maj 29, 2026 | DUCHOWOŚĆ
Twój początek w Bogu, Maryjo. Czysty start, w wolności od zła, bez żadnych obciążeń.
Jak Ewa w Raju…
Jakże inaczej jednak wyglądała dalej Twoja postawa. W pełnej wolności - żyłaś w wierze i wchodziłaś coraz głębiej w przyjaźń z Najwyższym. Całym wolnym sercem odpowiedziałaś na Jego zaproszenie, każdego dnia wzrastałaś w zaufaniu, w poznawaniu Jego woli. Wśród trudów i cierpień, nie odwracałaś oczu od Boga i Jemu zawsze chciałaś służyć. Przepełniona Jego miłością, patrzyłaś jak On na ludzi, ich potrzeby, biedy i troski. Spieszyłaś z pomocą, pociechą, umocnieniem. Ufna w Boże miłosierdzie dla grzeszników, pod Krzyżem z Jezusem cierpiałaś dla zbawienia ludzi i dla nich zawsze jesteś miłosierna. Z sercem pełnym niewzruszonej i czułej miłości. Wytrwała i wierna do końca.
Maryja – nowa Ewa.
Mówimy tak, ponieważ z takim samym początkiem – w Bogu, bez grzechu, w wolności – wybrała Boga i wolność w Nim poprzez pokorną służbę.
Ucieczka grzeszników
Ufamy Jej miłosiernemu spojrzeniu, bo choć sama bez grzechu, zawsze święta, wszystkich obejmuje swoją matczyną miłością i troską, a zwłaszcza tych, którzy są najdalej. Jak Bóg i razem z Nim pragnie, aby każdy został zbawiony. Szuka ratunku dla każdego.
Panna wierna
Nigdy nie wybrała żadnego grzechu, była wierna miłości Boga i konsekwentna w gotowości do służby, aby wypełnić wolę Ojca w każdej najdrobniejszej sprawie – przez małe akty wierności, z których złożyło się całe Jej wierne życie. Może być dla nas i niech będzie - wzorem i wspomożycielką.
Amen.
Maryjo Niepokalana, bez grzechu poczęta – pokaż nam drogę i módl się za nami
maj 28, 2026 | CHLEB POWSZEDNI
Czwartek 8. tygodnia okresu zwykłego Ewangelia: Mk 10,46-52 W dzisiejszej Ewangelii uzdrowienie Bartymeusza pokazuje, że odpowiedź na wezwanie Jezusa wymaga odwagi, oderwania się od tego, co znane, oraz konkretnego działania. Kiedy ludzie mówią do niego: „Odwagi, wstań, On cię woła”, Bartymeusz nie pozostaje w miejscu, ogarnięty strachem czy wahaniem. „Zrzucił płaszcz, podskoczył i podszedł do Jezusa”. Płaszcz był prawdopodobnie jego zabezpieczeniem, jego własnością, znaną mu ochroną jako ślepego żebraka, a jednak natychmiast go porzuca, ponieważ wezwanie Chrystusa staje się ważniejsze niż wygoda czy strach. W sensie duchowym płaszcz ten może również symbolizować nasze grzechy, przywiązania, wymówki i duchową samozadowolenie, które powstrzymują nas przed pełnym spotkaniem z Jezusem. Ewangelia uczy, że wiara to nie bierne czekanie, ale odważne zbliżanie się do Chrystusa. Bartymeusz wstaje, zostawia to, co go powstrzymuje, i pędzi do Jezusa z ufnością i zapałem. To jest prawdziwa odpowiedź na wezwanie Pana: wstać z duchowego paraliżu, porzucić to, co nas zniewala, i konkretnie zbliżyć się do Chrystusa. Ten, kto naprawdę słyszy głos Jezusa, nie może pozostawać na zawsze w wygodnym siedzeniu; bycie uczniem zaczyna się wtedy, gdy odwaga pokonuje strach, a wiara staje się działaniem. Zastanówmy się: czy naprawdę mam odwagę, by wstać z moich wygód, zrzucić płaszcz moich grzechów i przywiązań oraz konkretnie podążać w kierunku Jezusa, gdy On mnie wzywa?
Don Giorgio
maj 28, 2026 | DUCHOWOŚĆ
Dziękuję Ci Maryjo, że zawsze wskazujesz na Jezusa. Dziękuję Ci Jezu, że wskazujesz na Maryję. To wzajemne wskazanie mówi nam wiele o miłości wzajemnej pomiędzy Wami. We włączenie się w nią wszyscy jesteśmy zaproszeni. Ktoś powiedział, że najprostsza, a zarazem najgłębsza duchowość maryjna polega na tym, aby kochać Jezusa jak kocha Go Maryja i aby kochać Maryję, jak kocha Ją Jezus. Z tego wypływa wszystko inne. Brzmi to bardzo prosto i – jeśli tylko tego nie skomplikujemy – rzeczywiście może być proste. Znaczenie tych słów każdy może odkrywać rozmyślając o tym, ale o wiele bardziej – praktykując, poprzez konkretne akty miłości. Od zaraz. Jak kochasz Jezusa Maryjo? W jaki sposób okazujesz Mu miłość? Jeden z milionów przykładów: naucz mnie Maryjo przyjmować Jezusa w Komunii Świętej tak, jak Ty przyjęłaś Go do swojego ciała, w Twoje ręce, do Twojego życia… Matko Jezusowa i nasza – módl się za nami
maj 27, 2026 | CHLEB POWSZEDNI
Środa 8. tygodnia okresu zwykłego – św. Augustyn z Canterbury, biskup Ewangelia: Mk 10,32-45 W dzisiejszej Ewangelii Jezus ukazuje głęboką różnicę między prawdziwym naśladowaniem Go a poszukiwaniem widzialnych nagród, zaszczytów czy stanowisk. Jakub i Jan pragną zasiąść po prawej i lewej stronie Jezusa w Jego chwale, ale Chrystus kieruje ich rozumienie ku drodze uczniostwa: „Kielich, który Ja muszę wypić, wypijecie i wy”. Naśladowanie Jezusa oznacza przede wszystkim uczestnictwo w Jego życiu, Jego ofierze, Jego pokorze i Jego misji, zanim zaczniemy myśleć o uznaniu czy nagrodzie. Królestwo Boże nie jest zbudowane na ambicjach czy przywilejach, ale na komunii z Chrystusem w Jego ofiarnej miłości. Jezus nie obiecuje ziemskiego prestiżu; zaprasza swoich uczniów do dzielenia Jego kielicha i Jego chrztu, to znaczy do całkowitego oddania się Ojcu i służby ludzkości. Prawdziwa wielkość w Ewangelii nie polega zatem na byciu widzianym, ale na zdolności do służenia i kochania tak jak Chrystus. W dniu wspomnienia św. Augustyna z Canterbury, który opuścił swoją ojczyznę, aby z pokorą i wytrwałością głosić Ewangelię, przypomina nam się, że autentyczne uczniostwo mierzy się nie otrzymanymi zaszczytami, ale wiernością misji powierzonej przez Boga. Uczeń podąża za Chrystusem nie po to, by zdobyć chwałę, ale by zostać przez Niego przemienionym. Zastanówmy się: czy naśladuję Chrystusa z miłości i wierności Jego misji, czy też wciąż szukam uznania, widocznych nagród i miejsc honorowych dla siebie?
Don Giorgio
maj 27, 2026 | DUCHOWOŚĆ
Modlitwa do Maryi rozwiązującej węzły
Święta Maryjo, Matko Boża
i Dziewico pełna łaski, która rozwiązujesz węzły!
Rękoma pełnymi miłości Bożej rozwiązujesz
wszystkie trudności na naszej drodze życia
jak węzeł, który pod Twoimi rękoma
staje się prostą wstęgą miłości Bożej!
Rozwiąż więc, święta, cudowna Dziewico i Matko, wszystkie węzły, które zrobiliśmy sobie sami
przez naszą samowolę oraz wszystkie te węzły,
które przeszkadzają nam w dalszej drodze.
Oświeć je swoimi oczyma, aby wszystkie węzły
stały się przejrzyste, abyśmy z wdzięcznością
mogli rozwiązać Twymi rękoma
to, co jest nie do rozwiązania!
Maryjo rozwiązująca węzły,
bądź nam drogą Matką, weź nasze dłonie
i uczyń je sprawnymi do rozwiązywania,
aby Twoje ręce poprzez nasze ręce
przynosiły pokój, rozwiązanie i pomoc!
Amen.
na podstawie słów św. Ireneusza, biskupa Lyonu
cyt. za: Nowenna do Maryi rozwiązującej węzły, Wrocław 2011