Pusty grób
Przy pustym grobie Chrystusa zmartwychwstałego dobrze sobie uprzytomnić, że trzeba być przegranym, żeby zwyciężyć, być ubogim, żeby coś dawać ludziom, znikać, żeby trwać, być bezużytecznym, żeby stać się pożytecznym dla kogoś, żyć po ciemku, żeby stać się światłem, umrzeć, aby żyć, kochać i nie przestawać cierpieć. Kiedy wydaje się, że wszystko się skończyło, wtedy dopiero wszystko się zaczyna. Ks. Jan Twardowski
Ciało Chrystusa
Chciałbym zaprosić do wspólnych odwiedzin duchowych wnętrza bazyliki Świętego Piotra w Rzymie. Podejdźmy do pięknej rzeźby Piety Michała Archanioła. Kontemplujmy matkę, która trzyma w ramionach ciało swojego syna, umęczonego, upokorzonego, pokrytego plwocinami i śladami po uderzeniach bicza. Dłonie ma przebite, a czoło poszarpane cierniową koroną. A przecież matka trzyma ciało swojego syna z wielką łagodnością i nieskończoną delikatnością. Jej twarz młodej matki jest jednocześnie skupiona, pełna bólu i spokojna. Nie rozumiejąc, adoruje syna, tak pięknego, choć wyszydzonego, tego syna, który jest jej Bogiem. Tak jak Maryja, umiejmy rozpoznać oblicze Chrystusa na zhańbionym obliczu Kościoła. Ani nasze grzechy, ani nasze zdrady, ani nasza letniość, ani nasze niewierności nie zdołają zniekształcić Kościoła. Pozostaje on przepiękny pięknem świętych. Pozostaje młody młodością Boga. Umiejmy kochać Kościół i obejmować go tym spojrzeniem wiary, jakim Maryja ogarniała martwego Jezusa, którego trzymała w ramionach. Umiejmy płakać nad Kościołem, umiejmy cierpieć z powodu Kościoła, jeśli trzeba, ale zawsze go traktujmy z ową pełną miłości i maryjną delikatnością, którą tak trafnie wyraża dzieło Michała Anioła. Kard. Robert Sarah Fragment książki: „Wieczór się zbliża i dzień już się chyli”.
Ukrzyżowanie
A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: „Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski”. [J 19, 17-19] Śmierć na krzyżu była jedną z najbardziej niesławnych i bolesnych śmierci znanych starożytności, zarezerwowaną dla najgorszych członków społeczeństwa i pokazywaną jako ostrzeżenie dla wszystkich. Ale historia jest też pełna niewinnych śmierci osób, które padły ofiarą przemocy i interesów władzy. Jezus też umiera niewinny. Smakuje gorzkie konsekwencje grzechu człowieka, ale przełamuje jego moc: na nienawiść odpowiada miłością, na niesprawiedliwość przebaczeniem, na zniewagi modlitwą. Swoim Krzyżem zbawia świat. Całe Twoje życie, Panie, było całkowitym darem, dawanym zawsze i wszystkim, dopóki nie pozwolisz się podnieść na krzyżu. W obliczu Twojego daru, myślę o moim własnym życiu, które nigdy nie jest w pełni dane, moim "tak", nigdy nie zdecydowanym i pełnym. Stwierdzam, że jestem słaba, samolubna i bojaźliwa. Z Twojego Krzyża wychodzi promień światła który mówi mi o życiu że umierając, dałeś mi największy dar. Fiorenzo Salvi Giampietro Polini
