maj 25, 2026 | AKTUALNOŚCI
W kościele pw. św. Apostołów Mateusza i Macieja w Raciborzu-Brzeziu wybrzmiała muzyka, która stała się nie tylko artystycznym przeżyciem, ale również modlitwą i chwilą duchowego zatrzymania. W niedzielę, 17 maja 2026 roku odbył się Majowy Koncert Muzyki Sakralnej zorganizowany w ramach V Dni Dulcissimiańskich, upamiętniających 90. rocznicę śmierci służebnicy Bożej s. Marii Dulcissimy Hoffmann. Już od pierwszych dźwięków świątynię wypełniła atmosfera skupienia i refleksji. Przestrzeń kościoła stała się miejscem spotkania muzyki, wiary i wspólnoty. Przed zgromadzoną publicznością wystąpił Chór św. Anny z Krzyżanowic pod dyrekcją Leonarda Fulneczka oraz Chór Brzezie prowadzony przez Aleksandrę Gamrot. W repertuarze znalazły się utwory muzyki sakralnej, których brzmienie doskonale współgrało z wyjątkowym charakterem miejsca. Koncert wzbogaciły również występy solistów. Partie wokalne wykonał Mateusz Łyżwa (bas), przy organach zasiadła Michalina Gardzielik, natomiast subtelne i pełne lekkości partie fletowe zaprezentował Paweł Muszkieta. Całość dopełnił Zespół Instrumentalny pod dyrekcją Andrzeja Rosoła, tworząc harmonijną oprawę muzyczną wydarzenia. Szczególnym momentem koncertu było wykonanie „Ave Maria”, które poruszyło słuchaczy i wprowadziło ich w atmosferę głębokiej zadumy. Muzyka wybrzmiewająca pod sklepieniem świątyni przypominała słowa s. Marii Dulcissimy Hoffmann: „Chciałabym być śpiewaczką, by wyśpiewywać z powodu wszystkich dobrodziejstw Bożych”. Cytat ten stał się symbolicznym mottem wydarzenia, którego charakter wykraczał poza wymiar artystyczny. Majowy Koncert Muzyki Sakralnej był nie tylko okazją do obcowania z pięknem muzyki chóralnej i instrumentalnej, ale także przestrzenią wspólnego przeżywania pamięci o raciborskiej mistyczce. Wieczór pozostawił w uczestnikach poczucie duchowej bliskości, wdzięczności i wewnętrznego wyciszenia, pokazując, że muzyka sakralna wciąż potrafi poruszać najgłębsze struny ludzkiej wrażliwości.
S. Małgorzata Cur
maj 25, 2026 | AKTUALNOŚCI
W dniach od 15 do 17 maja 2026 roku w Raciborzu odbyły się V Dni Dulcissimiańskie, wyjątkowe wydarzenie religijno-kulturalne poświęcone pamięci służebnicy Bożej Marii Dulcissimie Hoffmann. Tegoroczna edycja miała wyjątkowy charakter, ponieważ związana była z 90. rocznicą śmierci Dulcissimy, która zmarła w opinii świętości 18 maja 1936 roku w Raciborzu-Brzeziu. Dni Dulcissimiańskie od kilku lat wpisują się w kalendarz ważnych wydarzeń duchowych i kulturalnych regionu. Łączą modlitwę, refleksję naukową, debatę społeczną oraz integrację lokalnej wspólnoty. Organizatorami wydarzenia były Siostry Maryi Niepokalanej Prowincji Polskiej wraz z Powiatem Raciborskim i Dyrekcją zamku Piastowskiego w Raciborzu.
Obchody rozpoczęły się w piątek modlitewnym czuwaniem w kościele pw. św. Apostołów Mateusza i Macieja w Raciborzu-Brzeziu, miejscu związanym z życiem i śmiercią s. Dulcissimy. To właśnie w Brzeziu znajduje się jej grób, od lat odwiedzany przez pielgrzymów i wiernych proszących o jej wstawiennictwo. Ważnym punktem obchodów było sympozjum naukowe zatytułowane „Siostra Maria Dulcissima Hoffmann SMI nauczycielką życia i umierania”, które odbyło się w Zamku Piastowskim w Raciborzu. Wśród prelegentów znaleźli się duchowni, teologowie oraz przedstawiciele świata nauki, którzy podejmowali temat cierpienia, śmierci i duchowości chrześcijańskiej. Wykłady dotyczyły m.in. doświadczenia hospicyjnego, duchowości polskich mistyczek oraz refleksji nad życiem wiecznym.
Pierwszy wykład wygłosił ks. prof. Antoni Bartoszek z Uniwersytetu Śląskiego. Prelekcja pt. „Tajemnica cierpienia i umierania w doświadczeniu posługi hospicyjnej” dotyczyła towarzyszenia osobom terminalnie chorym. Prelegent zwracał uwagę, że współczesny świat często unika rozmowy o śmierci, podczas gdy doświadczenie hospicjum pokazuje ogromną potrzebę obecności, godności i duchowego wsparcia człowieka u kresu życia. Wykład miał nie tylko wymiar teologiczny, ale także bardzo praktyczny i humanistyczny. Duże zainteresowanie wzbudził również wykład ks. dr. Przemysława Krakowczyka SAC zatytułowany „Hostią żywą się stać Naśladowanie Chrystusa w doświadczeniu polskich mistyczek św. Faustyny Kowalskiej i służebnicy Bożej s. Dulcissimy Hoffmann”. Prelegent zestawił duchowość św. Faustyny Kowalskiej i s. Marii Dulcissimy Hoffmann, pokazując podobieństwa w ich przeżywaniu cierpienia oraz całkowitym oddaniu się Bogu. Podkreślał, że obie mistyczki traktowały codzienny trud i chorobę jako drogę duchowego dojrzewania i służby innym ludziom. Podsumowując stwierdził, że: „Obie mistyczki podjęły to samo wyzwanie: stać się żywą hostią za Kościół i za świat”. W trzecim wystąpieniu Regina Przyłucka przedstawiła s. Dulcissimą „w gronie młodych świętych”. Była to refleksja nad młodymi ludźmi Kościoła, którzy mimo krótkiego życia pozostawili po sobie wyjątkowe świadectwo wiary. Prelegentka wskazywała, że współczesna młodzież potrzebuje autentycznych wzorców duchowych, a postać młodej śląskiej zakonnicy może być dla wielu inspiracją. Kolejny wykład ks. dr. Aleksandra Radeckiego, dotyczył przygotowania człowieka na moment śmierci. Temat „Gotowość na śmierć. Dulcissima przygotowuje nas do przejścia na drugą stronę życia” miał charakter głęboko duchowy i skłaniał uczestników do refleksji nad przemijaniem oraz sensem życia. Kapłan podkreślał, że chrześcijańskie spojrzenie na śmierć nie powinno opierać się na lęku, ale na nadziei i wierze w życie wieczne. Ostatni wykład wygłosił ks. prof. Marek Chmielewski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Prelekcja poświęcona była doświadczeniu śmierci i życiu po śmierci w pismach świętych i mistyków Kościoła. Profesor przywoływał świadectwa osób, które w swojej duchowości opisywały doświadczenie cierpienia, spotkania z Bogiem i nadziei życia wiecznego. Wykład stanowił swoiste podsumowanie całego sympozjum, nadając mu wymiar teologicznej refleksji nad sensem ludzkiego życia i przemijania.
W sobotnie popołudnie podczas Eucharystii biskup diecezji opolskiej Andrzej Czaja w homilii mówił przede wszystkim o potrzebie budowania w sobie głębokiej relacji z Chrystusem oraz o duchowym dziedzictwie s. Marii Dulcissimy Hoffmann. Podkreślał, że życie śląskiej mistyczki było „pięknym świadectwem gorliwej współpracy z dziełem Chrystusa”. Biskup Czaja wskazywał, że życie s. Dulcissimy pokazuje nam, iż nawet cierpienie i choroba mogą stać się drogą duchowego dojrzewania oraz świadectwem wiary.
Ważnym elementem wydarzenia była również debata pod hasłem „Jak żyć, żeby dobrze umrzeć? Śmierć jako etap życia”. Uczestnicy rozmowy zwracali uwagę na potrzebę odzyskania głębszego spojrzenia na sens życia, cierpienia i przemijania we współczesnym świecie.
Niedzielne uroczystości zwieńczyła Eucharystia pod przewodnictwem bp. Adama Wodarczyka, biskupa pomocniczego archidiecezji katowickiej. Po mszy świętej siostry zaprosiły wszystkich parafian i gości na rodzinny piknik do ogrodu klasztornego. Zwieńczeniem tego dnia był wspaniały Majowy Koncert Muzyki Sakralnej.
Dni Dulcissimiańskie są nie tylko formą upamiętnienia s. Marii Dulcissimy Hoffmann, ale również okazją do budowania wspólnoty i pogłębiania życia duchowego. Każda kolejna edycja przyciąga osoby zainteresowane zarówno historią śląskiej mistyczki, jak i refleksją nad wiarą, cierpieniem oraz sensem ludzkiego życia. Postać s. Dulcissimy od lat wzbudza ogromne zainteresowanie wiernych, duchownych i badaczy duchowości. Ta młoda siostra zakonna mimo ciężkiej choroby potrafiła zachować pogodę ducha i głęboką ufność wobec Boga, dlatego dziś dla wielu pozostaje wzorem wytrwałości i duchowej siły. Trwający proces beatyfikacyjny sprawia, że pamięć o niej stale się umacnia, a Racibórz-Brzezie coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na mapie ważnych miejsc pielgrzymkowych Polski.
S. Małgorzata Cur
maj 25, 2026 | DUCHOWOŚĆ
„W Najświętszej Maryi Pannie odbija się również misterium Kościoła: w Niej Lud Boży odnajduje obraz swego początku, swego wzoru i swojej ojczyzny. W Matce Pana Kościół kontempluje własne misterium – nie tylko dlatego, że odnajduje w Niej wzór dziewiczej wiary, macierzyńskiej miłości i oblubieńczego przymierza, do których sam jest powołany, lecz także – a nawet przede wszystkim dlatego – że uznaje w Niej swój archetyp, idealny obraz tego, czym ma się stać. Jak widać, rozważania o Maryi – Dziewicy i Matce, zawarte w Lumen gentium, uczą nas miłować Kościół i służyć w nim spełnianiu się Królestwa Bożego, które nadchodzi i które w pełni urzeczywistni się w chwale. Pozwólmy więc, aby przemówił do nas ten wzniosły wzór, którym jest Maryja, Dziewica i Matka, i prośmy Ją, aby swoim wstawiennictwem pomagała nam odpowiadać na wezwanie, jakie płynie z Jej przykładu: Czy przeżywam swoją przynależność do Kościoła z wiarą pokorną i czynną? Czy rozpoznaję w nim wspólnotę przymierza, którą Bóg mi podarował, abym mógł odpowiedzieć na Jego nieskończoną miłość? Czy czuję się żywą cząstką Kościoła, posłuszną pasterzom danym przez Boga? Czy patrzę na Maryję jako na wzór, jako na najdoskonalszego członka i Matkę Kościoła, i proszę Ją, aby pomagała mi być wiernym uczniem Jej Syna?” /Leon XIV, 13.05.2026/ Maryjo, Matko Kościoła – módl się za nami
maj 24, 2026 | CHLEB POWSZEDNI
Czytania na Zielone Świątki: Dz 2,1–11; 1 Kor 12,3b–7.12–13; J 20,19–23. W uroczystość Zesłania Ducha Świętego Kościół świętuje pełnię obietnicy Zmartwychwstałego Chrystusa: przyjście Ducha Świętego. W Dziejach Apostolskich (2, 1–11) Duch zstępuje na uczniów, a każdy słyszy przesłanie Boga „w swoim własnym języku”. Duch Święty nie niszczy ludzkiej różnorodności, ale wkracza w nią i przemienia ją w wspólnotę. Bóg przemawia do każdego serca osobiście i intymnie. W Pierwszym Liście do Koryntian (12, 3b–7, 12–13) św. Paweł naucza, że Duch Święty czyni nas częścią jednego Ciała Chrystusa. Chociaż jest nas wielu i jesteśmy różni, Duch jednoczy nas w jedną żywą wspólnotę, w której każdy dar staje się służbą dla dobra wszystkich. Jedność w Kościele nie jest zatem jednolitością, ale harmonią stworzoną przez Ducha. W Ewangelii (J 20, 19–23) Zmartwychwstały Jezus tchnął Ducha Świętego na uczniów. Duch wypływa z samego Chrystusa; dlatego też Zielone Świątki są nierozerwalnie związane ze Zmartwychwstaniem. To samo tchnienie, które wskrzesiło Chrystusa z martwych, teraz ożywia Kościół. Strach przemienia się w misję, podział w komunię, a zamknięte serca w świadków miłosierdzia i prawdy. Zielone Świątki ujawniają, że życie chrześcijańskie jest niemożliwe bez Ducha Świętego, ponieważ to Duch sprawia, że Chrystus żyje w nas i poprzez nas w świecie. Zastanówmy się: czy jestem naprawdę otwarty na Ducha Świętego, aby Chrystus mógł we mnie żyć, zjednoczyć mnie z innymi w jedno ciało i uczynić mnie świadkiem, który głosi Bożą miłość każdemu człowiekowi w jego własnym języku życia?
Don Giorgio
maj 24, 2026 | DUCHOWOŚĆ
„W jednym ze swoich najpiękniejszych określeń Maryi, Sobór Watykański II mówi nam, że jest Ona «jakby utworzona przez Ducha Świętego» (quasi a Spiritu Sancto plasmata; KK 56).” /W. Stinissen OCD/ „Między Duchem Świętym a Matką Jezusa istnieje więź, której tajemnicę staramy się wyrazić nazywając Maryję Przybytkiem Ducha Świętego czy też Jego Oblubienicą.” W tych, którzy się Jej powierzyli, Maryja „nie czyni nic z siebie, nie stosuje swoich metod wychowawczych ani swojego sposobu kochania. Kocha i uczy tak, jak sama została pokochana i nauczona przez Ducha Świętego. W życiu człowieka, który się Jej powierza, działa jak ogień – oczyszcza jego serce, oświeca je i jednoczy ze swoim Synem, jak ogień łączy ze sobą żelazo. Działa jak wiatr – kierując wydarzeniami życia w sposób niepojęty i tajemniczy, ale zawsze w celu uzyskania najwyższego dobra. Działa wreszcie jak gołębica – otaczając delikatną i czułą miłością.” /Jerzy Zieliński OCD/ Maryjo, oddajemy się pod Twoją opiekę i prowadzenie z jeszcze większym zaufaniem. Naucz nas nie tylko przyjmować dary Ducha i je posiadać, ale także rozwijać w sobie i wykorzystać w pełni, na chwałę Bożą. Niech z upływem dni, miesięcy i lat, chwila po chwili, działanie Ducha Świętego w nas i przez nas będzie coraz bardziej widoczne i owocne - dla dobra tych, których nam Pan Bóg powierza.