Środa, 2 września

Środa, 2 września

Środa 22. tygodnia okresu zwykłego
Ewangelia: Łk 4, 38-44 W dzisiejszej Ewangelii Jezus całkowicie poświęca się służbie innym: uzdrawia teściową Szymona, przyjmuje przyniesionych do Niego chorych, uzdrawia wielu i uwalnia ludzi od zła. Jednak gdy nastał dzień, „wyszedł z domu i udał się na miejsce odosobnione”. To wycofanie się nie jest ucieczką od Jego misji, lecz jej źródłem. W samotności Jezus pozostaje w intymnej komunii z Ojcem i z tej relacji czerpie siłę oraz wolność, by kontynuować swoją misję, a nie tylko odpowiadać na oczekiwania tłumu. Kiedy ludzie próbują powstrzymać Go przed odejściem, On wie, że musi iść dalej: „Muszę głosić Dobrą Nowinę o Królestwie Bożym także innym miastom, bo po to właśnie zostałem posłany”. Ten sam schemat jest niezbędny dla każdego ucznia. Misja bez modlitwy może łatwo stać się zwykłą aktywnością, a służba bez komunii z Bogiem może prowadzić do wyczerpania lub utraty kierunku. Potrzebujemy własnego „samotnego miejsca”, chwil, w których wycofujemy się z zgiełku, wymagań i obowiązków, po to by po prostu pozostać z Ojcem. Tam na nowo odkrywamy, kim jesteśmy, dlaczego zostaliśmy posłani i dokąd Bóg nas teraz wzywa. Modlitwa nie odciąga nas od misji; daje nam łaskę, by iść naprzód. Im głębsza jest nasza wspólnota z Ojcem, tym bardziej wolna i owocna staje się nasza służba. Zastanówmy się: czy znajduję czas na „samotne miejsce” z Ojcem, pozwalając modlitwie odnowić moje siły, wyjaśnić moją misję i dać mi łaskę, by iść naprzód?

Don Giorgio

Wtorek, 1 września

Wtorek, 1 września

Wtorek 22. tygodnia okresu zwykłego
Ewangelia: Łk 4,31-37 W dzisiejszej Ewangelii ludzie są zdumieni, ponieważ Jezus przemawia „z autorytetem”, a nawet duch nieczysty wykonuje Jego polecenie. Ten autorytet różni się od ludzkiej władzy, która często opiera się na pozycji, wpływach lub sile. Jezus posiada autorytet Boga, ponieważ jest Synem Bożym: Jego słowo nie tylko wyjaśnia prawdę, ale niesie w sobie moc, by urzeczywistnić to, co głosi. Kiedy mówi: „Milcz! Wyjdź z niego”, człowiek zostaje uwolniony. Boski autorytet jest zatem zawsze życiodajny i wyzwalający. Bóg nie sprawuje władzy, by nas zniewolić, ale by uwolnić nas od wszystkiego, co umniejsza naszą godność i uniemożliwia nam całkowite oddanie się Mu. Ewangelia zachęca nas do zadania sobie pytania, czy naprawdę pozwalamy Chrystusowi sprawować tę władzę w naszym życiu. Możemy podziwiać Jego nauczanie, a jednocześnie zachowywać pewne obszary wyłącznie dla siebie – nasze decyzje, przywiązania, lęki, nawyki czy ambicje. Ale wiara to coś więcej niż tylko słuchanie Jezusa; oznacza ona zaufanie Jego słowu na tyle, by pozwolić mu nami kierować i nas przemieniać. Kiedy poddajemy się władzy Chrystusa, nie tracimy naszej wolności; odkrywamy ją, ponieważ władza Boga zawsze prowadzi nas z dala od niewoli ku pełni życia. Zastanówmy się: czy naprawdę pozwalam Jezusowi sprawować Jego boską władzę nad każdą dziedziną mojego życia, ufając, że Jego Słowo mnie nie zniewala, lecz wyzwala?

Don Giorgio