MATKA WEWNĘTRZNEJ DROGI

MATKA WEWNĘTRZNEJ DROGI

Maryjo, Matko, Bóg wezwał Ciebie to stałej gotowości do wewnętrznej drogi. Zmiany perspektywy, otwarcia - na nowe spojrzenie na rzeczywistość, na inne sposoby myślenia, odczuwania i działania. Kiedy Jezus dał nam Ciebie za Matkę, chciał także abyś nas prowadziła coraz dojrzalszego pójścia za Nim także na wewnętrznych drogach umysłu i serca. Ojciec Święty Leon XIV tak mówił do uczestników Międzynarodowego Kongresu Mariologicznego 6 września 2025 r.: „Teologia maryjna ma za zadanie pielęgnować w całym Ludzie Bożym przede wszystkim gotowość do «rozpoczęcia od nowa», z pokorą i odwagą w oparciu o Boga, Jego Słowo i potrzeby bliźniego (por. Łk 1, 38-39); a także pragnienie podążania ku jedności, która wypływa z Trójcy Świętej, aby świadczyć światu o pięknie wiary, płodności miłości i proroctwie nadziei, która nie zawodzi.” Czego potrzebuję, aby źródeł zmiany myślenia naprawdę szukać w Słowie Bożym i w rzeczywistych potrzebach ludzi? Czy myślę o tym co muszę zmienić, żeby postrzegać rzeczywistość jak Bóg ją widzi? Jak uczyć się pragnąć tego, czego On pragnie? Świat tak bardzo potrzebuje świadectwa ludzi i wspólnot żywej wiary, ale droga ku jedności jest bardzo wymagająca. Nie jest wcale oczywiste, czy chcemy nią konsekwentnie podążać. Zanim podejmiemy działania, konieczna jest wewnętrzna droga, przemiana serca. Maryjo, Matko wewnętrznej drogi, uproś nam gotowość do «rozpoczęcia od nowa», z pokorą i odwagą, tak jak Bóg nas prowadzi w swoim Słowie.

Czwartek, 21 maja

Czwartek, 21 maja

Czwartek 7. tygodnia Wielkanocnego Ewangelia: J 17, 20–26 Św. Krzysztof Magallanes i jego towarzysze, męczennicy W tym świętym okresie między Wniebowstąpieniem a Zesłaniem Ducha Świętego Kościół oczekuje na Ducha Świętego, który jako jedyny może przynieść prawdziwą jedność w Jezusie Chrystusie. W dzisiejszej Ewangelii (J 17, 20–26) Jezus modli się do Ojca z głęboką tęsknotą: „Niech wszyscy będą jedno”. Ta jedność nie jest jedynie organizacyjna czy emocjonalna; jest to uczestnictwo w samej komunii między Ojcem a Synem. Duch Święty jest więzią tej boskiej komunii i tym, który jednoczy wierzących w Chrystusie. Bez Ducha łatwo przeważają podziały, duma i egoizm; z Duchem serca otwierają się na pojednanie, wzajemne zrozumienie, miłość i wspólne świadectwo. Jezus pragnie, aby Jego uczniowie wspólnie dawali świadectwo w każdej dziedzinie życia, w rodzinach, miejscach pracy, kościołach i społeczeństwie, aby świat mógł w Niego uwierzyć. Jedność chrześcijan staje się zatem żywym świadectwem obecności Chrystusa Zmartwychwstałego. W tym czasie oczekiwania Kościół modli się nie tylko o osobistą świętość, ale o wspólnotę zakorzenioną w samym Bogu. Nadejście Ducha Świętego przygotowuje wierzących do życia nie dla siebie samych, ale jako jedno ciało w Chrystusie, zjednoczone w prawdzie, miłości i misji. Zastanówmy się: czy czekając na Ducha Świętego, pozwalam Mu głębiej zjednoczyć mnie z Jezusem Chrystusem i pomagać mi stać się źródłem jedności, miłości i świadectwa w mojej rodzinie, miejscu pracy i społeczności?

Don Giorgio

MATKA BOŻA POKORNA

MATKA BOŻA POKORNA

Mówią, że pokora w istocie nie polega na tym, żeby myśleć o sobie źle, ale aby myśleć o sobie mniej. Ty, Maryjo jesteś najpokorniejsza, ponieważ nie myślisz o sobie wcale i wcale się o siebie nie boisz. Dla Ciebie oczywiste jest oddanie chwały Bogu, kiedy śpiewasz z głębi rozradowanego serca: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”. Dla Ciebie oczywiste jest, że oddajesz się na służbę, kiedy mówisz po prostu: „Oto ja służebnica Pańska”. I jesteś konsekwentna. Cała żyjesz w Bogu i dla Boga, więc nie musisz się martwić o siebie, ponieważ stale pamiętasz i ufasz, że „w Bożych rękach są twoje losy”. Twoja pokora nie ma nic z poniżania się. Jest cichą radością ze świadomości bycia małą, ponieważ znasz Boga i wiesz, że właśnie mali i cisi są szczególnie przez Niego umiłowani. Często ich też Bóg wybiera, aby z pełną swobodą mógł w nich i przez nich działać, według swojej przeogromnej miłości. Maryjo, Matko pokorna, przypominaj nam codziennie, że nie musimy aż tak dużo myśleć o sobie, ponieważ jesteśmy w Bożych rękach, chciani i kształtowani przez Niego. To jest nasza największa wartość.

Środa, 20 maja

Środa, 20 maja

Środa 7. tygodnia Wielkanocnego – św. Bernardyn ze Sieny, kapłan W tym świętym czasie między Wniebowstąpieniem a Zesłaniem Ducha Świętego Kościół oczekuje przyjścia Ducha Świętego, który uświęca wierzących w prawdzie. W dzisiejszej Ewangelii Jezus modli się do Ojca: „Uświęć ich w prawdzie; Twoje słowo jest prawdą”. Przyjście Ducha Świętego nie polega zatem jedynie na otrzymaniu siły czy pocieszenia, ale na przemianie i oddzieleniu dla Boga poprzez boską prawdę. Duch Prawdy oczyszcza serce, oświeca umysł i prowadzi wierzących do głębszej komunii z Chrystusem, który sam jest wiecznym Słowem Ojca. Być poświęconym w prawdzie oznacza należeć w pełni do Boga, pozwalając Jego słowu kształtować naszą tożsamość, nasze decyzje i naszą misję. W tym okresie oczekiwania uczniowie trwają w modlitwie, ponieważ wiedzą, że bez Ducha Świętego nie mogą w pełni zrozumieć ani przeżyć życia Chrystusa. W dniu wspomnienia św. Bernardyna ze Sieny, znanego z głoszenia świętego imienia Jezusa z jasnością i zapałem, przypomina nam się, że prawda nie jest ideą, ale żywą relacją z Chrystusem. Duch Święty przychodzi, aby ożywić tę prawdę w nas, aby nasze życie stało się świadectwem chwały Bożej. Zastanówmy się: czy czekając na Ducha Świętego, pozwalam, by Boża prawda uświęciła moje serce, tak aby moje życie naprawdę należało do Chrystusa i oddawało Mu chwałę?

Don Giorgio

POCIESZYCIELKA STRAPIONYCH

POCIESZYCIELKA STRAPIONYCH

"Modlitwa o przezwyciężenie strapienia i przeciwności. Błogosławiona Matko naszego Zbawiciela, któraś w swoim Sercu doznała niezmiernej boleści, smutku i trwogi, aby umieć współczuć z nami, bądź nam zawsze świętą Matką Pocieszenia wśród wszelkich trosk, cierpień i niepowodzeń naszych. Niechaj głos Twój zabrzmi w uszach naszych, bo jest on miły i pełen dobroci, a słowa budzą radość w sercu. Usłysz błaganie nasze i wstawiaj się za nami przed Obliczem Syna Swego, by z Jego Boskiego Serca, za Twoją przyczyną, spłynęły na nas strumienie świętej radości, jaka napełnia błogosławione Serce Twoje. Okaż nam pogodne oblicze Swoje, abyśmy z Twoją pomocą mężnie znosili wszelkie smutki, przykrości i cierpienia i wśród nich zawsze zachowywali żywą nadzieję wiecznej radości w niebie razem z Tobą i Synem Twoim, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen." /źródło: maryjni.pl/ Maryjo, Matko Pocieszenia, dziękuję Ci z całego serca, że w chwilach trosk i przeciwności, które zaciemniają naszą codzienność, możemy liczyć na Twoje zrozumienie, współodczuwanie i pociechę. Uproś nam tę łaskę, abyśmy po otrzymaniu Twojego pocieszenia, z sercem pełnym pokoju, stawali się pocieszeniem dla innych.