Środa, 14 lutego

Środa, 14 lutego

Środa Popielcowa
Ewangelia - Mateusza 6:1-6,16-18
Dziś jest dzień rozpoczęcia Wielkiego Postu. Jest to duchowa podróż z niewoli do wolności, analogiczna do biblijnego exodusu z osobistą i wspólnotową podróżą Wielkiego Postu, jak mówi papież Franciszek. Bóg pragnie naszego wyzwolenia zarówno z niewoli fizycznej, jak i duchowej, czego przykładem jest ucieczka Izraelitów z Egiptu i otrzymanie przez nich Dziesięciu Przykazań. Jest to droga każdego z nas do wyzwolenia się z grzechu i cierpienia. Wymaga to odnowienia nadziei i zaangażowania w zmianę, zarówno osobistą, jak i wspólnotową, zachęcając do działań, które odzwierciedlają prawdziwą miłość do Boga i bliźniego. W dzisiejszej Ewangelii słyszymy słowa Jezusa, że ta podróż musi opierać się na osobistej relacji z Bogiem Ojcem, a nie tylko na zewnętrznych działaniach lub obserwacjach. Ważne jest stworzenie osobistej relacji z Bogiem Ojcem. Jest to ważne, aby zrozumieć plan Boga dla nas, który realizuje się w tajemnicach paschalnych Jezusa Chrystusa. Zastanówmy się: Wielki Post musi być podróżą do głębokiej relacji z Bogiem Ojcem.

Wtorek, 13 lutego

Wtorek, 13 lutego

Wtorek 6 tygodnia okresu zwykłego
Ewangelia - Marka 8:14-21
"Miejcie oczy otwarte; strzeżcie się drożdży faryzeuszów i drożdży Heroda". I mówili jedni do drugich: 'To dlatego, że nie mamy chleba'". Jezus ostrzega nas tutaj przed możliwością stania się hipokrytami. Drożdże faryzeuszy to mnożenie uczynków, które nie mają żadnego znaczenia. Ale uczniowie źle to zrozumieli. Myśleli, że Jezus odnosi się do chleba. Mimo że Jezus rozmnożył chleb, zapomnieli o tym i źle zrozumieli przesłanie Jezusa o niebezpieczeństwie drożdży hipokryzji. Jezus przestrzega przed przyjmowaniem obłudnych i powierzchownych praktyk faryzeuszy. Faryzeusze byli znani ze ścisłego przestrzegania litery prawa, często pomijając jego ducha. Skupiali się na zewnętrznych rytuałach i praktykach, zaniedbując ważniejsze aspekty wiary, takie jak sprawiedliwość, miłosierdzie i wierność. Jezus krytykuje takie podejście i wzywa do wiary, która jest autentyczna i zakorzeniona w miłości, a nie taka, która jest performatywna lub na pokaz. Uczniowie często biorą metafory i nauki Jezusa za dobrą monetę, nie dostrzegając ich głębszego duchowego znaczenia. To nieporozumienie służy jako przypomnienie ludzkiej tendencji do skupiania się na materialnych i natychmiastowych troskach, a nie na duchowych i wiecznych prawdach. Zastanówmy się: Nie możemy koncentrować się na materialnych potrzebach lub troskach, ale musimy nadać priorytet znaczeniu duchowego wzrostu i zrozumienia.

Poniedziałek, 12 lutego

Poniedziałek, 12 lutego

Poniedziałek 6 tygodnia okresu zwykłego
Ewangelia - Marka 8:11-13
Jezus powiedział: "Zaprawdę powiadam wam: Żaden znak nie będzie dany temu pokoleniu". Wiara nie jest poszukiwaniem znaków. Ponieważ wiara jest relacją zaufania. Wiara w Jezusa nie powinna być budowana na znakach. Powinna być budowana na naszym całkowitym zaufaniu do Niego. Kiedy szukasz znaków, oznacza to, że masz wątpliwości. Nie ma relacji. To nie znaki przynoszą wiarę. To wiara przynosi znaki. Takie podejście do wiary polega na głębokiej, osobistej relacji z Jezusem, naznaczonej zaufaniem, miłością i zaangażowaniem, bez konieczności ciągłego zewnętrznego potwierdzania poprzez znaki. Ten rodzaj wiary jest transformujący, zdolny do przynoszenia znaków i cudów jako produktu ubocznego, a nie warunku wstępnego. Chodzi o wiarę w suwerenność i dobroć Boga, niezależnie od okoliczności czy widoczności cudów. W tym ujęciu wiara jest zarówno darem, jak i wyborem, decyzją o zaufaniu Jezusowi i Jego słowu, nawet gdy zewnętrzne dowody wydają się nieobecne lub sprzeczne z nadzieją. Zastanówmy się: Wiara jest relacją z Jezusem, a nie rezultatem znaków czy cudów.

Niedziela 11 lutego

Niedziela 11 lutego

  1. niedziela okresu zwykłego
    Święto Matki Bożej z Lourdes
    XXXII Światowy Dzień Chorego
    Ewangelia - Mk 1, 40-45
    "Trędowaty przyszedł do Jezusa i błagał na kolanach: 'Jeśli chcesz' powiedział 'możesz mnie uzdrowić'. Współczując mu, Jezus wyciągnął rękę i dotknął go. "Oczywiście, że chcę!" - powiedział. 'Bądź uzdrowiony!'". W tym epizodzie widzimy, jak bardzo Jezus chce, abyśmy zostali uzdrowieni i uleczeni. Lub innymi słowy. Chce się nami zaopiekować. W kontekście tej historii trąd był nie tylko wyniszczającą chorobą fizyczną, ale także źródłem wykluczenia społecznego. Trędowatych uważano za nieczystych i często izolowano od społeczeństwa. Decydując się na uzdrowienie trędowatego, Jezus nie tylko wyleczył fizyczną chorobę mężczyzny, ale także rzucił wyzwanie normom społecznym, pokazując, że Jego współczucie i uzdrowienie rozciągają się na wszystkie osoby, niezależnie od ich statusu społecznego lub charakteru ich cierpienia. Odpowiedź Jezusa: "Oczywiście, że chcę! Bądź uzdrowiony!" podkreśla przesłanie, że jest On głęboko zainteresowany naszym dobrostanem. Odzwierciedla naszą wiarę w Boga, który nie jest odległy ani obojętny na ludzkie cierpienie, ale jest głęboko zaangażowany i pragnie przywrócić nam zdrowie. Ten epizod zachęca nas do zwrócenia się do Jezusa z naszymi potrzebami i cierpieniami, ufając w Jego pragnienie i moc uzdrawiania i przemiany. Uzdrowienie trędowatego symbolizuje również szerszą misję Jezusa, wykraczającą poza pojedyncze uzdrowienie: przyniesienie zbawienia i odkupienia ludzkości. Pojednanie ludzkości z Bogiem. Służy jako potężna ilustracja naszego zrozumienia Bożej miłości i troski o każdego, zachęcając nas do zaufania Jezusowi w zakresie uzdrawiania, wsparcia i odnowy we wszystkich dziedzinach życia. Dziś obchodzimy Światowy Dzień Chorego. W każdej chorobie jest możliwość lepszego poznania Jezusa. Zastanówmy się nad tym: Bóg nas kocha i musimy zaufać Jego miłości, aby zwrócić się do Niego ze wszystkimi naszymi problemami
Sobota, 10 lutego

Sobota, 10 lutego

Święta Scholastyka, dziewica
Sobota 5. tygodnia czasu zwykłego
Ewangelia - Marka 8:1-10
"Już trzy dni są ze Mną, a nie mają co jeść". To przypomina nam o byciu z Jezusem przez trzy dni - od piątku do niedzieli, od Wielkiego Piątku do Niedzieli Wielkanocnej. Dlatego Jezus chciał im coś dać. Jezus dostrzegł potrzebę i poprosił uczniów, aby coś im dali. To pragnienie Jezusa, ale prosi On Kościół, aby nakarmił tych, którzy Mu towarzyszą. Jezus bierze to, co mają uczniowie i czyni cud chleba i ryb. "Wziął siedem chlebów i podziękowawszy, połamał je i rozdał uczniom, aby je rozdzielili; oni zaś rozdzielili je wśród tłumu". To samo działanie, co w przypadku ustanowienia sakramentu Eucharystii. Dał chleby uczniom, aby je rozdawali. To Kościół rozdaje. "Jedli, ile chcieli". Tak więc Jezus chciał dać tym, którzy towarzyszyli Mu przez trzy dni, siłę do pójścia naprzód. Wykorzystuje to, co jest dostępne dla uczniów i czyni cud. Zastanówmy się: Kiedy jestem z Jezusem, On troszczy się o moje potrzeby.

Piątek, 9 lutego

Piątek, 9 lutego

Piątek 5 tygodnia okresu zwykłego
Ewangelia - Marka 7:31-37
"Wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i dotknął jego języka śliną". Ta narracja jest kolejnym znakiem, który mówi o bardzo szczególnym charakterze Jego misji. Jego uzdrowienia to nie tylko cuda. Są znakami, dzięki którym możemy zrozumieć, że Jezus nie chce tylko czynić cudów. Chciał wejść w osobistą relację z osobą w potrzebie. Wziął go więc na osobność, z dala od tłumu. Jezus chciał być sam na sam z tym człowiekiem. Stworzył z nim osobistą relację. Mógł dokonać cudu tylko za pomocą słowa. Ale Jezus robi to, aby mieć tę wyjątkową osobistą relację z tą osobą. Zastanówmy się: Jezus chce zabrać mnie z dala od tłumu, aby móc stworzyć ze mną osobistą relację.