maj 26, 2026 | DUCHOWOŚĆ
Kiedy miłość jest piękna? Pokaż nam Maryjo, która z cech miłości czyni ją naprawdę piękną. Św. Jan Paweł II mówiąc o miłości chętnie odwoływał się do nauczania Soboru Watykańskiego II, w którym możemy przeczytać: „Człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego” (KDK 24). Ta właśnie cecha miłości należy do jej istoty i czyni ją piękną – bezinteresowność. Nie każdy dar, nawet nie każdy dar z siebie, bywa bezinteresowny, niestety. Niekoniecznie chodzi o wyrafinowane, świadome oszustwo, choć i tak bywa. Częściej są to mniejsze lub większe „interesy”, jak np. stawiane na pierwszym miejscu - realizacja siebie i swoich projektów albo potrzeb, oczekiwanie na wdzięczność, podziw czy rozgłos, a nawet po prostu dobre (własne) samopoczucie. „Interesy” te bywają subtelnie ukryte pod pozorami wielkoduszności i poświęcenia, a spełnianie oczekiwań może stać się warunkiem okazania życzliwości.„Prawdziwy dar cechuje przede wszystkim bezinteresowność, która prześwieca przezeń w sposób symboliczny, jak przez kryształ.” /Małgorzata Musierowicz/ Wszyscy musimy się uczyć bezinteresowności w czynach miłości. Przekraczać wszystko, co może czynić ją «mniej-piękną». Dbać o szczerość serca, o prawdziwość gestów, o czystość intencji. Jeśli robię coś dla kogoś, mogę pytać siebie i szczerze odpowiedzieć – dlaczego robię to, co robię? Co prześwieca przez moje działanie?Tylko bezinteresowna miłość jest owocna i może dawać życie. Matko pięknej miłości – módl się za nami
maj 25, 2026 | CHLEB POWSZEDNI
Maryja, Matka Kościoła Poniedziałek 8. tygodnia okresu zwykłego Ewangelia: J 19, 25–34 W dniu wspomnienia Maryi, Matki Kościoła, Ewangelia (J 19, 25–34) przenosi nas pod krzyż, gdzie Matka Maryja i umiłowany uczeń Jan pozostają wiernie przy Jezusie. W chwili, gdy Jezus „wydał ducha”, Maryja i Jan stoją tam w ciszy, miłości, wierności i otwartości na tajemnicę, która się przed nimi rozgrywa. Nie jest przypadkiem, że narodziny Kościoła rozpoczynają się w tej atmosferze wspólnoty wokół ukrzyżowanego Chrystusa. Z krzyża Jezus powierza Maryję Janowi, a Jana Maryi, tworząc nową duchową rodzinę, zrodzoną z Jego ofiary i napełnioną Jego Duchem. Obecność Maryi i Jana uczy nas, że Ducha Świętego nie przyjmujemy w izolacji, ale w wiernej komunii z Chrystusem i między sobą. Maryja staje się Matką Kościoła, ponieważ pozostaje zjednoczona z Jezusem aż do końca, a Jan staje się obrazem każdego ucznia, który przyjmuje zarówno Chrystusa, jak i Jego Matkę do swojego życia. Krew i woda wypływające z przebitego boku Chrystusa objawiają życie Kościoła wypływające z Jego ofiary. Dzisiaj jesteśmy zaproszeni, aby pozostać przy Krzyżu z taką samą wiernością jak Maryja i Jan, aby Duch Chrystusa ukształtował nas w żywą wspólnotę miłości, wierności i uczniostwa. Zastanówmy się: czy pozostaję wiernie przy Chrystusie, tak jak Maryja i Jan, pozwalając, aby Jego Duch płynący z Krzyża ukształtował mnie w prawdziwego ucznia żyjącego we wspólnocie, miłości i wierności?
Don Giorgio
maj 25, 2026 | AKTUALNOŚCI
W kościele pw. św. Apostołów Mateusza i Macieja w Raciborzu-Brzeziu wybrzmiała muzyka, która stała się nie tylko artystycznym przeżyciem, ale również modlitwą i chwilą duchowego zatrzymania. W niedzielę, 17 maja 2026 roku odbył się Majowy Koncert Muzyki Sakralnej zorganizowany w ramach V Dni Dulcissimiańskich, upamiętniających 90. rocznicę śmierci służebnicy Bożej s. Marii Dulcissimy Hoffmann. Już od pierwszych dźwięków świątynię wypełniła atmosfera skupienia i refleksji. Przestrzeń kościoła stała się miejscem spotkania muzyki, wiary i wspólnoty. Przed zgromadzoną publicznością wystąpił Chór św. Anny z Krzyżanowic pod dyrekcją Leonarda Fulneczka oraz Chór Brzezie prowadzony przez Aleksandrę Gamrot. W repertuarze znalazły się utwory muzyki sakralnej, których brzmienie doskonale współgrało z wyjątkowym charakterem miejsca. Koncert wzbogaciły również występy solistów. Partie wokalne wykonał Mateusz Łyżwa (bas), przy organach zasiadła Michalina Gardzielik, natomiast subtelne i pełne lekkości partie fletowe zaprezentował Paweł Muszkieta. Całość dopełnił Zespół Instrumentalny pod dyrekcją Andrzeja Rosoła, tworząc harmonijną oprawę muzyczną wydarzenia. Szczególnym momentem koncertu było wykonanie „Ave Maria”, które poruszyło słuchaczy i wprowadziło ich w atmosferę głębokiej zadumy. Muzyka wybrzmiewająca pod sklepieniem świątyni przypominała słowa s. Marii Dulcissimy Hoffmann: „Chciałabym być śpiewaczką, by wyśpiewywać z powodu wszystkich dobrodziejstw Bożych”. Cytat ten stał się symbolicznym mottem wydarzenia, którego charakter wykraczał poza wymiar artystyczny. Majowy Koncert Muzyki Sakralnej był nie tylko okazją do obcowania z pięknem muzyki chóralnej i instrumentalnej, ale także przestrzenią wspólnego przeżywania pamięci o raciborskiej mistyczce. Wieczór pozostawił w uczestnikach poczucie duchowej bliskości, wdzięczności i wewnętrznego wyciszenia, pokazując, że muzyka sakralna wciąż potrafi poruszać najgłębsze struny ludzkiej wrażliwości.
S. Małgorzata Cur
maj 25, 2026 | AKTUALNOŚCI
W dniach od 15 do 17 maja 2026 roku w Raciborzu odbyły się V Dni Dulcissimiańskie, wyjątkowe wydarzenie religijno-kulturalne poświęcone pamięci służebnicy Bożej Marii Dulcissimie Hoffmann. Tegoroczna edycja miała wyjątkowy charakter, ponieważ związana była z 90. rocznicą śmierci Dulcissimy, która zmarła w opinii świętości 18 maja 1936 roku w Raciborzu-Brzeziu. Dni Dulcissimiańskie od kilku lat wpisują się w kalendarz ważnych wydarzeń duchowych i kulturalnych regionu. Łączą modlitwę, refleksję naukową, debatę społeczną oraz integrację lokalnej wspólnoty. Organizatorami wydarzenia były Siostry Maryi Niepokalanej Prowincji Polskiej wraz z Powiatem Raciborskim i Dyrekcją zamku Piastowskiego w Raciborzu.
Obchody rozpoczęły się w piątek modlitewnym czuwaniem w kościele pw. św. Apostołów Mateusza i Macieja w Raciborzu-Brzeziu, miejscu związanym z życiem i śmiercią s. Dulcissimy. To właśnie w Brzeziu znajduje się jej grób, od lat odwiedzany przez pielgrzymów i wiernych proszących o jej wstawiennictwo. Ważnym punktem obchodów było sympozjum naukowe zatytułowane „Siostra Maria Dulcissima Hoffmann SMI nauczycielką życia i umierania”, które odbyło się w Zamku Piastowskim w Raciborzu. Wśród prelegentów znaleźli się duchowni, teologowie oraz przedstawiciele świata nauki, którzy podejmowali temat cierpienia, śmierci i duchowości chrześcijańskiej. Wykłady dotyczyły m.in. doświadczenia hospicyjnego, duchowości polskich mistyczek oraz refleksji nad życiem wiecznym.
Pierwszy wykład wygłosił ks. prof. Antoni Bartoszek z Uniwersytetu Śląskiego. Prelekcja pt. „Tajemnica cierpienia i umierania w doświadczeniu posługi hospicyjnej” dotyczyła towarzyszenia osobom terminalnie chorym. Prelegent zwracał uwagę, że współczesny świat często unika rozmowy o śmierci, podczas gdy doświadczenie hospicjum pokazuje ogromną potrzebę obecności, godności i duchowego wsparcia człowieka u kresu życia. Wykład miał nie tylko wymiar teologiczny, ale także bardzo praktyczny i humanistyczny. Duże zainteresowanie wzbudził również wykład ks. dr. Przemysława Krakowczyka SAC zatytułowany „Hostią żywą się stać Naśladowanie Chrystusa w doświadczeniu polskich mistyczek św. Faustyny Kowalskiej i służebnicy Bożej s. Dulcissimy Hoffmann”. Prelegent zestawił duchowość św. Faustyny Kowalskiej i s. Marii Dulcissimy Hoffmann, pokazując podobieństwa w ich przeżywaniu cierpienia oraz całkowitym oddaniu się Bogu. Podkreślał, że obie mistyczki traktowały codzienny trud i chorobę jako drogę duchowego dojrzewania i służby innym ludziom. Podsumowując stwierdził, że: „Obie mistyczki podjęły to samo wyzwanie: stać się żywą hostią za Kościół i za świat”. W trzecim wystąpieniu Regina Przyłucka przedstawiła s. Dulcissimą „w gronie młodych świętych”. Była to refleksja nad młodymi ludźmi Kościoła, którzy mimo krótkiego życia pozostawili po sobie wyjątkowe świadectwo wiary. Prelegentka wskazywała, że współczesna młodzież potrzebuje autentycznych wzorców duchowych, a postać młodej śląskiej zakonnicy może być dla wielu inspiracją. Kolejny wykład ks. dr. Aleksandra Radeckiego, dotyczył przygotowania człowieka na moment śmierci. Temat „Gotowość na śmierć. Dulcissima przygotowuje nas do przejścia na drugą stronę życia” miał charakter głęboko duchowy i skłaniał uczestników do refleksji nad przemijaniem oraz sensem życia. Kapłan podkreślał, że chrześcijańskie spojrzenie na śmierć nie powinno opierać się na lęku, ale na nadziei i wierze w życie wieczne. Ostatni wykład wygłosił ks. prof. Marek Chmielewski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Prelekcja poświęcona była doświadczeniu śmierci i życiu po śmierci w pismach świętych i mistyków Kościoła. Profesor przywoływał świadectwa osób, które w swojej duchowości opisywały doświadczenie cierpienia, spotkania z Bogiem i nadziei życia wiecznego. Wykład stanowił swoiste podsumowanie całego sympozjum, nadając mu wymiar teologicznej refleksji nad sensem ludzkiego życia i przemijania.
W sobotnie popołudnie podczas Eucharystii biskup diecezji opolskiej Andrzej Czaja w homilii mówił przede wszystkim o potrzebie budowania w sobie głębokiej relacji z Chrystusem oraz o duchowym dziedzictwie s. Marii Dulcissimy Hoffmann. Podkreślał, że życie śląskiej mistyczki było „pięknym świadectwem gorliwej współpracy z dziełem Chrystusa”. Biskup Czaja wskazywał, że życie s. Dulcissimy pokazuje nam, iż nawet cierpienie i choroba mogą stać się drogą duchowego dojrzewania oraz świadectwem wiary.
Ważnym elementem wydarzenia była również debata pod hasłem „Jak żyć, żeby dobrze umrzeć? Śmierć jako etap życia”. Uczestnicy rozmowy zwracali uwagę na potrzebę odzyskania głębszego spojrzenia na sens życia, cierpienia i przemijania we współczesnym świecie.
Niedzielne uroczystości zwieńczyła Eucharystia pod przewodnictwem bp. Adama Wodarczyka, biskupa pomocniczego archidiecezji katowickiej. Po mszy świętej siostry zaprosiły wszystkich parafian i gości na rodzinny piknik do ogrodu klasztornego. Zwieńczeniem tego dnia był wspaniały Majowy Koncert Muzyki Sakralnej.
Dni Dulcissimiańskie są nie tylko formą upamiętnienia s. Marii Dulcissimy Hoffmann, ale również okazją do budowania wspólnoty i pogłębiania życia duchowego. Każda kolejna edycja przyciąga osoby zainteresowane zarówno historią śląskiej mistyczki, jak i refleksją nad wiarą, cierpieniem oraz sensem ludzkiego życia. Postać s. Dulcissimy od lat wzbudza ogromne zainteresowanie wiernych, duchownych i badaczy duchowości. Ta młoda siostra zakonna mimo ciężkiej choroby potrafiła zachować pogodę ducha i głęboką ufność wobec Boga, dlatego dziś dla wielu pozostaje wzorem wytrwałości i duchowej siły. Trwający proces beatyfikacyjny sprawia, że pamięć o niej stale się umacnia, a Racibórz-Brzezie coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na mapie ważnych miejsc pielgrzymkowych Polski.
S. Małgorzata Cur
maj 25, 2026 | DUCHOWOŚĆ
„W Najświętszej Maryi Pannie odbija się również misterium Kościoła: w Niej Lud Boży odnajduje obraz swego początku, swego wzoru i swojej ojczyzny. W Matce Pana Kościół kontempluje własne misterium – nie tylko dlatego, że odnajduje w Niej wzór dziewiczej wiary, macierzyńskiej miłości i oblubieńczego przymierza, do których sam jest powołany, lecz także – a nawet przede wszystkim dlatego – że uznaje w Niej swój archetyp, idealny obraz tego, czym ma się stać. Jak widać, rozważania o Maryi – Dziewicy i Matce, zawarte w Lumen gentium, uczą nas miłować Kościół i służyć w nim spełnianiu się Królestwa Bożego, które nadchodzi i które w pełni urzeczywistni się w chwale. Pozwólmy więc, aby przemówił do nas ten wzniosły wzór, którym jest Maryja, Dziewica i Matka, i prośmy Ją, aby swoim wstawiennictwem pomagała nam odpowiadać na wezwanie, jakie płynie z Jej przykładu: Czy przeżywam swoją przynależność do Kościoła z wiarą pokorną i czynną? Czy rozpoznaję w nim wspólnotę przymierza, którą Bóg mi podarował, abym mógł odpowiedzieć na Jego nieskończoną miłość? Czy czuję się żywą cząstką Kościoła, posłuszną pasterzom danym przez Boga? Czy patrzę na Maryję jako na wzór, jako na najdoskonalszego członka i Matkę Kościoła, i proszę Ją, aby pomagała mi być wiernym uczniem Jej Syna?” /Leon XIV, 13.05.2026/ Maryjo, Matko Kościoła – módl się za nami