na ile rozumiem zwycięstwo Bożej miłości w moim codziennym życiu?