Środa, 3 czerwca

Środa, 3 czerwca

Święci Karol Lwanga i jego towarzysze, męczennicy Środa 9. tygodnia okresu zwykłego Ewangelia: Mk 12,18-27 W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada saduceuszom, którzy zaprzeczają zmartwychwstaniu i sprowadzają życie wieczne wyłącznie do ziemskich kategorii i wyliczeń. Jezus przypomina im, że Bóg jest „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”, i konkluduje: „On jest Bogiem nie umarłych, ale żywych”. Słowa te ujawniają, że Bóg nie jest odległy ani abstrakcyjny, ale jest Bogiem przymierza, relacji i miłości. Jego więź ze swoim ludem jest żywa i wieczna. Relacja, jaką Bóg nawiązuje z ludzkością, nie kończy się wraz ze śmiercią, ponieważ miłość Boża jest silniejsza niż sama śmierć. Bóg pamięta, wspiera i pozostaje wierny tym, których kocha. Wiara nie jest zatem jedynie przestrzeganiem idei religijnych, ale wejściem w żywą wspólnotę z Bogiem, który pragnie relacji ze swoim ludem. W święto św. Karola Lwangi i jego towarzyszy widzimy świadków, którzy cenili swoją relację z Bogiem ponad ziemski strach, cierpienie, a nawet śmierć. Ich męczeństwo pokazuje, że gdy miłość do Boga staje się prawdziwa i osobista, nic nie może ostatecznie zniszczyć tej wspólnoty. Ewangelia zaprasza nas do ponownego odkrycia wiary nie tylko jako obowiązku czy tradycji, ale jako przymierza żywej miłości z Bogiem, który wzywa każdą osobę po imieniu i pragnie wiecznej wspólnoty z nią. Zastanówmy się: czy naprawdę żyję swoją wiarą jako osobistym przymierzem miłości i relacji z żywym Bogiem, ufając, że Jego wspólnota ze mną jest silniejsza niż sama śmierć?

Don Giorgio

Wtorek, 2 czerwca

Wtorek, 2 czerwca

Wtorek 9. tygodnia okresu zwykłego Święci Marcelin i Piotr, męczennicy Ewangelia: Mk 12,13-17 W dzisiejszej Ewangelii (Mk 12,13–17) Jezus przekazuje jedną z najgłębszych nauk dotyczących relacji między ziemskimi obowiązkami a naszą przynależnością do Boga: „Oddajcie cesarzowi to, co należy do cesarza, a Bogu to, co należy do Boga”. Jezus nie odrzuca odpowiedzialności obywatelskiej, porządku społecznego ani ludzkiej władzy, ale umieszcza wszystko we właściwej perspektywie. Moneta nosi wizerunek cesarza, a zatem należy do cesarza. Ale człowiek nosi wizerunek Boga, a zatem ostatecznie należy do Boga. Dlatego tak ważne jest rozróżnienie tego, co należy do struktur ziemskich, a co należy do Pana. Pieniądze, władza, polityka i obowiązki społeczne mają swoje miejsce, ale nigdy nie mogą zajmować miejsca, które należy wyłącznie do Boga. Niebezpieczeństwo pojawia się, gdy rzeczywistości doczesne roszczą sobie prawo do naszego serca, sumienia, tożsamości lub uwielbienia. Jezus przypomina nam, że choć żyjemy na świecie, nasza najgłębsza lojalność pozostaje wobec Boga, ponieważ nasze życie, godność, dusza i przeznaczenie pochodzą od Niego. Chrześcijańska mądrość nie polega zatem na odrzucaniu świata, ale na właściwym rozeznaniu porządku rzeczy. Tylko wtedy, gdy Bóg pozostaje w centrum, wszystko inne może znaleźć swoje właściwe znaczenie i granice. Zastanówmy się: czy jasno rozeznaję, co należy do świata, a co do Boga, dbając o to, by żadna ziemska władza, posiadłość ani ambicja nie zajęła w moim sercu miejsca, które należy wyłącznie do Niego?

Don Giorgio

Poniedziałek, 1 czerwca

Poniedziałek, 1 czerwca

Święty Justyn, męczennik Poniedziałek 9. tygodnia okresu zwykłego Ewangelia: Mk 12,1-12 W dzisiejszej Ewangelii (Mk 12,1–12) Jezus opowiada przypowieść o dzierżawcach, którzy odrzucają i zabijają sługi, a w końcu także ukochanego syna wysłanego przez właściciela winnicy. Odrzucenie syna nie zmienia tego, kim naprawdę jest. Pozostaje on ukochanym synem, niezależnie od tego, czy jest akceptowany, czy odrzucany przez innych. Ujawnia to głęboką prawdę duchową: naszej tożsamości nie determinuje ludzka aprobata, uznanie czy akceptacja, ale to, kim naprawdę jesteśmy przed Bogiem. Świat często kusi nas, byśmy mierzyli naszą wartość poprzez sukces, popularność, wpływy czy uznanie ze strony innych, jednak te rzeczy są kruche i zmienne. Sam Jezus był odrzucony, niezrozumiany i potępiony, ale Jego tożsamość jako Syna Ojca pozostała nienaruszona. W dniu wspomnienia św. Justyna, który pozostał wierny Chrystusowi aż do męczeństwa, przypomina nam się, że prawda i tożsamość nie opierają się na publicznej akceptacji. Św. Justyn nie porzucił Chrystusa, aby zyskać uznanie społeczeństwa, ponieważ wiedział, do kogo należy. Ewangelia zaprasza nas do życia w wewnętrznej wolności, zakorzenionej nie w opiniach innych, ale w prawdzie naszej relacji z Bogiem. Tylko wtedy, gdy wiemy, kim jesteśmy w Nim, możemy pozostać wierni, nawet gdy jesteśmy niezrozumiani, odrzuceni lub samotni. Zastanówmy się: czy pozwalam, by moja tożsamość i wartość zależały od akceptacji innych, czy też jestem zakorzeniony w prawdzie tego, kim jestem przed Bogiem, pozostając wiernym nawet wtedy, gdy jestem niezrozumiany lub odrzucony?

Don Giorgio

Nabożeństwo majowe w Mieszkowicach

Nabożeństwo majowe w Mieszkowicach

W Niedzielę Trójcy Świętej, która przypadała w ostatni dzień maja, siostry Maryi Niepokalanej wraz z parafianami z Mieszkowic i Szybowic wychwalały Maryję w miejscu, w którym przyszedł na świat sługa Boży ks. Jan Schneider. Wspólnie modliliśmy się o jego beatyfikację, a dla nas samych o potrzebne łaski. Było to cudowne spotkanie, oplecione duchową obecnością naszego sługi Bożego.

s. Barbara

Piękno wspólnoty

Piękno wspólnoty

Piękno wspólnoty odzwierciedla coś głęboko świętego, ponieważ u jej najgłębszego źródła leży sama tajemnica Boga jako Trójcy Świętej. Życie Boże nie jest samotnością, lecz wieczną relacją – doskonałą harmonią miłości, oddania się i jedności. Każda autentyczna ludzka wspólnota, naznaczona wzajemnym szacunkiem, otwartością i miłością, staje się małym odbiciem tego boskiego piękna. Kiedy ludzie naprawdę spotykają się ponad egoizmem i strachem, relacje zamieniają się w przestrzenie życia i łaski. W ten sposób wspólnota to nie tylko ludzka bliskość; to spojrzenie na piękno samego Boga, który pokazuje, że miłość osiąga swoją pełnię w relacji.

Don Giorgio