Wezwania modlitewne za przyczyną sługi Bożego ks. Jana Schneidera

Wezwania modlitewne za przyczyną sługi Bożego ks. Jana Schneidera

Kyrie eleison! Christe eleison, Kyrie eleison! Chryste usłysz nas! Chryste wysłuchaj nas! Ojcze z Nieba, Boże – zmiłuj się nad nami. Synu Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami. Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami. Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami. Święta Maryjo – módl się za nami. Święty Józefie – módl się za nami.   Sługo Boży Księże Janie przyczyń się za nami /2x Wierny Sługo Chrystusa - przyczyń się za nami, Ojcze Janie wrażliwy na głos Ducha Świętego, Pokorny Synu Dziewicy Maryi, Odważny Apostole Miłosierdzia, Ubogi Synu ziemi śląskiej,   Przez Serce Maryi, wyproś nam łaski u Boga 2x Łaskę żywej wiary, - wypraszaj nam księże Janie, Wierne wypełnienie Woli Bożej Serca rozmodlone i pragnienie uwielbienia Boga, Serca wrażliwe na zagubionych, opuszczonych i potrzebujących, Dar nowych powołań,   Sługo Boży Księże Janie, wstawiaj się za nami / 2x Ojcze, który wszystko zawierzyłeś Maryi Niepokalanej - wstawiaj się za nami, Ojcze, którego serce jest bogate modlitwą i ufnością, Ojcze, który ukochałeś ubóstwo ponad wszelkie bogactwa świata, Ojcze, który wzywałeś nas by żyć w jedności, zgodzie i miłości, Ojcze, który poświęciłeś swe życie trosce o ratowanie dusz,   Sługo Boży Księże Janie, przyczyń się za nami /2x Krzewicielu modlitwy i zawierzenia - przyczyń się za nami, Kapłanie wzywający do ratowania dusz, Opiekunie dusz moralnie zagubionych, Ojcze opuszczonych, chorych i skrzywdzonych kobiet, Założycielu Sióstr Maryi Niepokalanej,   Przez Serce Maryi, wyproś nam łaski u Boga 2x Pragnienie służby moralnie zagrożonym kobietom - wypraszaj nam księże Janie, Wytrwanie w trudach i przeciwnościach, Zgodę, miłość i  jedność w naszych wspólnotach, Wierność charyzmatowi, który został nam dany i zadany, Miłosierdzie Boże w godzinę śmierci,   Sługo Boży Księże Janie, wstawiaj się za nami / 2x Ojcze, który ofiarowałeś swe życie Chrystusowi Najwyższemu Kapłanowi - wstawiaj się za nami, Ojcze, który zachęcałeś, byśmy były służebnicami sług, Ojcze, który szedłeś drogą pokory i miłości Bożej, Ojcze, który wzywałeś, by nasze domy stały się domem rodzinnym dla potrzebujących kobiet, Ojcze, który przykładem życia pokazałeś jak służyć zagrożonym moralnie kobietom,   Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas. Panie. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.   Módlmy się Boże, który rozpaliłeś serce Twojego sługi Jana Schneidera, prezbitera, wielką miłością do Eucharystii i całkowitym zawierzeniem Maryi Niepokalanej Dziewicy, prosimy uczyń go orędownikiem naszych spraw przed Tobą. Wynieś, Panie, tego sługę Twego na ołtarze, abyśmy lepiej mogli Tobie służyć a nam udziel łask, o które z ufnością prosimy za jego przyczyną. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.   Zakończenie Ty jesteś źródłem naszej wiary - uwielbiamy Cię Boże. Ty jesteś  źródłem naszej nadziei - uwielbiamy Cię Boże. Ty jesteś źródłem naszej miłości - uwielbiamy Cię Boże.   tekst : s.M. Małgorzata Cur SMI, s.M. Barbara Mroziak SMI   Imprimatur                                                                                                                                                                       Do prywatnego odmawiania                                                                                                                               Za zgodą Kurii Metropolitalnej Wrocławskiej L.Dz. 1105/2020 Wrocław, 17.11.2020  
Inne Boże Narodzenie

Inne Boże Narodzenie

W Bożonarodzeniowej szopce jest bardzo wiele elementów i postaci, a ta najważniejsza Postać jest zawsze najmniejsza. To jest taki Boski paradoks, to, co nam się wydaje małe, dla Boga jest wielkie, co dla nas słabe, w oczach Boga ma wielką moc. Gdyby zrobić sondę wśród świętujących Boże Narodzenie, co jest potrzebne, żeby święta były udane, nazbierałoby się wiele ważnych odpowiedzi: rodzinna atmosfera, pielęgnowanie tradycji, odpowiednia pogoda itd. To wszystko z pewnością może pomóc w świętowaniu. Za to dosyć rzadko trafia się odpowiedź, że w święta Bożego Narodzenia, najważniejsze jest Boże Narodzenie – mały Jezus, który do nas przychodzi. On, taki mały, gdy przyjdzie, czasami gubi się nam w wielości tych wszystkich tradycji, potraw i przyjemności świątecznych. W tym roku mówi się, że święta będą inne. Ze względu na pandemię jest wiele zakazów, obostrzeń. Nie wszędzie będzie można celebrować wszystkie tradycje, spotykać się z najbliższymi, nie wszędzie są możliwe wyjazdy lub nawet wyjścia z domu, zamkniętych jest wiele atrakcji świątecznych. Ale właśnie z tego powodu mamy szansę, by te święta były najbardziej normalne. Może w tym roku mniej rzeczy będzie nam zasłaniało Małego Jezusa w żłóbku. Przyjmijmy te wszystkie trudności i spójrzmy na nie pozytywnie widząc w nich możliwość głębszego świętowania wielkich Tajemnic Bożych. Niech w centrum naszego święta będzie to Maleńkie Dzieciątko, które jest Panem tego świata, z wszystkimi jego problemami i troskami. Bóg chce nam przypomnieć, że On rodzi się w nas bez względu na warunki zewnętrzne, wystarczy tylko być uważnym i przyjąć Go z wiarą i ufnością. Jeśli nie możemy podczas świąt podróżować lub wychodzić na zewnątrz, wybierzmy się do swojego wnętrza. s. Sybilla Kołtan
Maryja Niepokalana

Maryja Niepokalana

W połowie okresu Adwentu, Kościół katolicki obchodzi uroczystość, w której ukazuje się ważny aspekt Bożego Narodzenia. Jest to uroczystość, z którą wielu może zrobić niewiele lub nic: uroczystość Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. Jeśli przełożymy na naszą rzeczywistość dogmat, że Maryja została poczęta bez grzechu pierworodnego w odniesieniu do Chrystusa, to oznacza to, że my również jesteśmy bez grzechu pierworodnego w odniesieniu do Chrystusa. Gdzie Chrystus jest w nas, grzech nie ma żadnej mocy. W wewnętrznej przestrzeni w nas, gdzie mieszka Chrystus, grzech i wina nie mają dostępu; tam grzech jest zubożały. W Maryi medytujemy nad naszą własną istotą, nad tajemnicą naszego odkupienia przez Jezusa Chrystusa. Tak jak w Maryi celebrujemy człowieka szczerego, który jest bez intryg i pobocznych intencji, który angażuje się w Boga bez ukrytych motywów, tak i my wierzymy, że jest w nas coś czystego i nieskalanego, coś niepokalanego i nietkniętego. Nie powinniśmy ciągle czuć się jak grzesznicy, ale jak ludzie, których Bóg przemienił w Jezusie Chrystusie. To bardzo radosna uroczystość, którą Kościół celebruje w tym miejscu. Podobna jest do uroczystości Świąt Bożego Narodzenia. Pozwala, by światło Bożego Narodzenia zabłysnęło w naszej niespójności. Często nie doświadczamy siebie jako czystych i nieskalanych. Nawet gdy robimy coś dobrego, mamy poboczne intencje, chcemy być dobrze przyjmowani przez innych, chcemy być dostrzeżeni. Wiemy o naszej tendencji do przedstawiania się lepszymi niż jesteśmy. Samolubne motywy wkradają się nawet do naszej działalności charytatywnej. W Maryi widzimy sekret naszego własnego zbawienia. W nas jest nie tylko fałsz i zamęt, jest w nas także czyste i nieskalane jądro, coś, co nie jest zainfekowane przez winę i grzech. Fragment Listu do Efezjan wyraża to w ten sposób: "W Chrystusie Bóg wybrał nas przed stworzeniem świata, abyśmy byli święci i bez winy (niepokalani) przed Bogiem. (Efezjan 1:4). Tam, gdzie jest Chrystus w nas, jesteśmy bez skazy. Nawet jeśli jesteśmy świadomi swoich kłamstw i podstępów, wciąż możemy ufać, że coś w nas jest całkowicie czyste i nieskalane. Coś w nas jest całkowicie przepuszczalne dla Bożej miłości. Tam, gdzie jest Chrystus w nas, nasze poczucie winy, które wystarczająco często się rozdrabniamy, nie ma dostępu. Tam nie ma szansy na samodeprecjonowanie i samooskarżanie się. Tam jesteśmy w harmonii ze sobą... Tam, gdzie Chrystus narodził się w nas, tam grzech nie ma dostępu, tam jesteśmy czyści i bez skazy.   Anzelm Grön OSB
„Tak” w 100 procentach

„Tak” w 100 procentach

Adwent to czas przygotowań trwający około czterech tygodni przed świętami Bożego Narodzenia. Słowo Adwent pochodzi z łacińskiego "advenio", które oznacza "przyjść do" i odnosi się do przyjścia Chrystusa. Tak więc, termin "przyjście" zawiera trzy odniesienia: Po pierwsze, do naszej celebracji narodzin Chrystusa w czasie Bożego Narodzenia; po drugie, do przyjścia Chrystusa w naszym codziennym życiu poprzez sakrament Eucharystii; i wreszcie, odnosi się do Jego drugiego przyjścia pod koniec czasu. Dlatego też, nasze przygotowanie podczas Adwentu powinno mieć na uwadze wszystkie trzy przyjścia. Musimy przygotować nasze dusze do przyjęcia Chrystusa z całego serca. Doskonałym przykładem przyjęcia Jezusa z całego serca, jest Maryja. Uroczystość Niepokalanego Poczęcia, do której się przygotowujemy, jest przypomnieniem dla nas wszystkich, że Maryja jest naprawdę centralną postacią okresu Adwentu. Przypomina nam wszystkim, że Bóg obdarzył Ją taką łaską, nie dla Jej dobra, ale dla naszego. Ona jest jako ta bezgrzeszna, doskonała uczennica, wzór Kościoła oraz obietnica naszego zmartwychwstania. W rzeczywistości, to dzięki Jej "tak" - zgodzie, że Syn Boży został poczęty i żyje wśród nas w ciele. To właśnie przez Jej "tak" Jezus rozpoczął swoją drogę na drodze ludzkości. Maryjne "tak" pokazuje, jak pełna i bezwarunkowa jest Jej miłość do Boga, bez zastrzeżeń. Ale co ważniejsze, Jej powiedzenie "tak" opowiada całą historię Boga zbawiającego miłością, który “choć był Bogiem, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię. (Flp 2, 6-9). Także nasze codzienne mówienie "tak" Bogu tworzy nasze własne historie zbawienia. Opowiadają one o tym, jak Bóg działa w nas i z nami poprzez Ducha Świętego dla naszego odkupienia. Bóg zaoferował życie wieczne, a my mówimy "tak" wobec Jego wiecznej miłości, a w rezultacie naszego “tak” przybliża się życie wieczne. Brzmi to prosto i łatwo, ale w rzeczywistości wymaga poświęceń przez umieranie dla siebie. Wymaga wierności i radości z codziennego noszenia krzyży z Jezusem każdego dnia. Wymaga wytrwałości w niepewnych i niejasnych momentach życia codziennego. Papież Franciszek przypomina nam, że "jesteśmy ekspertami w mówieniu połowy “tak”; jesteśmy dobrzy w udawaniu, że nie rozumiemy tego, czego Bóg chce i do czego zachęca nas sumienie”. Jesteśmy też sprytni i nigdy nie dajemy Bogu prawdziwego "nie" mówiąc: “Nie jestem w stanie”, “nie dzisiaj, ale jutro”, “Jutro będę lepszy, jutro będę się modlił, jutro będę czynił dobro”. To te połowiczne i niepełne odpowiedzi, które codziennie ofiarujemy Bogu, prowadzą do grzechu. Czas Adwentu jest dla nas okazją do refleksji nad naszym mówieniem “tak” Bogu. Rzeczywiście, Bóg pragnie nas widzieć i z całego serca i oczekuje naszego "tak". Podobnie jak Maryja, powinniśmy być całkowicie otwarci na działanie Boga w naszych codziennych czynnościach. Powinniśmy być jak Maryja, nie przedstawiając żadnej przeszkody dla przemieniającej mocy Bożej miłości. Podobnie jak Maryja, powinniśmy się zastanawiać nad tym wszystkim, co Bóg nam łaskawie daje. Niepokalane Poczęcie Maryi mówi nam o rzeczywistości, która pomoże zbliżyć się do Jej Syna. Niech nasze serca rosną jak Maryja w zaufaniu do Boga Ojca, a my dziękujemy Ojcu za dar Maryi, naszej Matki, i poprzez Jej czułe matczyne wstawiennictwo niech rośniemy odważnie w naszym codziennym "tak" I w dawani świadectwa o Jej Synu Jezusie Chrystusie, naszym Panu i Zbawicielu. Ks. Sione Hamala
Czuwaj, jesteś odpowiedzialna, wykonuj moje zadanie!

Czuwaj, jesteś odpowiedzialna, wykonuj moje zadanie!

Podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż: wyjechał z domu i zostawił swoje sługi, każdego z nich z własnym zadaniem; i powiedział odźwiernemu, aby czuwał! Trzy punkty ważne podczas Adwentu: Czuwaj, jesteś odpowiedzialna, wykonuj moje zadanie! Czuwać, to czuć gorące pragnienie bycia w obecności Pana, który kształtuje glinę. Poczujcie, że jesteście dziełem Jego ręki (pierwsze czytanie) Jestem odpowiedzialna: Za wszystkie łaski, które otrzymałam przez Jezusa Chrystusa. Nie przestawaj więc dziękować Panu w modlitwie i dawaniu świadectwa. (drugie czytanie) Każdy z nich otrzymał swoje zadanie: To znaczy szanować zadanie każdego i pomagać drugiemu w jego zadaniu. Każde zadanie jest ważne, ponieważ zostało powierzone przez Pana. Don Giorgio
29 listopada rozpoczynamy Nowennę

29 listopada rozpoczynamy Nowennę

Jesteśmy Siostrami Maryi Niepokalanej i od Niej czerpiemy naszą duchowość. Chcemy ufać Bogu i być Mu posłusznymi, tak jak Maryja „Niech mi się stanie według Twego słowa”. (Łk 1,38) Maryja bez względu na opinię publiczną, okoliczności zewnętrzne czy własną sytuację życiową, zaufała całkowicie Bogu i pełniła Jego wolę, nawet, gdy nie pojmowała po ludzku dokąd Ją Bóg prowadzi. Siostra Maryi Niepokalanej dąży do doskonałego posłuszeństwa Bogu i bezgranicznego zaufania Jemu. Uczy się szukania i rozeznawania Jego woli w codziennych zwykłych sprawach i na modlitwie.   Chcemy modlić się tak, jak Maryja „Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”. (Łk 2,19) Maryja po prostu zawsze była przy Jezusie. Uczestniczyła w Jego życiu oraz rozważała i zachowywała Jego słowa i czyny w swoim sercu. Nasza modlitwa w duchu Maryjnym, to nieustanne trwanie przy Jezusie. Nie tylko w kaplicy, ale i w codziennych czynnościach. Naszą więź z Nim budujemy na Sakramentach św., ale istotne w naszej duchowości są m.in.: adoracja Najświętszego Sakramentu, medytacja i wspólne rozważanie Słowa Bożego oraz modlitwa różańcowa.   Chcemy patrzeć na drugiego człowieka, na jego braki i potrzeby, tak jak Maryja A kiedy zabrakło wina, matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. (J 2,3) Maryja jest blisko naszych przyziemnych, zwyczajnych spraw. Z czułością matki, zajmuje się problemami, które wydają się nieistotne, a w rezultacie powodują duże kłopoty. Reaguje, zanim zdążymy się zorientować, że jesteśmy w tarapatach. Uczymy się od Maryi wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka, zauważania problemów, na które inni z wygody nie zwracają uwagi. Chcemy pomagać potrzebującym dla ich dobra i w imię Jezusa, nie oczekując w zamian wdzięczności czy uznania.   Chcemy trwać i wspierać słabych, chorych i odrzuconych, tak jak Maryja A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa i Maria Magdalena. (J 19,25) Matka Boża ma doświadczenie wielkiego, niesprawiedliwego cierpienia i bolesnej śmierci Swojego Syna. Wie, co czuje osoba wykluczona przez społeczeństwo, odrzucona. Maryja uczy nas postawy wobec cierpiących i umierających. Trwania całą sobą do końca i wspierania choćby cichą, współczującą obecnością. Staramy się Ją naśladować w naszych apostolskich zadaniach i w codziennym życiu.   Chcemy dzień po dniu oddawać swoje życie innym, służąc im w prostych czynnościach, tak jak Maryja „Oto Ja, służebnica Pańska”. (Łk 1,38) Maryja, pomimo, że w swoim życiu nie dokonywała żadnych wielkich i spektakularnych dzieł, to odegrała ogromną rolę w Dziele Zbawienia ludzkości. Nie zrobiła tego jednak własnymi siłami. Jej zasługą były tylko pokora i postawa służebna, a to pozwoliło Bogu działać w Niej i dokonywać przez Nią wielkich rzeczy. W naszym postępowaniu i sposobie bycia pielęgnujemy pokorę oraz właściwie rozumianą postawę służebną. Prosta i radosna służba charakteryzuje naszą duchowość. Oddałyśmy życie Bogu, tak jak Maryja, a On wzywa nas, byśmy w Jego imieniu dzień po dniu oddawały je naszym bliźnim.   Chcemy kształtować w nas postawę kochającej matki wobec wszystkich, którym służymy, tak jak Maryja Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. (J 19,26) Maryja jest naszą Matką, jest Matką wszystkich ludzi. Zwracamy się do Niej z ufnością, a Ona nigdy nie jest obojętna na nasze sprawy i potrzeby. Mając osobiste doświadczenie Maryjnej miłości matczynej, staramy się także i my kształtować w naszym sposobie bycia postawę matki wobec tych, którym służymy i z którymi żyjemy. W ten sposób chcemy realizować nasze powołanie do macierzyństwa duchowego.   Naszą duchowość maryjną kształtujemy żyjąc we wspólnocie zakonnej według Konstytucji opartych na Regule św. Augustyna „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”. (Mk 3, 34-35) Naszym środowiskiem codziennego życia i kształtowania się jest wspólnota zakonna. Tu w pierwszej kolejności realizujemy naszą duchowość i charyzmat. Życie we wspólnocie funkcjonującej według ściśle określonych przepisów jest podstawą naszej działalności apostolskiej.