Sobota, 16 listopada

Sobota, 16 listopada

Sobota 32 tygodnia czasu zwykłego
lub świętej Małgorzaty Szkockiej
lub świętej Gertrudy, dziewicy
lub sobotnie wspomnienie Najświętszej Maryi Panny
Ewangelia Łukasza 18:1-8
„Muszę dać tej wdowie jej słuszne prawa, bo inaczej będzie uporczywie przychodzić i zamartwiać mnie na śmierć”. Jezus opowiada przypowieść o wytrwałej wdowie i niesprawiedliwym sędzi, aby nauczyć swoich uczniów o znaczeniu wytrwałej modlitwy. W tej historii wdowa wielokrotnie szuka sprawiedliwości u nieczułego sędziego, który ostatecznie ustępuje z powodu jej wytrwałości. Jezus wykorzystuje to, aby zilustrować, że jeśli nawet niesprawiedliwy sędzia w końcu odpowie, o ileż bardziej Bóg, który jest doskonale sprawiedliwy i kochający, odpowie na wytrwałe modlitwy swojego ludu. Przypowieść ta zachęca wierzących do nieustannej modlitwy, nie tracenia ducha, ufania Bożej sprawiedliwości i utrzymywania wiary nawet wtedy, gdy odpowiedzi wydają się opóźnione. Podkreśla potrzebę wytrwałości w modlitwie i niezachwianej wiary w Bożą reakcję na potrzeby Jego dzieci. Powinniśmy więc uczynić modlitwę stałą częścią naszego życia, a nie tylko okazjonalną czynnością. Nawet jeśli odpowiedzi wydają się opóźniać, nie powinniśmy się poddawać ani zniechęcać w naszych modlitwach. Zastanówmy się: W jakich obszarach mojego życia byłem kuszony, by stracić serce w modlitwie i jak przyjęcie wytrwałości może zmienić moją wiarę i zaufanie w Boże wyczucie czasu?

Don Giorgio

Piątek, 15 listopada

Piątek, 15 listopada

Piątek 32. tygodnia czasu zwykłego
Święty Albert Wielki, biskup, lekarz
Ewangelia Łukasza 17:26-37
„Tak samo będzie, gdy nadejdzie dzień objawienia Syna Człowieczego”. Fragment ten mówi o nagłym i decydującym charakterze przyjścia Syna Człowieczego. Jezus rysuje podobieństwa między dniami Noego i Lota, podkreślając, że ludzie prowadzili swoje codzienne życie - jedli, pili, żenili się, kupowali, sprzedawali - kiedy nadeszła powódź lub spadł ogień, przynosząc zniszczenie nieprzygotowanym. Jezus podkreśla tutaj potrzebę czujności i gotowości. Ostrzega, że dzień Jego powtórnego przyjścia nadejdzie niespodziewanie, a ci, którzy są zbyt przywiązani do świata lub swoich dóbr, mogą nie być przygotowani na spotkanie z Nim. Mówi o dwóch osobach znajdujących się w jednym miejscu i tylko jednej zabranej, wskazując na oddzielenie tych, którzy są gotowi, od tych, którzy nie są. Refleksja koncentruje się na tematach gotowości, oderwania i życia w sposób zgodny z wolą Bożą. Zachęca nas do zbadania, czy nie jesteśmy zbyt pochłonięci światowymi troskami lub rozproszeniami, potencjalnie pomijając naszą relację z Jezusem. Zastanówmy się: W jaki sposób pozostaję czujny w mojej relacji z Jezusem i gotowy w moim codziennym życiu, aby być przywiązanym do woli Bożej?

Don Giorgio

Czwartek, 14 listopada

Czwartek, 14 listopada

Czwartek 32 tygodnia czasu zwykłego
Ewangelia - Łukasza 17:20-25
„Albowiem trzeba wam wiedzieć, że królestwo Boże pośród was jest”. To największa prawda wszechczasów. Chodzi o wcielenie Boga. Bóg jest z nami. Stał się człowiekiem. Wszystkie fałszywe obrazy zniknęły. Wszystkie ludzkie fantazje o Bogu zniknęły. Bóg jest prawdziwy i jest pośród nas. Jezus zmienia rozumienie królestwa Bożego z odległego, przyszłego wydarzenia na obecną rzeczywistość. Dzięki Jezusowi Bóg nie jest odległą lub abstrakcyjną istotą, ale tym, który idzie z nami, dzieli nasze radości i cierpienia oraz objawia prawdziwą naturę boskiej miłości. Fałszywe obrazy i fantazje, które ludzie mogli stworzyć na temat Boga - przedstawiające Go jako oderwanego lub niedostępnego - zostają rozwiane przez rzeczywistość życia i misji Jezusa. Prawda ta wzywa nas do poszukiwania i spotykania Boga tu i teraz. Wzywa nas do życia ze świadomością, że Jego królestwo rozwija się w nas i wokół nas, w naszych codziennych interakcjach, w aktach miłości i miłosierdzia oraz w zwykłych chwilach życia. Przyjmując tę rzeczywistość, pełniej uczestniczymy w obecności Boga w nas i wokół nas, przyjmując nadzieję i przemieniającą moc królestwa Bożego. Zastanówmy się: W jaki sposób rozpoznaję i przyjmuję obecność królestwa Bożego w moim codziennym życiu?

Don Giorgio

Środa, 13 listopada

Środa, 13 listopada

Środa 32 tygodnia czasu zwykłego
Ewangelia Łukasza 17:11-19
Jezus mówi: „Czyż dziesięciu nie zostało oczyszczonych? Gdzież jest pozostałych dziewięciu? Wydaje się, że nikt nie wrócił, by chwalić Boga, z wyjątkiem tego cudzoziemca”. Fragment Ewangelii Łukasza 17:11-19 stanowi głęboką lekcję wdzięczności i wiary. Historia ta opowiada o uzdrowieniu dziesięciu trędowatych, ale tylko jeden - Samarytanin - powraca, by podziękować Jezusowi. Jego działanie jest czymś więcej niż tylko grzecznością; odzwierciedla głębsze uznanie Bożej łaski w działaniu. Wdzięczność, jak wskazuje Jezus, jest czymś więcej niż ludzką reakcją; to boski akt wiary. Powracając, by wyrazić swoje podziękowania, Samarytanin okazuje pokorę i uznanie Bożej mocy. Słowa Jezusa: „Twoja wiara cię ocaliła” sugerują, że jego wdzięczność jest powiązana z jego wiarą. Nie chodzi tylko o fizyczne uzdrowienie, ale o duchową przemianę, oznaczającą zbawienie. W naszym ludzkim doświadczeniu wdzięczność często pojawia się, gdy wszystko idzie dobrze, gdy błogosławieństwa są oczywiste lub gdy ulga następuje po trudnościach. Jednak boska perspektywa zachęca nas do kultywowania wdzięczności nawet w trudnych lub niepewnych czasach. Ta zmiana wymaga wiary - zaufania, że Boża obecność i cel pozostają niezmienne, nawet gdy życie wydaje się trudne lub niejasne. Wdzięczność jako boska odpowiedź wykracza poza zwykłe uznanie szczęścia; staje się aktem uwielbienia, uznaniem Bożej ręki w każdym aspekcie życia. Zastanówmy się: Jak często zatrzymuję się, aby uznać i wyrazić wdzięczność za błogosławieństwa w moim życiu, szczególnie w czasach walki lub niepewności?

Don Giorgio

Wtorek, 12 listopada

Wtorek, 12 listopada

Święty Jozafat, biskup, męczennik
Wtorek 32. tygodnia czasu zwykłego
Ewangelia Łukasza 17: 7-10
„Jesteśmy tylko sługami: nie uczyniliśmy nic więcej ponad to, co do nas należy”. Te słowa zapraszają nas do głębokiej refleksji nad naturą służby i powołania. Tutaj powołanie jest misją. To nauczanie wzywa nas do przyjęcia postawy pokory i bezinteresowności, szczególnie jeśli chodzi o nasze powołanie i misję. Powołanie to coś więcej niż kariera czy zestaw zadań; to misja powierzona nam przez Boga. Niezależnie od tego, czy naszym powołaniem jest posługa, nauczanie, opieka zdrowotna czy jakakolwiek inna dziedzina, jest to święta odpowiedzialność. Kiedy postrzegamy nasze powołanie jako misję, zdajemy sobie sprawę, że nie chodzi o osobiste ambicje czy zewnętrzną walidację, ale o uczestnictwo w Bożym planie i służenie innym. A to musimy robić w pokorze. Sługa z przypowieści nie szuka specjalnego traktowania ani uznania, ale nadal wiernie służy. Naszą nagrodą nie jest ludzki aplauz, ale świadomość, że wypełniamy wolę Bożą. Podczas gdy jesteśmy powołani do naśladowania Jezusa Chrystusa, On nas wyposaża, podtrzymuje i wzmacnia. Każde zadanie, bez względu na to, jak małe lub przyziemne, nabiera nowego znaczenia, gdy jest wykonywane w ramach naśladowania Chrystusa. I zawsze radość pochodzi z wewnętrznej satysfakcji z wypełniania woli Bożej. Zastanówmy się: Czy rozumiem, że moja misja, niewidoczna dla wielu, jest widziana i ceniona przez Jezusa?

Don Giorgio

Poniedziałek, 11 listopada

Poniedziałek, 11 listopada

Święty Marcin z Tours, biskup
Poniedziałek 32. tygodnia okresu zwykłego
Ewangelia - Łukasza 17:1-6
„Jezus powiedział do swoich uczniów: 'Przeszkody na pewno się pojawią, ale szkoda tego, kto ich dostarcza! Lepiej byłoby dla niego, gdyby został wrzucony do morza z kamieniem młyńskim u szyi, niż żeby miał sprowadzić na manowce choćby jednego z tych małych”. Jako naśladowcy Chrystusa mamy być przewodami, przez które Boża miłość, miłosierdzie i łaska płyną do życia innych. Kiedy działamy w sposób, który to utrudnia - czy to poprzez osąd, pychę, czy nieprzebaczenie - zakłócamy nie tylko ich więź z Bogiem, ale także naszą własną. Przeszkadzanie innym w doświadczaniu łaski jest umieszczaniem siebie poza rytmem Bożej woli, oddalaniem się od Jego obecności i celu. Bycie kanałem łaski oznacza przyjęcie pokory i współczucia. Wymaga otwartości, która pozwala Bożej miłości swobodnie przechodzić przez nas, dotykając innych bez zniekształceń i przeszkód. Kiedy narzucamy własne uprzedzenia, wstrzymujemy przebaczenie lub działamy z własnego interesu, skutecznie blokujemy ten przepływ. Takie zachowanie nie tylko szkodzi tym, którzy nas otaczają, ale także izoluje nas od ścieżki, którą wyznaczył dla nas Bóg. To odłączenie jest duchowo niebezpieczne. Zastanówmy się: Czy jestem kanałem łaski, czy przeszkodą dla innych?

Don Giorgio