gru 1, 2025 | AKTUALNOŚCI
99. pielgrzymka naszego zgromadzenia do Matki Bożej w Bardzie, która odbyła się 21 listopada – w święto Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny – była i pozostaje dla każdej z nas głębokim poruszeniem serca. U stóp Strażniczki Wiary zawsze dziękujemy – za odwagę serca i żywą nadzieję naszych poprzedniczek, które powierzyły losy naszej Kongregacji Maryi. W minionych latach wiele się zmieniało: świat, Kościół, nasze domy i posługi. Jedno jednak pozostało niezmienne – nasze zawierzenie Matce Bożej i pewność, że prowadzi nas przez każdy etap historii. Jej dziękujemy i Jej się powierzamy. W naszym pielgrzymowaniu do Barda wzięła udział przełożona generalna, M. M. Sybilla Kołtan, która wyraziła radość z tego, że „jesteśmy wierne naszej tradycji”. „Zachęcam Was, drogie Siostry, abyśmy w sposób szczególny dziś dziękowały. Zatrzymajmy się i pomyślmy, jak wiele dobra dokonało się w naszym życiu – nawet pośród trudności, z którymi tu przyjechałyśmy. Spróbujmy dostrzec dobro w sobie samych oraz w naszych współsiostrach”. Matka Sybilla podkreślała, że nadzieję możemy odkrywać wtedy, gdy potrafimy być wdzięczne za to, co mamy. A aby naprawdę ją celebrować, trzeba najpierw uczynić krok wdzięczności. „Niech ten dzień będzie dziękczynieniem za nasze wspólnoty, za nasze współsiostry i za nasze własne życie” – mówiła. Eucharystii przewodniczył ks. Piotr Gołuch, wicerektor Świdnickiego Seminarium, a homilię wygłosił ks. Bartosz Trojanowski, były kapelan domu prowincjalnego we Wrocławiu. „Wasze zgromadzenie doświadczyło w historii trudnego momentu – zagrożenia kasacją – mówił kaznodzieja. – Można określić to również jako własne oczyszczenie świątyni: pasmo próby, zagrożenia, a nawet niemal zagłady. Ale właśnie wtedy jeszcze mocniej objawiła się prawda, którą przypominają wasze konstytucje: «Nasze apostolstwo będzie tylko wtedy owocne, jeżeli będziemy głęboko zjednoczone z Chrystusem. On jest Źródłem naszego życia duchowego i siłą oddania bliźnim»”. Na zakończenie homilii zachęcał: „Dziś dziękujemy za ocalenie waszego zgromadzenia, ale jednocześnie na nowo zawierzamy je Maryi, aby zawsze była waszą Strażniczką Wiary, aby każda siostra słuchała Jezusa z zapartym tchem, aby Jezus oczyszczał to, co trzeba oczyścić, i codziennie nauczał was w świątyni waszych serc”. Jak co roku Siostry z domu Jutrzenka w Bardo przyjęły nas z serdecznością, która od zawsze jest znakiem tego miejsca. Wspólne rozmowy przy przygotowanym z miłością stole – pełne siostrzanej bliskości i braterskiego ciepła – stały się pięknym dopełnieniem stołu eucharystycznego, na którym wcześniej karmił nas Chrystus. Stoimy teraz u progu setnej, jubileuszowej pielgrzymiej drogi do Barda, a ta świadomość w szczególny sposób nas cieszy, ale i zobowiązuje.
s. Małgorzata Cur SMI
gru 1, 2025 | DUCHOWOŚĆ
W jednej z relacji alpinistycznych opisano sytuację człowieka, który podczas burzy utknął wysoko w górach na wąskiej półce skalnej. Wiatr był tak silny, że nie dało się ani iść w górę, ani zejść w dół. Krople deszczu odbijały się od skał jak igły, ręce drętwiały z zimna, a każdy ruch groził upadkiem. W pewnym momencie w ciemności i deszczu wyczuł dłonią niewielkie zagłębienie w skale — prawie niewidoczne, niepozorne. Wsunął w nie palce i oparł na nim cały ciężar ciała. To małe, niewidoczne oparcie pozwoliło mu przetrwać całą noc. Góra się nie zmieniła, burza nie ustała, ale pojawił się punkt, dzięki któremu nie runął w przepaść. Ten obraz dobrze opisuje sytuację wielu ludzi i wielu wspólnot w trudnych momentach historii. Są chwile, gdy wiatr wydarzeń, decyzji, prześladowań i lęków uderza z całą siłą. A jednak istnieje „zagłębienie w skale”, którego świat często nie widzi – cicha obecność Boga, Jego łaska i wstawiennictwo Maryi. Dla Was, Sióstr Maryi Niepokalanej, w momentach zagrożenia i walki o przetrwanie Zgromadzenia tym oparciem była Maryja – Strażniczka Wiary. Ona nie zabrała trudnych doświadczeń, ale sprawiła, że wiara nie osunęła się w przepaść. W dzisiejszej Ewangelii Jezus wchodzi do świątyni i dokonuje radykalnego gestu: wyrzuca sprzedających, burzy ich układy, oczyszcza miejsce modlitwy. To jedno z najbardziej gwałtownych działań Jezusa – i jedno z najbardziej pełnych miłości. Greckie słowo, które Łukasz używa, mówiąc, że Jezus „wyrzucał” (ἐξέβαλεν), to to samo słowo, które opisuje wypędzanie demonów. Jezus nie złości się na ludzi – On walczy z tym, co niszczy serce modlitwy. Nie walczy z człowiekiem, ale o człowieka. I dalej Łukasz podkreśla, że „codziennie nauczał w świątyni”. To piękne zestawienie: z jednej strony siła i odwaga oczyszczenia, z drugiej – delikatna, cierpliwa obecność. Jezus usuwa to, co przeszkadza, ale zostaje, by dać życie. Oczyszczenie nie jest końcem, ale początkiem. Co więcej, Łukasz notuje, że „lud słuchał Go z zapartym tchem” (ἐξεκρέματο αὐτοῦ ἀκούων – dosłownie „zwisał u Jego ust”). To niezwykły obraz: człowiek trzyma się słów Jezusa jak alpinista półki skalnej. Słowo Boga jest oparciem w czasach burzy. Siostry Maryi Niepokalanej, Wasze Zgromadzenie doświadczyło w historii własnego „oczyszczenia świątyni”: czasów prób, zagrożeń, a nawet chwil niemal zagłady. Ale właśnie wtedy jeszcze mocniej objawiła się prawda, którą przypominają Wasze Konstytucje: „Nasze apostolstwo będzie tylko wtedy owocne, jeżeli będziemy głęboko zjednoczone z Chrystusem. On jest źródłem naszego życia duchowego i siłą oddania bliźnim” (Konstytucje, 92). To zdanie jak klucz otwiera dzisiejszą Ewangelię. Jezus, oczyszczając świątynię, nie niszczy jej – On przywraca jej serce. Tak samo w historii Waszego Zgromadzenia, w chwilach prób, Jezus poprzez Maryję nie pozwolił zgasnąć temu sercu: modlitwie, adoracji, codziennemu trwaniu przy Nim. Wasza wierność nie była jedynie przetrwaniem, ale – jak mówi Dokument Końcowy XXI Kapituły – byciem zakorzenionym w prymacie łaski: „Odnowa naszego powołania w dzisiejszym świecie jest możliwa tylko poprzez uznanie prymatu łaski i odkrycie na nowo duchowej głębi”. To niezwykle mocne przesłanie na dziś. W świecie, który mówi: „liczy się skuteczność, projekty, liczby, plany”, Kapituła przypomina: wszystko zaczyna się od łaski. Nie od strategii, ale od trwania przy Jezusie – tak jak ludzie w świątyni, którzy „zwisali na Jego słowie”. I jeszcze jedno zdanie z Kapituły, które szczególnie współbrzmi z Waszą pielgrzymką do Maryi Strażniczki Wiary: Wasza tożsamość jako Sióstr Maryi Niepokalanej to nie tylko nazwa, ale misja: „Czujemy się wezwane do ożywienia naszej duchowości maryjnej (…) poprzez słuchanie i rozważanie Słowa Bożego i ukazywanie Maryi jako wzoru”. Maryja z Barda – Strażniczka Wiary – uczy właśnie takiego słuchania i trwania. Nie zatrzymała burzy, nie cofnęła krzyża, ale sprawiła, że wiara nie zgasła. I tak samo nie pozwoliła zgasnąć Waszemu Zgromadzeniu. Dlatego dzisiaj Wasze dziękczynienie nie jest tylko wspomnieniem przeszłości. Jest odnowieniem decyzji: by być świątynią oczyszczoną przez Chrystusa, pielęgnującą prymat łaski, w której Maryja strzeże wiary – nie jako eksponatu, ale jako żywego ognia. Za chwilę będziemy uczestniczyć w Eucharystii – w tajemnicy, w której Jezus znów wchodzi do świątyni. Do świątyni naszych serc i do świątyni Waszego Zgromadzenia. Każda Msza Święta jest momentem oczyszczenia: On usuwa to, co przeszkadza, i zostaje z nami – codziennie, tak jak codziennie nauczał w świątyni. Kiedy kapłan podnosi Hostię, Maryja – Strażniczka Wiary – uczy nas Jej spojrzenia pod Krzyżem: spojrzenia, które nigdy nie odwraca się od tajemnicy Boga działającego pośród trudności. Ona uczy nas, że wierność nie jest uczuciem, ale trwaniem. Że ocalenie rodzi się z zaufania. Że Słowo naprawdę jest skałą. Dzisiaj dziękujemy za ocalenie Waszego Zgromadzenia. Ale jednocześnie zawierzamy je na nowo Maryi – aby zawsze była Waszą Strażniczką Wiary. Aby każda siostra słuchała Jezusa „z zapartym tchem”. Aby Jezus oczyszczał to, co trzeba oczyścić, i codziennie nauczał Was w świątyni Waszych serc.
Ks. Bartosz Trojanowski
lis 30, 2025 | CHLEB POWSZEDNI
Poniedziałek pierwszego tygodnia Adwentu
Czytanie: Izajasz 4:2-6
Dzisiejsze proroctwo Izajasza napełnia Adwent cichą, stałą nadzieją: kiedy Pan przyjdzie, Jego obecność będzie naszym schronieniem. Obiecuje On rozprzestrzenić swoją chwałę nad swoim ludem jak ochronny baldachim, cień przed upałem, schronienie przed burzą i deszczem. W świecie pełnym presji, niepokojów i nieoczekiwanych burz obraz ten stanowi głębokie pocieszenie. Bóg nie obiecuje życia bez trudności, ale obiecuje, że Jego bliskość będzie nas strzec, chłodzić i stabilizować. Przychodzący „Oddział Pana”, sam Chrystus, przynosi nie tylko zbawienie, ale także miejsce odpoczynku dla każdego zranionego, zmęczonego serca. Adwent zachęca nas do codziennego poszukiwania tego schronienia, do wkroczenia pod baldachim chwały Bożej poprzez modlitwę, zaufanie i ciche poddanie się. Kiedy pozwalamy, aby Jego obecność nas otoczyła, strach traci swoją moc, a nadzieja staje się naszym miejscem zamieszkania. Zastanówmy się: Adwent to okres, w którym uczymy się szukać Pana i ufać Mu jako naszemu schronieniu, pozwalając, aby Jego obecność otoczyła nas chwałą, chroniła przed burzami życia i napełniła nasze oczekiwanie nadzieją.
Don Giorgio
lis 29, 2025 | CHLEB POWSZEDNI
Pierwsza niedziela Adwentu
Czytania: Izajasz 2:1–5; List do Rzymian 13:11–14
Pierwsza niedziela Adwentu wprowadza nas w okres nadziei, objawiając Boże marzenie dla ludzkości – świat przemieniony Jego pokojem i rozjaśniony Jego światłem. Proroctwo Izajasza przewiduje czas, w którym narody porzucą przemoc, przekształcając narzędzia zniszczenia w narzędzia uprawiające życie: „Z ich mieczy wykują lemiesze, a z ich włóczni – sierpy”. Nie jest to tylko ideał polityczny, ale owoc serc zwróconych ku Panu. Święty Paweł mówi nam, jak zaczyna się taka przemiana: poprzez „odrzucenie uczynków ciemności” i „przyobleczenie się w zbroję światłości”. Adwent zaprasza nas do przebudzenia się z duchowego snu i pozwolenia, aby przyjście Chrystusa odnowiło nasze pragnienia, decyzje i relacje. Pokój nie jest osiągany dzięki naszej sile, ale poprzez pozwolenie Panu na przekształcenie naszych serc – zamianę gniewu w współczucie, rywalizacji w służbę, strachu w zaufanie. Wchodząc w ten święty czas, jesteśmy wezwani, aby stać się żywymi znakami pokoju, który obiecuje Bóg, świadkami światła, które pokonuje każdą ciemność. Zastanówmy się: jakie „uczynki ciemności” muszę odłożyć na bok, aby Chrystus mógł przekształcić moje serce w narzędzie Jego pokoju i okryć mnie Jego przemieniającym światłem w tym Adwencie?
Don Giorgio
lis 28, 2025 | CHLEB POWSZEDNI
Sobota ku czci Najświętszej Maryi Panny
Sobota 34. tygodnia okresu zwykłego
Czytanie: Księga Daniela 7, 15-27
Dzisiejsza wizja Daniela objawia ostateczne przeznaczenie historii: „Jego królestwo będzie trwało na wieki, a wszystkie panowania będą Mu służyć i będą Mu posłuszne”. W świecie naznaczonym zmianami władzy, kruchymi strukturami i ludzkimi ambicjami, które powstają i upadają jak fale, ta obietnica daje nam niezachwianą nadzieję. Królestwo Boże nie jest ideą ani odległym marzeniem, jest ostateczną prawdą, do której zmierza całe stworzenie. Każda niesprawiedliwość, każdy strach, każda forma ciemności ostatecznie ugną się przed Panem, który panuje w świętości i miłości. Ta pewność uwalnia nasze serca od niepokoju i zachęca nas do życia już teraz jako obywatele Jego wiecznego Królestwa. W tę sobotę poświęconą Najświętszej Maryi Pannie pamiętamy, że to ona jako pierwsza pozwoliła temu Królestwu zakorzenić się w swoim życiu. Jej „tak” otworzyło drogę do wiecznego panowania jej Syna, a jej pokora pokazuje nam, jak każdego dnia przyjmować to panowanie. Kiedy żyjemy z tą wizją, że tylko Królestwo Chrystusa trwa, nasze decyzje, lęki i priorytety ulegają przemianie i zaczynamy kroczyć z cichą siłą tych, którzy wiedzą, dokąd zmierza historia. Zastanówmy się: czy żyję każdego dnia z ufnością w wieczne Królestwo Chrystusa, pozwalając, aby ta prawda kształtowała moje wybory i uspokajała moje lęki?
Don Giorgio