MOJE DOŚWIADCZENIE MISYJNE WE WŁOSZECH, W RZYMIE
Dnia 21 listopada obchodziliśmy święto Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. W tym dniu, wszystkie, w duchowej jedności spotkałyśmy się, aby dziękować Bogu. Ten dzień dotknął mnie w sposób wyjątkowy, ponieważ także ja mogłam podziękować Bogu za dar powołania, jak również za różne talenty moich sióstr, za talenty, które są naprawdę wzbogaceniem Kościoła i Zgromadzenia. Dzięki nim możemy z radością pełnić różne posługi. Chciałabym podzielić się z Wami misją, którą pełnię jako katechetka. Kilka lat temu wykonywałam tą pracę w różnych parafiach, w moim kraju - Tanzanii, teraz wykonuję ją w parafii św. Franciszka z Asyżu tutaj, w Rzymie, we Włoszech. Przygotowuję dzieci do przyjęcia sakramentów, szczególnie pierwszej komunii i bierzmowania. Na początku stanęłam przed kilkoma wyzwaniami w zakresie języka, kultury, a nawet sposobu nauczania, który jest zupełnie inny niż w Tanzanii. Ponieważ moją pasją jest nauczanie katechezy, cieszę się, że mogę uczyć również tutaj i nie sprawia mi to już większych trudności. Wiem, że to pierwszy raz ktoś z naszej wspólnoty z Generalatu współpracuje na stałe także z parafią. Jestem szczęśliwa, że Matka Generalna uznała, że warto być blisko społeczeństwa wokół nas, aby dawać świadectwo naszej misji, ponieważ rozpoczęłam moją posługę w tym roku. W dniu 21/11/2020 roku dziesięcioro dzieci przyjęło Pierwszą Komunię Świętą. Pomimo epidemii Covida19, dzieci te przyjęły Jezusa z wielką radością do swoich serc. I chociaż ich usta były zakryte maskami, to uśmiechy radości pojawiły się w ich jasnych oczach. Bądźmy dumne z naszych talentów i zamiast je ukrywać, wykorzystajmy je na rzecz innych. Naszą pierwszą misją jest modlitwa, a następnie w każdej innej misji, powierzonej każdej z nas, powinniśmy ofiarować to, co najlepsze z siebie, na uwielbienie i chwałę Boga. Będziemy bardziej błogosławione, gdziekolwiek pójdziemy. Sr. M. Clementina
Dzięki Bogu już na Filipinach!
W związku z epidemią Covid 19 długo czekałam na pozwolenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych na Filipinach na wydanie dla mnie wizy. I wreszcie udało mi się je dostać a potem już kupno biletu i sama wiza, poszło bez problemu. Lot był długi. Najpierw z Warszawy do Amsterdamu, gdzie czekałam prawie 6 godzin na samolot do Manili i ten lot trwał ok 15 godz. W Manili na lotnisku wszyscy pasażerowie musieli poddać się testom na Covid 19. Co i ja uczyniłam zgodnie z wymogami, następnie po zabraniu bagażu udałam się do 2 dni wcześniej zarezerwowanego hotelu wyznaczonego przez rząd Filipin dla oczekujących na wynik testu. Kiedy dotarłam do hotelu była już godz. 21. W hotelu też był regulamin związany z obostrzeniami Covid 19, który trzeba było przestrzegać. Posiłki były przynoszone każdemu pod drzwi i dzwonek do drzwi o nim oznajmiał. Na drugi dzień rano ok godz. 9 dostałam maila z moim wynikiem, który jest negatywny. Zadzwoniłam do s. Klaudii, że może mnie odebrać bo mam wynik negatywny, poinformowałam też o tym hotel. I Bogu niech będą dzięki o godz. 14 odebrała mnie z hotelu s. Klaudia. Na razie się zapoznaje z pracą i otoczeniem. Sr. Agata
Transmisja Mszy św. z Barda
Informujemy, że Msza święta dziękczynna za ocalenie Zgromadzenia, która odbędzie się 21 listopada o godz. 11:00 w Sanktuarium w Bardzie będzie transmitowana przez Internet. Podajemy linki do transmisji: https://sanktuarium-nnmp-bardo.click2stream.com/ lub https://parafia-bardo.pl/ Msza będzie w języku polskim.
Z TANZANII NA FILIPINY
Bardzo się cieszę i dziękuję Bogu oraz przełożonym naszego Zgromadzenia, że po rocznej przerwie w pracy misyjnej, mogę ponownie wyjechać by posługiwać na misjach, tym razem nie w Tanzanii ale na Filipinach w Manili. W obecnych czasach pandemii, po długim oczekiwaniu i niepewności czy dostanę pozwolenie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Manili na wydanie przez ambasadę Filipin w Polsce dla mnie wizy, uzyskałam pisemne pozwolenie. Już po kilku dniach byłam w Ambasadzie Filipin w Warszawie odebrać wizę oraz specjalne pozwolenie na wjazd, a 12 listopada polecę do Manili i dołączę do S. M. Klaudii. Razem będziemy prowadzić dzieła misyjne i apostolat wśród najuboższych dzielnic Manili. Proszę wszystkich o modlitwę nie tylko za siebie, ale za nasze misje na Filipinach, abyśmy mogły kontynuować dzieło misyjne Kościołała i naszego Zgromadzenia. Serdecznie pozdrawiam i ogarniam pamięcią w modlitwie wszystkich przyjaciół misji. Niech Imię Pańskie będzie błogosławione teraz i na wieki! S. M. Agata Sobczyk
